Państwo nie wchodzi do świątyni, lecz adres jej zna
Gdy zderza się boskie i ludzkie, gdy przenika państwowe i religijne, stajemy przed wyborem między nakazem wiary i królewskim edyktem. Brzmi poważnie, ale najczęściej wybór odnosi się do spraw całkiem przyziemnych, choć nie bez znaczenia. Czy państwo powinno ograniczać swobodę działania wspólnot religijnych? Czy kościoły powinny być oddzielone od państwa? Jak głęboko i dlaczego? Gdzie postawić mur, a gdzie zbudować most?
Na te wszystkie pytania próbowałam odpowiedzieć wczoraj, 9 czerwca 2025 roku, podczas sympozjum zorganizowanego przez Centrum aksjologii nowych technologii i zmian społecznych UAM, przy wsparciu Leo Beck Foundation w Poczdamie, pt. \"Guarding the way of the Lord. Religious law versus state law in human experience.\"
Czy na pytanie udało się odpowiedzieć? Pewnie nie, jednak jak mówił rabbi Abraham Joshua Heschel, „Bóg nie mieszka w gotowych odpowiedziach, lecz w szczerym pytaniu\". Sami oceńcie, poniżej linki do tekstu wystąpienia i prezentacja.
Chcesz pogłębić temat? Zapytać? Pisz: fundacja@dobrepanstwo.org
Katarzyna Kosakowska
Powiązane pytania
- Na czym polega konflikt między prawem państwowym a religijnym?
- Jakie są granice wolności działania wspólnot wyznaniowych?
- Na czym polega rozdział kościoła od państwa?
- Czym jest aksjologia zmian społecznych i nowych technologii?
Tagi:
prawo religijne
prawo państwowe
wolność wyznania
rozdział kościoła od państwa
aksjologia
wspólnoty religijne