# Koniec darmowego przekazywania ziemi Kościołowi na Ziemiach Zachodnich

> Petycja Fundacji Dobre Państwo. Strona: https://dobrepanstwo.org/petycje/art-70a-kosciol
> Licencja: CC BY 4.0. Cytowanie: Fundacja Dobre Państwo, „Koniec darmowego przekazywania ziemi Kościołowi na Ziemiach Zachodnich”, dobrepanstwo.org.

Petycja postuluje wykreślenie art. 70a ustawy o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego, który pozwala nieodpłatnie przekazywać parafiom, diecezjom, seminariom i zakonom na Ziemiach Zachodnich i Północnych do 50 ha państwowych gruntów rolnych. Fundacja argumentuje, że cel rekompensaty za mienie utracone w PRL został wyczerpany, a otrzymane grunty bywają sprzedawane i wnioskowane ponownie.

- Temat: Państwo a Kościół
- Czego dotyczy: Ustawa o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego, art. 70a
- Do kogo: Sejm, Senat, Prezydent RP
- Stan: Komisja Sejmu nie uwzględniła żądania (21 maja 2025)

## Gdzie trafiła i co się stało

- 8 stycznia 2024, Sejm, BKSP-155-X-81/24: Komisja do Spraw Petycji: nie uwzględniła żądania (źródło: sejm.gov.pl, odczyt 10.10.2026)
- 8 stycznia 2024, Senat, P11-08/24: Komisja Petycji Senatu nie podjęła dalszych prac (postulat nieuwzględniony) (źródło: senat.gov.pl, odczyt 10.10.2026)
- 7 października 2024, Prezydent RP: Prezydent nie prowadzi rejestru petycji; odpowiedzi nie odnotowano (źródło: rejestr Fundacji (data prezentaty))
- 1 stycznia 2025, Senat: wysłane według rejestru Fundacji; w rejestrze Senatu brak numeru (źródło: rejestr Fundacji)
- 3 stycznia 2025, Prezydent RP: Prezydent nie prowadzi rejestru petycji; odpowiedzi nie odnotowano (źródło: rejestr Fundacji (data prezentaty))
- 3 stycznia 2025, Sejm, BKSP-155-X-387/25: Komisja do Spraw Petycji: nie uwzględniła żądania (źródło: sejm.gov.pl, odczyt 10.10.2026)

## Pełny tekst petycji

**PETYCJA**

Na podstawie art. 63 Konstytucji RP i art. Art. 2 ust.3 Ustawy o petycjach wnosimy petycję o podjęcie działań w celu wniesienia pod obrady Sejmu RP projektu ustawy o zmianie ustawy z 17 maja 1989 r. **„o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej”** (Dz.U.1989.29.154 ze z późn. zm.), która to zmiana polegać by miała na wykreśleniu z ustawy art**. 70 a, o treści:**

*Art. 70 a.*

*1. Osobom prawnym Kościoła Katolickiego, które po dniu 8 maja 1945 r. podjęły działalność́ na Ziemiach Zachodnich i Północnych, mogą̨ być, na ich wniosek, przekazane nieodpłatnie na własność́ grunty znajdujące się̨ w zasobach Państwowego Funduszu Ziemi albo w Zasobie Własności Rolnej Skarbu Państwa. Jeżeli grunty te znajdują się w zarządzie lub użytkowaniu osób prawnych, przekazanie na własność może nastąpić wyłącznie za zgodą tych osób.*

*2. Wielkość przekazanej nieruchomości rolnej, wraz z gruntami rolnymi będącymi już̇ własnością wnioskodawcy, nie może przekraczać w odniesieniu do:*

*1)  gospodarstw rolnych parafii – 15 ha;*

*2)  gospodarstw rolnych diecezji – 50 ha;*

*3)  gospodarstw rolnych seminariów duchownych, diecezjalnych i zakonnych – 50 ha;*

*4)  gospodarstw rolnych domów zgromadzeń zakonnych – 5 ha, chyba że domy te prowadzą działalność, o której mowa w art. 20 i 39; w tych przypadkach mogą być przekazane nieruchomości rolne o powierzchni do 50 ha.*

*3. Przekazanie na własność nieruchomości, o których mowa w ust. 1 i 2, następuje w drodze decyzji wojewody właściwego ze względu na miejsce położenia nieruchomości wydanej za zgodą Prezesa Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa. Decyzja ta stanowi podstawę do dokonania wpisów w księgach wieczystych.*

**UZASADNIENIE**

Niniejsza inicjatywa społeczna ma na celu uchylenie art. 70a ustawy o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego z 1989 roku, który według licznych źródeł dostępnych w internecie, doniesień prasowych oraz analiz ekspertów nie spełnia już swojego pierwotnego celu (tzw. ratio legis). Mimo że art. 70a wprowadzono, by zrekompensować Kościołowi katolickiemu utracone mienie w okresie PRL, współczesne badania i raporty wskazują, że państwo w praktyce przekazało duchownym podmiotom prawnym więcej, niż faktycznie odebrało. Co więcej, wiele doniesień ujawnia zjawisko „karuzeli wniosków i zbyć”, polegającej na częstym handlowaniu nieodpłatnie nabytymi gruntami i ponownym występowaniu o kolejne nadania, co rodzi poważne wątpliwości natury gospodarczej i etycznej.

Nadmierne przywileje w obrocie nieruchomościami, opisane szeroko w publikacjach medialnych oraz w opracowaniach naukowych, tworzą atmosferę przyzwolenia na praktyki, które mogą prowadzić do nieprawidłowości i marnotrawienia wspólnego dobra. Brak dokładnego rozliczenia przejętych i już zwróconych kościelnych majątków utrudnia państwowej administracji sprawowanie kontroli i nadzoru nad tym procesem. Celem niniejszej petycji jest zatem doprowadzenie do całkowitej rezygnacji z art. 70a w obecnej formie oraz zainicjowanie rzetelnej inwentaryzacji i publicznej debaty nad rozliczeniami finansowo-majątkowymi między państwem a Kościołem katolickim.

Ryzyko nieprawidłowości gospodarczych jest ogromne i udowodnione.

Karuzele wniosków, zbyć i podejrzeń korupcji politycznych nie są wyłącznie osadzone na plotkach. Państwo nie dba, nie prowadzi rejestru i kontroluje obrotu nieruchomościami wprowadzanymi do obiegu z powołaniem na wyczerpany aksjologicznie przepis prawny.

Reforma ustawy o stosunku Państwa do Kościoła katolickiego. Perspektywa historyczna, teoretyczna i międzynarodowa.

Proponowana przez Fundację Dobre Państwo zmiana art. 70a ustawy o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej z 1989 roku dotyka fundamentalnych kwestii związanych z transparentnością i sprawiedliwością w relacjach między Kościołem a państwem. Propozycja wykreślenia przepisu umożliwiającego nieodpłatne przekazywanie gruntów kościelnym osobom prawnym na Ziemiach Zachodnich i Północnych opiera się na argumentach dotyczących wyczerpania się ratio legis tych regulacji oraz ich nieaktualności w obecnych realiach gospodarczych i społecznych. Aby lepiej zrozumieć wagę tej reformy, warto osadzić ją w szerszym kontekście historycznym, teoretycznym i międzynarodowym.

Relacje między Kościołem a państwem w Polsce mają długą i złożoną historię. Już w okresie średniowiecza Kościół katolicki był jednym z największych właścicieli ziemskich i odgrywał istotną rolę w gospodarce państwa. W czasach zaborów Kościół, szczególnie na Ziemiach Zachodnich i Północnych, pełnił ważną funkcję nie tylko religijną, ale także narodową, będąc ostoją polskości. Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku, II Rzeczpospolita podjęła pierwsze próby sekularyzacji majątków kościelnych, ograniczając przywileje Kościoła w zakresie własności ziemskiej.

Po II wojnie światowej Polska Ludowa kontynuowała proces wywłaszczania Kościoła, a wiele jego nieruchomości zostało znacjonalizowanych. W zamian, w 1950 roku utworzono Fundusz Kościelny, który miał rekompensować Kościołowi utracone mienie. Po 1989 roku, w ramach demokratycznej transformacji, państwo polskie podjęło działania mające na celu restytucję majątków kościelnych, co znalazło odzwierciedlenie w powołaniu Komisji Majątkowej oraz przyjęciu przepisów o nieodpłatnym przekazywaniu gruntów na Ziemiach Zachodnich i Północnych. Wówczas uznano, że Kościół jako instytucja, która utraciła znaczną część swojego majątku, ma prawo do częściowej rekompensaty. Jednakże dzisiejsza dyskusja dotyczy tego, czy te regulacje, wprowadzone w szczególnych warunkach historycznych, nadal są zasadne.

Z punktu widzenia teorii politycznej, relacje między państwem a Kościołem katolickim są przedmiotem wielu debat. Teoria rozdziału Kościoła od państwa, której prekursorem był John Locke, opiera się na przekonaniu, że instytucje religijne nie powinny posiadać przywilejów ani wpływu na politykę państwową. Locke argumentował, że każdy obywatel powinien być równy wobec prawa, a Kościół, jako organizacja prywatna, nie powinien korzystać z nadzwyczajnych uprawnień.

Z kolei Jean-Jacques Rousseau w swoim dziele „Umowa społeczna” rozwijał koncepcję, że wszelkie przywileje, jakie przysługują Kościołowi, muszą być uzasadnione interesem wspólnoty, a nie partykularnymi interesami instytucji religijnych. W tym kontekście art. 70a, który przewiduje przekazywanie gruntów na własność Kościołowi bez ograniczeń co do ich późniejszego wykorzystania, może być postrzegany jako odstępstwo od zasady równości i przejrzystości w relacjach Kościół–państwo.

Na arenie międzynarodowej, różne państwa przyjmowały różnorodne modele regulacji relacji majątkowych z Kościołem. W krajach takich jak Francja, które przyjęły model laickości, Kościół nie posiada przywilejów w zakresie nabywania nieruchomości, a wszystkie transakcje podlegają ścisłym regulacjom prawnym. Francja, już od czasów Rewolucji Francuskiej, dążyła do pełnego rozdziału Kościoła od państwa, co oznaczało także nacjonalizację większości majątku kościelnego.

W Niemczech, Kościół katolicki i ewangelicki są nadal ważnymi właścicielami nieruchomości, jednakże ich działalność gospodarcza podlega ścisłym regulacjom państwowym. Kościół ma prawo nabywać ziemię, ale transakcje te muszą być zgodne z prawem rynkowym, a Kościół nie korzysta z preferencyjnych warunków w zakresie gospodarowania nieruchomościami.

Hiszpania jest przykładem kraju, gdzie Kościół katolicki nadal cieszy się pewnymi przywilejami w zakresie nieruchomości, jednak rosnące głosy sprzeciwu wobec uprzywilejowanej pozycji Kościoła doprowadziły do wzmożonej debaty na temat konieczności reformy tych regulacji, szczególnie w kontekście kryzysu ekonomicznego.

W Polsce, Kościół katolicki posiada znaczący majątek, w tym liczne nieruchomości, które zostały mu przekazane po 1989 roku w ramach restytucji mienia. Artykuł 70a ustawy o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego, wprowadzony w 1991 roku, miał na celu umożliwienie Kościołowi nabywania gruntów na Ziemiach Zachodnich i Północnych, aby rekompensować straty poniesione w wyniku wywłaszczeń dokonanych w okresie PRL.

Jednakże, jak wskazuje Fundacja Dobre Państwo, przepis ten jest obecnie nadużywany, a Kościół niejednokrotnie sprzedaje otrzymane nieruchomości, a następnie ubiega się o kolejne. W wielu przypadkach grunty, które miały być wykorzystywane na cele sakralne, są sprzedawane lub dzierżawione, co prowadzi do komercjalizacji majątku kościelnego i podważa pierwotne intencje ustawodawcy. Taka sytuacja rodzi pytania o zasadność dalszego utrzymywania tego rodzaju przywilejów w kontekście równości wobec prawa i odpowiedzialności za wspólne dobro.

Zmiana art. 70a ustawy o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego jest nie tylko konieczna, ale i uzasadniona w kontekście obecnych wyzwań społecznych i gospodarczych. Propozycja Fundacji Dobre Państwo, aby wykreślić ten przepis, znajduje poparcie w historii relacji państwa z Kościołem, a także w międzynarodowych praktykach dotyczących zarządzania majątkiem kościelnym.

Usunięcie tego przywileju wprowadzi większą transparentność w gospodarowaniu gruntami publicznymi i uniemożliwiłoby nadużycia związane z komercjalizacją majątku kościelnego. Reforma ta jest zgodna z zasadami sprawiedliwości społecznej, równości wobec prawa oraz odpowiedzialności za dobro wspólne, co stanowi fundament współczesnych demokratycznych systemów politycznych.

Zmiana ta przyczyni się również do poprawy relacji między Kościołem a państwem, opartych na wzajemnym zaufaniu i transparentności. Proponowane reformy są zgodne z obowiązującymi dyrektywami unijnymi i mogą być wdrożone bez konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów przez budżet państwa.

„Kto kocha się w pieniądzach, pieniądzem się nie nasyci" (Koh 5,9)

Słowa białych kruków, książek ks. Prof. Dariusza Walencika „Nieruchomości Kościoła katolickiego w Polsce w latach 1918 -2012. Regulacje prawne – nacjonalizacja – rewindykacja” z 2013 roku oraz „Rewindykacja nieruchomości Kościoła katolickiego w postępowaniu przed Komisją Majątkową” są obowiązkową lekturą każdego z polityków władzy, którzy są państwowcami.

Od wieku Kościół naciska Państwo Polskie o zwrot nieruchomości lub o rekompensaty. Tak, już ponad sto lat trwają spory duchownych z Polską o grunty, mienie i pieniądze. Pertraktacje rozpoczęto na przełomie 1918 i 1919 roku. 10 lipca 1919 roku w ustawie „o zasadach reformy rolnej” widzimy skutki upominania się Kościoła o ziemie. Gdy tylko Polska powstała z zaborów i nawałnicy I wojny światowej rozpoczęła rokowania o mienie z roszczeniami kościelnymi, które trwają do dzisiaj. Sekularyzacja, wywłaszczanie, nacjonalizacja i rewindykacje oraz rekompensaty, w tym fundusze, są nam znane od wieku, ba od czasów Rewolucji Francuskiej i Wiosny Ludów, nie zapominając o reformacji i Henryku VIII. Kościół tracił dobra doczesne w zaborach. Austro – Węgry, Prusy i Rosja uszczupliły latyfundia. Wojny, zwłaszcza Wielka I i II Światowa, pogmatwały sytuacje, zarówno prawną, jak społeczną i polityczną. Czasy PRL odcisnęły dodatkowe piętno. Dzisiaj spór o ziemie toczy się w oparciu o zmiany granic, przepisów prawnych i języków urzędowych z kilku porządków. Koniecznym jest połączenie zasad trzech imperiów i stolicy apostolskiej, opisywanych po włosku, francusku, rosyjsku, niemiecku, angielsku, węgiersku, czesku, słowacku i oczywiście po polsku. Co zabrał Car i Rosja, co Cesarz Franciszek, a co Bismarck bądź ich następcy? Jakie straty są wynikiem wojen? Co z terenami po zmienionych granicach? Mimo stu lat nie znamy odpowiedzi, które uszczerbki w majątku muszą być odpłacone Kościołowi w naturze i/lub w rekompensacie. O dziwo, nie ma nawet sporządzonego przez Państwo spisu dóbr! Ostatni, a i to fragmentaryczny, spis Państwa datowany jest na 1951 rok. Kościół także nie zebrał pełnych danych od swych przedstawicieli w terenie, a przynajmniej tak twierdzi. Zebranych danych jednak nie ujawnia, co rodzi pytanie, czy rzeczywiście nie wypełnia obowiązków, które sam sobie narzuca. Okazjonalność rodzi okazje.

Negocjacje toczone są o tysiące nieruchomości, o dziesiątki tysięcy ruchomości a od stu lat mrocznej samotności nie ma repozytorium faktów! Odpowiedzialność.

Szacunki wskazują, że przed napaścią hitlerowską w dyspozycji dóbr martwej kościelnej ręki, w kategorii ziemi rolnej, było:

Kresy wschodnie – 208.921 ha

Ziemie dawne, rdzenne – 144.738 ha

Ziemie zachodnie i północne – 31.734 ha

Razem: 385.393 ha. Nie ma dowodów, że wszystkie je Kościół stracił. W wyniku kwerendy akt i dokumentów kościelnych oraz państwowych uwiarygodniona jest teza, że do 2013 roku Państwo zwróciło w naturze lub w rekompensacie 380.700 ha. Zatem wydaje się, że do zwrotu pozostaje nie więcej, niż 4.693 ha.

Grunty miejskie, inwestycyjne, zabudowane z braku dokumentów przemilczmy. Przedmiotem obrotu były i inne nieruchomości i podmioty. Drukarnie, szpitale, banki, kopalnie, apteki, szkoły i ochronki, firmy, jak „Veritas – Ludwik”, i cmentarze, te ostatnie są bardzo rentowne. Przepływy finansowe nie są w pełni upubliczniane. Mamy dostęp do kwot z Funduszu Kościelnego. Ukryte są przywileje z gospodarki nieruchomościami i ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego. Czekamy na procedowanie naszych pięciu petycji w sprawie transparentności dóbr doczesnych Kościoła podlegających obrotowi i działalności gospodarczej.

Policzmy, to co dostępne i możliwe do oszacowania. 385.393 ha razy średnia cena ziemi rolnej wskazana przez rządowe agencje 62.850 zł wykazuje, że Kościół w ziemi rolnej ma 24 miliardy i blisko 222 milionów złotych.

Osób duchownych w 10.352 parafiach jest 34.687. Osób konsekrowanych jest 29.143 w tym Sióstr 16.037. Przypomnijmy, że Siostry Zakonne nie są obdarzone sakramentem kapłaństwa (wyższej duchowości) lecz wyłącznie kierują się indywidualnymi ślubami, tak ja i my świeccy przyrzeczeniami. Porównując zimie i ludzi można zauważyć, że każda osoba z instytucji kościoła ma na swe utrzymanie ponad 6 ha ziemi. Dysponuje majątkiem w gruntach ornych w kwocie bliskiej 400 tysięcy złotych. Czy z takiego skrawka gruntu można się utrzymać? Z pewnością tak, gdyby się go samemu uprawiało. Jednak jak notoryjnie wiemy Kościół dzierżawi swe grunty rolnikom. Tajemnicą jest, kto dysponuje dotacjami unijnymi przeznaczonymi na wsparcie produkcji żywności. Stawki czynszu dzierżawnego objęte są tajemnicami handlowymi a przywileje skarbowe umożliwiają rozliczanie ich poza kontrolą państwa.

Wokół sekularyzacji i dla uzyskania dostępu do dusz suwerena toczy się targ o wpływy. Zabiegi o katechizacje, dostęp do sakramentów, wpływy z tacy, odpłatną posługę duchową prowadzone są w tle i w scenografii Funduszu Kościelnego. To guziki.

Na przełomie wieków dla uniknięcia konfliktów społecznych politycy i hierarchowie zgodzili się na Komisję Majątkową. 21 lat pracował organ, który, jak twierdzi poseł Sławomir Kopyciński, rozdysponował 100 miliardów złotych. Dowodów i szacunków nie ma. Nie ma i istotnych części archiwów z akt Komisji co do skutków rzeczowych rewindykacji, archiwa są wybrakowane i nie ma śladów co, komu i za co oraz w jakich kwotach zwrócono. W oparciu o 3036 wniosków zawarto 1486 ugód i wydano 990 orzeczeń zwrotowych w naturze i/lub rekompensacie, z początku rzeczowy hektar za hektar, by pod koniec orzekać zgodnie z wartościami rynkowymi. Oddano 65.537 ha i udzielono 143 534 231 zł rekompensat w pieniądzu.

Czas na inwentaryzację. Spis z natury. Opis i oszacowanie. Decyzję za jakie straty Kościoła w historii państwo opowiada i w jakiej wysokości oraz formie. Co zostało już zwrócone a co odpłacone. Państwo nadal płaci i nie wie za co oraz dlaczego? Idzie o władanie a z niego płynące strumienie dochodów. Władanie nad majątkiem i władanie nad ludem. Przekazane nieruchomości generują dochody. Usuńmy kolizje tytułów. Nie sposób dawać i dobra i monety.

Konkordat jest, póki co umową anachroniczną, lecz jej przeredagowanie i uwspółcześnienie możemy odłożyć. Rząd dusz musi mieć dobra doczesne by dbać o dobra transcendentne. Dobro wspólne nie może jednak budować książąt i księżnych Kościoła – Papież Franciszek uczy o Kościele synodalnym, ubogim w mienie bogatym w ducha.

Ile dobra jest w Kościele? Co jest bogactwem Ludzi Kościoła?

Fundacja Dobre Państwo dba o Dobro Wspólne. Suma dóbr indywidualnych nie zawsze jest dobra dla wspólnoty. Nie grzeszmy bezczynnością i ślepą wiarą. Umówmy się. Oddajcie tedy, co jest cesarskiego, cesarzowi, a co jest Boskiego, Bogu. (Mt 22,21)

Ratio legis artykułu 70a zostało wyczerpane.

Sekularyzacja i wywłaszczanie dóbr kościelnych miało miejsce już w II Rzeczypospolitej, w okresie międzywojennym. Kontynuowała je Polska Ludowa. Parlamentarzyści znają historię i prawo, a z pewnością mogą się zapoznać ze źródłami, choćby poprzez lekturę dokumentów przygotowywanych przez Biuro Analiz Sejmowych. W problematykę z historii współczesnej włączone są nazwiska znanych polityków tj. p. E. Gierek, K. Bielecki, L. Dorn, Z. Ziobro, D. Tusk. Postacie te pojawiają się w notkach z procesu legislacyjnego. Zapowiedzi najbardziej aktualne, a odnoszące się do regulacji stosunków finansowych Państwa z Kościołem, pamiętamy z kampanii wyborczej ugrupowań teraz tworzących obóz rządzący.

Ślepą uliczką jest ścieżka wytyczona w 2009 roku przez posłów SLD, która doprowadziła do stanowiska Trybunału Konstytucyjnego z 8 czerwca 2011 roku w wyroku w sprawie TK K3/09.

Najwyższy czas na wyliczenie kosztów ekonomicznych. Państwo musi zrobić inwentaryzację nadań i darowizn i porównać ją z kwerendą aktów wywłaszczeń. Zacząć trzeba od pilnego zestawienia obszarów, by w oparciu o listy nieruchomości pokusić się o szacunki porównujące wartości rynkowe nieruchomości utraconych i zwróconych w naturze, bądź w pieniądzu. Póki Państwo nie wie, jaki jest bilans historycznych rozliczeń, przepis art. 70A musi być poddany memorandum zawieszającemu. Z ostrożności wnosimy o jego uchylenie, gdyż szacunki z dostępnych archiwów pozwalają domniemywać, że przysporzenie jest większe po stronie kościelnej.

Art. 70 A zrekompensował to, co miał zrekompensować. Jego uchylenie jest decyzją polityczną. Dopuszczenie wniosków zbiorowych, także dla kościelnych osób prawnych, doprowadziło do przykładów składania wniosków występowania po określony areał, by nabyty grunt szybko zbywać i ponownie jako „sutanna bez ziemi” pozyskiwać kolejne nadania. Pamiętajmy, że kościół dysponuje wieloma przywilejami, które nie dopuszczają instytucji Państwa w kontrolę finansów.

Problemem z finasowaniem Kościoła najczęściej nie są same przepisy, tylko praktyka ich stosowania. Ostatnio wniesiona przez Polskę 2050 poprawka zmierzająca do usunięcia zapisu została przegłosowana przez posłów PIS.

17 maja 1989 r. Sejm przyjął ustawę o stosunku państwa do Kościoła katolickiego. Powołana została rządowo – kościelna Komisja Majątkowa. Episkopat. Rząd J. Bieleckiego zaproponował nowelizację z 1991 roku wprowadzającą art. 70A.

Nie wiemy, ile w tej chwili ziemi ma Kościół. Ile ma dóbr doczesnych. Jaki areał ziemi ornej, wód i pastwisk wykorzystuje rolniczo samodzielnie. Ile gruntów dzierżawi, a w ilu gospodarstwach dotacje unijne nie trafiają do rolnika.

Kościół ma róże źródła dochodów. Utrzymuje się z tacy, opłat za sakramenty, z danin za pochówek, z dotacji Funduszu Kościelnego i z przywilejów w obrocie nieruchomościami. Nie godzi się jednak, by czerpał korzyści z braku staranności władzy w dysponowaniu dobrem wspólnym, nadaniami gruntami państwowymi.

W PRL-u kościoły i związki wyznaniowe na skutek wywłaszczeń, ale i zmiany granic Polski, utraciły nieruchomości, które były ich źródłem utrzymania. W zamian otrzymały Fundusz Kościelny. Po 1989 roku Państwo starało się doprowadzić do restytucji mienia kościelnego. O Komisji Majątkowej i jej działalności zwrotowej napisano wiele, z rzadka jedynie pozytywnie.

Na tzw. ziemiach zachodnich wybrano inny model i przyznano kościołom i związkom wyznaniowym prawo do ubiegania się o nieruchomości w trybie darmym, by z nich mogły czerpać dochody. Zdarzało się, że kościoły nieruchomości od Państwa dostawały, sprzedawały, a następnie ubiegały się o kolejne, w miejsce tych już zbytych. Karuzela trwa w najlepsze, a Państwo udaje, że nie widzi.

Fundusz Kościelny pozostał, pomimo że nawet strona kościelna przyznaje, że co zabrano – już z naddatkiem zwrócono.

Dla nieodpłatnego przekazywania gruntów na ziemiach zachodnich (w sumie 5 województw) uzasadnienia już także nie ma. Skoro więc wyczerpało się ratio legis przepisów, na podstawie których każda kościelna osoba prawna może nieodpłatnie i bez ograniczeń co do dalszego wykorzystania, w tym również dzierżawy czy sprzedaży, otrzymać od 15 do 50 ha gruntów rolnych, przepis ten należy wyeliminować z polskiego porządku prawnego. I o to właśnie postulujemy.

Lobbujemy za wolnością, godnością i odpowiedzialnością. Petycja FDP wymierzona jest w tych, którzy prawo wykorzystywali i wykorzystują psując relacje państwo/obywatel/ kościół, niszcząc pozytywny niegdyś wizerunek Kościoła.

Petycje zmierzają do wprowadzenia transparentności w tych relacjach, do likwidacji pokus, którym wielu ulega, do odbudowy zaufania. Do tego potrzebna jest wiedza; o tym co kościół posiada, co dostał, co wziął, co i jak spieniężył i czy zapłacił od transakcji stosowne podatki i daniny publiczne.

Petycje nie wywracają konkordatu, przeciwnie, są właściwą próbą praktykowania jego zapisów. Do niej jednak potrzebna jest jasność, nie tylko ta boska, ale i ta przyziemna, rachunkowa.

Petycją są także działaniem w dobrze pojętym interesie Kościoła Katolickiego, któremu np. umożliwią uniknięcie podejrzeń o paserstwo, gwarantują pewność obrotu nieruchomościami, zgodne z przeznaczeniem wykorzystanie gruntów na cele sakralne.

Wreszcie, petycje zrównują pozycje stron i chronią podmioty prawa handlowego i osoby prawne oraz fizyczne przed uprzywilejowaną pozycją kościoła.

Chcemy, by media informowały o inicjatywach wspierających utrzymywanie dobrych relacji Państwo-Kościół. Chcemy też, by te relacje opierały się na jawności i zaufaniu, jak zdecydowana większość życia publicznego. Kościół, być może, zajęty swoimi sprawami nie dostrzega wagi problemu, do dyskusji nad którym chcemy go zaprosić. Każdy prowadzi politykę informacyjną i pielęgnuje kontakty z własnym środowiskiem społecznego wsparcia.

W PRL-u kościoły i związki wyznaniowe na skutek wywłaszczeń, ale i zmiany granic Polski, utraciły nieruchomości, które były ich źródłem utrzymania. W zamian otrzymały Fundusz Kościelny. Po 1989 roku Państwo starało się doprowadzić do restytucji mienia kościelnego. O Komisji Majątkowej i jej działalności zwrotowej napisano wiele, z rzadka jedynie pozytywnie.

Na tzw. ziemiach zachodnich wybrano inny model i przyznano kościołom i związkom wyznaniowym prawo do ubiegania się o nieruchomości w trybie darmym, by z nich mogły czerpać dochody. Zdarzało się, że kościoły nieruchomości od Państwa dostawały, sprzedawały, a następnie ubiegały się o kolejne, w miejsce tych już zbytych. Karuzela trwa w najlepsze, a Państwo udaje, że nie widzi.

Dla nieodpłatnego przekazywania gruntów na ziemiach zachodnich (w sumie 5 województw) uzasadnienia już także nie ma. Skoro więc wyczerpało się ratio legis przepisów, na podstawie których każda kościelna osoba prawna może nieodpłatnie i bez ograniczeń co do dalszego wykorzystania, w tym również dzierżawy czy sprzedaży, otrzymać od 15 do 50 ha gruntów rolnych, przepis ten należy wyeliminować z polskiego porządku prawnego. I o to właśnie postulujemy.

Lobbujemy za wolnością, godnością i odpowiedzialnością. Petycja wymierzona jest w tych, którzy prawo wykorzystywali i wykorzystują psując relacje państwo/obywatel/ kościół, niszcząc pozytywny niegdyś wizerunek kościoła.

Petycje zmierzają do wprowadzenia transparentności w tych relacjach, do likwidacji pokus, którym wielu ulega, do odbudowy zaufania. Do tego potrzebna jest wiedza; o tym co kościół posiada, co dostał, co wziął, co i jak spieniężył i czy zapłacił od transakcji stosowne podatki i daniny publiczne.

Petycje nie wywracają konkordatu, przeciwnie, są właściwą próbą praktykowania jego zapisów. Do niej jednak potrzebna jest jasność, nie tylko ta boska, ale i ta przyziemna, rachunkowa.

Petycją są także działaniem w dobrze pojętym interesie Kościoła Katolickiego, któremu np. umożliwią uniknięcie podejrzeń o paserstwo, gwarantują pewność obrotu nieruchomościami, zgodne z przeznaczeniem wykorzystanie gruntów na cele sakralne.

Wreszcie, petycje zrównują pozycje stron i chronią podmioty prawa handlowego i osoby prawne oraz fizyczne przed uprzywilejowaną pozycją kościoła.

Chcemy, by media informowały o inicjatywach wspierających utrzymywanie dobrych relacji Państwo-Kościół. Chcemy też, by te relacje opierały się na jawności i zaufaniu, jak zdecydowana większość życia publicznego. Kościół, być może, zajęty swoimi sprawami nie dostrzega wagi problemu, do dyskusji nad którym chcemy go zaprosić.

W imieniu tych, którzy głosu nie mają, zwracamy się do Was, decydentów odpowiedzialnych za los obywateli i rozwiązanie kwestii fundamentalnych dla dobra wspólnego, abyście zaradzili w poruszonej sprawie.

Świat przyspiesza, a wraz z nim zmienia się polityka naszych sojuszników, zwłaszcza Stanów Zjednoczonych, zatem jest to już czas najwyższy, by Polska również przepracowała własną doktrynę i strategię, jeżeli rzeczywiście zamierza kierować się mądrością i patriotyzmem.

Minął ponad rok od przejęcia władzy, okres prób, analiz i raportów dobiegł końca. Nadszedł moment na konkretne decyzje legislacyjne, zwłaszcza że wkrótce głos rozstrzygający nie będzie należał do Prezydenta Andrzeja Dudy, a argumenty o rzekomej blokadzie podpisu ustawy tracą moc.

Równolegle reforma wymiaru sprawiedliwości zdaje się przeć do przodu, również w Trybunale Konstytucyjnym zmiany, Sąd Najwyższy i Naczelny Sąd Administracyjny coraz prawidłowiej obsadzony, przywrócono więc władzę trzeciej władzy.

Dlaczego więc postęp w najważniejszych sprawach idzie tak wolno? Zgodnie z obietnicami wyborczymi mieliśmy przeprowadzić gruntowne zmiany ustrojowe, tymczasem nadal brak chociażby wyraźnych kroków ku rozdziałowi Kościoła od państwa, a powołany zespół do reformy Funduszu Kościelnego, którym kierować miał Premier Władysław Kosiniak-Kamysz, zbiera się rzadko, o przebiegu spotkań nie informuje, nie przedstawia też żadnych owoców swych prac. Kłuje w oczy, że przywileje Kościoła Katolickiego trwają w najlepsze i uparcie nie maleją, zaś obywatele niezmiennie czekają na zapowiadane zmiany.

Twierdzicie, że troszczycie się o państwo i że służba publiczna jest nadrzędnym celem każdej partii. Jeśli tak, to przestańcie pozorować działania i pamiętajcie, że własna godność i poczucie odpowiedzialności za Rzeczpospolitą nakazują Wam realizować przyrzeczenia, nie zaś ukrywać się za procedurami czy zrzucać ciężar koncepcji oraz analiz na petytorów.

Ustawa o petycjach z całą mocą zobowiązuje organy władzy do szybkiego i merytorycznego rozpatrywania głosu społecznego, tymczasem upowszechnia się praktyka pozorowania. Petycje giną w czeluściach urzędów, a terminy, jakże hojnie określone w ustawie na zaledwie trzy miesiące, rozciągają się w nieskończoność. Zważcie proszę o obowiązku niezwłoczności publikacji treści petycji, zwyczajowo przyjmowanej na dwa tygodnie od złożenia. Władza ma szanować prawo i suwerena.

Nie jest rolą obywatela tworzyć analizy i projekty ustaw, od tego są rządzący, którzy pobierają środki z pieniędzy publicznych. Gdy więc obywatele sygnalizują problem, oczekują decyzji bądź jasnego, otwartego głosowania, w którym władza weźmie odpowiedzialność za utrzymanie status quo lub za przeprowadzenie zmian.

Dosyć złudzeń o rzekomej niemożności. Reforma państwa i konstrukcji prawa to obowiązek tych, którzy rządzą, i nie uchyla się od niego nikt, kto naprawdę dba o dobro Polski. Przywoływanie argumentu o presji partyjnych liderów i zakulisowych decyzjach jedynie uwłacza godności tych, którzy objęli mandaty z woli narodu.

Zatem porzućmy pozoranctwo. Zapowiedzi i obietnice wyborcze powinny wreszcie przełożyć się na realne decyzje, czy to w kwestiach rozdziału Kościoła i państwa, realizacji ustawy o petycjach, czy rzetelnej reformy sądów i mediów. Obywatel nie oczekuje kolejnego zestawu wymówek, lecz mądrości, odwagi, godnego sprawowania władzy i patriotyzmu przekutego w czyny.

Macie pełnię instrumentów i uprawnień, więc rządźcie odpowiedzialnie albo powiedzcie jasno, że wolicie pozostawić sprawy po staremu. Jednak nie zapominajcie, że to Wy składaliście narodowi uroczyste deklaracje, a naród, kierując się rozsądkiem i wolą wspólnego dobra, może w następnych wyborach zweryfikować, czy umiecie sprostać powierzonej Wam misji.

## Dokumenty urzędowe (kopie)

- [Opinia Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Sejmu, BKSP-155-X-81/24](https://dobrepanstwo.org/pdfs/petycje/dokumenty/art-70a-kosciol/sejm-opinia-beos-sejm-81-24.pdf)
- [Materiał Senatu do petycji, P11-08/24](https://dobrepanstwo.org/pdfs/petycje/dokumenty/art-70a-kosciol/senat-material-p11-08-24.pdf)
