Kapitalizm: przymus akumulacji vs potoczna wolność
Kapitalizm to nie tylko wolny rynek, lecz powtarzalna struktura reprodukcji władzy ekonomicznej. W przeciwieństwie do potocznych skojarzeń z chciwością, system ten opiera się na obiektywnej logice akumulacji, która wymusza maksymalizację zysku w warunkach bezlitosnej konkurencji. Artykuł analizuje, jak ten mechanizm kształtuje instytucje, technologie i relacje społeczne, oraz dlaczego współczesne niezadowolenie jest symptomem głębszych, strukturalnych konfliktów. Dowiesz się, jakie bariery fizyczne i społeczne napotyka ideologia wzrostu oraz jak europejska polityka próbuje „ucywilizować” ten system.
Marks: asymetria sił w procesie akumulacji
Fundamentem kapitalizmu jest asymetria konieczności. Według Marksa robotnik, pozbawiony środków produkcji, musi sprzedać swoją siłę roboczą, by przetrwać, podczas gdy kapitał może czekać na lepsze warunki. Ta nierównowaga pozwala na utrzymywanie płac na poziomie reprodukcji biologicznej i dyscyplinowanie zatrudnionych przez „armię rezerwową” bezrobotnych. Nawet keynesizm, próbujący stabilizować system przez państwową stymulację popytu, napotyka polityczną barierę: pełne zatrudnienie osłabia władzę pracodawców, co – jak zauważył Michał Kalecki – skłania elity do sabotowania trwałej stabilizacji na rzecz dyscyplinującego wpływu kryzysów.
Neoliberalizm: rynkowa logika kolonizuje życie społeczne
Współczesny neoliberalizm to program ekspansji, w którym zasada rynkowa przenika do polityki i wspólnoty. System ten ignoruje jednak prawo entropii: każda produkcja nieodwracalnie zamienia zasoby w odpady, co czyni ideologię nieograniczonego wzrostu fizycznie niemożliwą. Krytyka feministyczna ujawnia kolejną lukę – kapitalizm opiera się na „ciemnej materii” gospodarki, czyli nieodpłatnej pracy opiekuńczej kobiet, bez której reprodukcja siły roboczej byłaby niemożliwa. Programy typu 800 plus, choć motywowane politycznie, stały się pierwszym krokiem do ekonomicznego uznania tej fundamentalnej sfery życia.
Model nordycki vs ordoliberalizm: rola państwa
Europa oferuje różne odpowiedzi na kryzys systemu. Model nordycki łączy wysokie podatki i usługi publiczne z innowacyjnością, podczas gdy niemiecki ordoliberalizm stawia państwo w roli strażnika reguł konkurencji i stabilności pieniądza. Wyzwaniem dla obu jest AI – technologia ta może wzmacniać pracowników lub służyć ich zastępowaniu, pogłębiając władzę właścicieli infrastruktury cyfrowej. Dodatkowo paradoks Rodrika wskazuje, że nie da się jednocześnie utrzymać hiperglobalizacji, suwerenności i gęstej demokracji. Globalny biznes musi więc przejść od marketingu ESG do realnego uznania granic planetarnych, by uniknąć delegitymizacji.
Chadecja vs lewica radykalna: spór o model kapitalizmu
W UE trwa ideologiczna walka o przyszłość. Chadecja (EPP) broni „społecznej gospodarki rynkowej” opartej na regułach, podczas gdy lewica, wspierana pracami Thomasa Piketty’ego i Gabriela Zucmana, domaga się progresywnego opodatkowania wielkich majątków. Media głównego nurtu często marginalizują te debaty, uciekając w wojny kulturowe, co utrudnia zrozumienie, że stawką jest przetrwanie cywilizacji. Czy zdołamy okiełznać logikę kapitalizmu, zanim ona okiełzna nas? Może nadszedł czas, aby zamiast naprawiać iskrownik, przemyśleć całą konstrukcję silnika, zanim garaż zamieni się w grobowiec? Przyszłość należy do tych, którzy odważą się zakwestionować samą ideę nieustannego wzrostu.