Wprowadzenie
Demokracja masowa obiecuje rządy ludu, lecz w praktyce oferuje jedynie opium wyborczej niedzieli. Artykuł dekonstruuje mechanizmy, które oddają stery partiom politycznym, analizując myśl Erika von Kuehnelt-Leddihna i Alexisa de Tocqueville’a. Czytelnik dowie się, jak systemowa logika partii, negatywna selekcja kadr oraz iluzja równości prowadzą do tyranii większości i degradacji kompetencji w państwie.
Kuehnelt-Leddihn: systemowa logika partii niszczy wolność
Według Kuehnelt-Leddihna partia to organizm dążący wyłącznie do zwycięstwa i neutralizacji wroga. Ta systemowa logika sprawia, że dobro wspólne ustępuje interesom sztabu wyborczego.
Egalitaryzm vs. pozytywizm: konflikt normy z wolą większości
Egalitaryzm polityczny czyni z większości suwerena norm, co promuje pozytywizm prawny. W tym ujęciu prawo jest jedynie wynikiem procedury, a nie zgodności z wyższymi wartościami moralnymi.
Wolność i równość: nieuchronna sprzeczność pojęć
Klasycy wskazują, że wolność i równość to toksyczny związek. Liberalizm pyta, jak chronić wolność, podczas gdy demokracja skupia się na tym, kto ma sprawować władzę, często kosztem jednostki.
Tocqueville: tyrania większości niszczy mniejszości
Tyrania większości to presja społeczna, która "gniecie dusze" i wymusza konformizm. System nie potrzebuje przemocy; wystarczy mechanizm wykluczenia i stygmatyzacji nonkonformistów.
Demokracja masowa: świecka religia nowoczesności
Demokracja funkcjonuje jako namiastka religii. Jej dogmaty, jak prymat większości, zyskują status quasisakralny, wymagając od obywateli rytualnej lojalności wobec ideologii.
Negatywna selekcja kadr: mechanizm awansu w partii
W systemach partyjnych dominuje selekcja negatywna. Teki ministerialne trafiają do "zasłużonych" aparatczyków, gdzie lojalność i popularność wygrywają z merytorycznymi kompetencjami.
Antypluralizm: pozorna wielość dławi pluralizm opinii
Pod fasadą pluralizmu kryje się antypluralizm – dążenie do ujednolicenia obywateli przez te same instytucje i procedury, co skutecznie tłumi autentyczną indywidualność.
Egalitaryzm: rządy mas degradują kompetencje polityczne
Egalitaryzm zrównuje wiedzę z ignorancją. Prowadzi to do degradacji polityki, w której prawo do decydowania mają wszyscy, ale obowiązek rozumienia skutków nie ciąży na nikim.
Nośność polityczna: populistyczny triumf nad racjonalnością
W kampaniach nośność polityczna wygrywa z racjonalnością. Trudne reformy są odkładane "na po wyborach", co w praktyce oznacza ich trwałe zaniechanie na rzecz doraźnych zysków.
Państwo opiekuńcze: demontaż podmiotowości obywatela
Państwo opiekuńcze redukuje obywatela do roli "udomowionego zwierzątka". Obiecując bezpieczeństwo od kołyski aż po grób, odbiera mu samodzielność i realną wolność.
Arytmetyczna niesprawiedliwość: dyktat liczby nad racją
Arytmetyczna niesprawiedliwość sprawia, że większość może przegłosować każdą niegodziwość. W tej logice prawda traci znaczenie, a liczy się jedynie mandat wynikający z liczb.
Polska kultura polityczna: triumf partii Świętego Mikołaja
W Polsce dominują "partie Świętego Mikołaja", które kupują głosy obietnicami socjalnymi. Emocjonalna nośność prezentów z państwowego worka zawsze wygrywa z odpowiedzialnością fiskalną.
Brak odpowiedzialności: systemowa bezkarność polityków
Władza w demokracji nie ma twarzy. Brak odpowiedzialności wynika z rozmycia winy w "woli większości", co pozwala politykom na bezkarne zarządzanie długiem i przyszłością narodu.
Demokracja: ustrój stabilny tylko w czasach pokoju
Demokracja to ustrój na piękną pogodę. W obliczu realnego kryzysu – wojny czy pandemii – obywatele szybko wymieniają wolność na iluzoryczną obietnicę bezpieczeństwa.
Podsumowanie
Czy w obliczu erozji zaufania demokracja zdoła wyjść poza kadencyjne obietnice i stworzyć trwały fundament odpowiedzialności? A może, w pogoni za utopią równości, sami staniemy się architektami własnego zniewolenia, oddając wolność w zamian za iluzoryczne poczucie bezpieczeństwa? Pytanie brzmi: czy potrafimy odzyskać kontrolę nad maszyną, którą sami stworzyliśmy?