Wprowadzenie
Artykuł analizuje mechanizmy architektury wyboru, szczególnie w kontekście donacji organów. Krytycznie ocenia koncepcję libertariańskiego paternalizmu i strategie „szturchania” (nudging), wskazując na ryzyko manipulacji i erozji autonomii. Czytelnik dowie się, dlaczego nie istnieje neutralny projekt instytucjonalny oraz jak błędy poznawcze wpływają na nasze decyzje. Tekst demaskuje iluzje systemów prawnych i wskazuje, że prawdziwa skuteczność w transplantologii zależy od rzemiosła instytucji, a nie tylko formy formularza.
Ekonowie vs. Ludzie: racjonalność a błędy poznawcze
Ekonomia klasyczna opiera się na micie Ekonów – istot idealnie racjonalnych, dla których sposób prezentacji informacji nie ma znaczenia. W rzeczywistości jesteśmy Ludźmi o ograniczonej uwadze i wyczerpywalnej cierpliwości. Nasze działania determinują heurystyki: zakotwiczenia, dostępności i reprezentatywności. To niezbędne skróty myślowe, które jednak czynią nas podatnymi na wpływ.
Z tej antropologii wyrasta libertariański paternalizm. Jego jądrem jest projektowanie przestrzeni tak, by ułatwiać realizację celów, które sami uznalibyśmy za własne, przy zachowaniu wolności wyboru. Kluczowym założeniem jest fakt, że neutralność projektu nie istnieje. Skoro kolejność dań w menu wpływa na zamówienie, to każda instytucja – państwo czy bank – zawsze pełni rolę projektanta, niezależnie od tego, czy się do tego przyznaje.
Opt-in vs. opt-out: skuteczność systemów donacji organów
W transplantologii spór toczy się między systemem opt-in (zgoda wyraźna) a opt-out (zgoda domniemana). Choć opt-out generuje wysokie wskaźniki deklaracji, zgoda domniemana bywa iluzją. W praktyce klinicznej decydujący jest punkt tarcia, w którym prawo spotyka żałobę. Często to rodzina staje się faktycznym decydentem, a domniemanie woli zmarłego może zostać odebrane jako „instytucjonalna agresja”, budząc silny opór.
Czego uczy nas model hiszpański? Sukces tego lidera transplantologii nie wynika z samej ustawy, lecz z perfekcyjnej koordynacji szpitalnej i profesjonalnego dialogu z bliskimi. Alternatywą dla domniemania jest prompted choice (wybór wymuszony). Interfejsy cyfrowe, jak aplikacja Apple Zdrowie, wymuszają aktywne podjęcie decyzji w kluczowych momentach. To rozwiązanie etycznie czystsze, gdyż zastępuje interpretację milczenia jednoznacznym sygnałem woli jednostki.
Sludge i dark patterns: granice inżynierii behawioralnej
Architektura wyboru ma swój cień. Sludge (muł) to celowo projektowane utrudnienia, które blokują dostęp do usług lub świadczeń. Biznes często wypacza ideę nudgingu, stosując dark patterns – manipulacyjne interfejsy służące zyskowi firmy, a nie dobru użytkownika. Odpowiedzią ma być smart disclosure (inteligentne udostępnianie danych), które przenosi ciężar poznawczy na algorytmy, oraz kuratorstwo redukujące paraliż decyzyjny, choć kosztem częściowej autonomii.
Stosowanie inżynierii behawioralnej w sferze sacrum, jaką jest ciało i śmierć, wymaga szczególnych standardów etycznych. Krytyka nudgingu opiera się na czterech filarach: zagrożeniu dla autonomii, dobrostanu, skutkach długofalowych i kondycji debaty. Bezpieczna architektura musi opierać się na jawności celu, symetrii kosztów (łatwość rezygnacji równa łatwości wejścia) oraz proceduralnym teście godności, by człowiek nie stał się jedynie parametrem w systemie optymalizacji.
Podsumowanie
W świecie, gdzie decyzje kształtowane są przez zaprojektowane przestrzenie, a nie neutralne fakty, musimy nieustannie kwestionować założenia stojące za architekturą wyboru. Skuteczność systemów donacji organów pokazuje, że techniczne „szturchnięcia” nie zastąpią sprawnych instytucji i etycznej przejrzystości. Czy w dążeniu do efektywności nie poświęcamy zbyt wiele z naszej autonomii? Prawdziwa wolność polega na umiejętności rozpoznawania i kwestionowania sił, które subtelnie kierują naszymi wyborami, nawet w obliczu spraw ostatecznych.