Gdzie dwóch się bije...

🇬🇧 English
Gdzie dwóch się bije...
Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. Znacie to, prawda? W życiu się sprawdza. Czy sprawdzi się też w wyborach prezydenckich (tak, tych na Prezydenta RP, ale i tych na wójta, burmistrza czy prezydenta miasta)? Co wybory, zwłaszcza parlamentarne, zewsząd słychać utyskiwania, że \"mój kraj murem podzielony\"*. Polaryzacja, wyborcza bifurkacja, duopol, wojna! \"Lewa strona nigdy się nie budzi, prawa strona nigdy nie zasypia\"*! Gesty pozornej przyjaźni, zaklęcia o \"dobru Polski\" - nic nie działa, bo na końcu i tak do walki staje przeciwko sobie dwoje/dwóch kandydatów (no, w wyborach na Prezydenta RP jeszcze \"dwoje\" nigdy nie stanęło, zawsze \"dwóch\") i możemy zagłosować tylko \"za\", nawet jeśli faktycznie głosujemy \"przeciw\". Czy można ten stan rzeczy zmienić? Spróbójmy. Proponujemy, by w drugiej turze, o ile do niej dojdzie, do rywalizacji stanęło nie dwóch/dwoje, a trzech/troje i niechaj wygra ten, który uzyska najwięcej głosów. Dajmy sobie szansę głosować realnie \"za\"! Poniżej treść petycji w tej sprawie. 49 L 11 VI wybory uzupełniajace trzech za dwóch kodeks wyborczyPobierz *cytaty pochodzą z utworu zespołu Kult pt. Arahja. Autorem słów jest Kazik Staszewski.

Powiązane pytania

Tagi: wybory prezydenckie kodeks wyborczy polaryzacja polityczna druga tura system wyborczy demokracja