Gdzie dwóch się bije...
Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. Znacie to, prawda? W życiu się sprawdza. Czy sprawdzi się też w wyborach prezydenckich (tak, tych na Prezydenta RP, ale i tych na wójta, burmistrza czy prezydenta miasta)?
Co wybory, zwłaszcza parlamentarne, zewsząd słychać utyskiwania, że \"mój kraj murem podzielony\"*. Polaryzacja, wyborcza bifurkacja, duopol, wojna! \"Lewa strona nigdy się nie budzi, prawa strona nigdy nie zasypia\"*!
Gesty pozornej przyjaźni, zaklęcia o \"dobru Polski\" - nic nie działa, bo na końcu i tak do walki staje przeciwko sobie dwoje/dwóch kandydatów (no, w wyborach na Prezydenta RP jeszcze \"dwoje\" nigdy nie stanęło, zawsze \"dwóch\") i możemy zagłosować tylko \"za\", nawet jeśli faktycznie głosujemy \"przeciw\".
Czy można ten stan rzeczy zmienić? Spróbójmy. Proponujemy, by w drugiej turze, o ile do niej dojdzie, do rywalizacji stanęło nie dwóch/dwoje, a trzech/troje i niechaj wygra ten, który uzyska najwięcej głosów. Dajmy sobie szansę głosować realnie \"za\"!
Poniżej treść petycji w tej sprawie.
49 L 11 VI wybory uzupełniajace trzech za dwóch kodeks wyborczyPobierz
*cytaty pochodzą z utworu zespołu Kult pt. Arahja. Autorem słów jest Kazik Staszewski.
Powiązane pytania
- Dlaczego polski system wyborczy sprzyja polaryzacji?
- Na czym polega problem głosowania przeciwko kandydatowi?
- Jakie są założenia reformy systemu drugiej tury?
- Jak zmiana liczby kandydatów wpłynie na głosowanie?
Tagi:
wybory prezydenckie
kodeks wyborczy
polaryzacja polityczna
druga tura
system wyborczy
demokracja