Wprowadzenie
Dobra wspólne (commons) to nie „ziemia niczyja”, lecz precyzyjny model zarządzania zasobami, który rzuca wyzwanie dominacji państwa i rynku. W dobie kryzysów ekologicznych i społecznych koncepcja ta oferuje trzecią drogę – system oparty na współpracy, lokalnej wiedzy i odpowiedzialności. Z niniejszego artykułu dowiesz się, jak oddolne instytucje chronią nasze dziedzictwo przed zawłaszczeniem i dlaczego commoning jest kluczem do sprawiedliwej przyszłości.
David Bollier i Elinor Ostrom: Demitologizacja wspólnoty
David Bollier podkreśla, że zasób to jedynie „rzecz”, podczas gdy dobro wspólne to żywy porządek społeczny łączący zasób, wspólnotę i reguły. Przez dekady myślenie o współdzieleniu paraliżował mit „tragedii wspólnego pastwiska” Garretta Hardina. Hardin twierdził, że wolny dostęp nieuchronnie prowadzi do ruiny zasobów, jednak opisywał on chaos bezimiennego zysku, a nie prawdziwe dobra wspólne.
Elinor Ostrom, laureatka Nagrody Nobla, udowodniła, że ludzie potrafią tworzyć trwałe instytucje bez odgórnego przymusu. Sformułowała osiem zasad projektowych, takich jak jasne granice, monitorowanie przez użytkowników i tanie rozstrzyganie sporów. Jej badania pokazały, że kluczem do sukcesu jest dopasowanie reguł do lokalnego kontekstu, co pozwala uniknąć „tragedii rynku” ignorującej wartości pozarynkowe.
Grodzenia i prawo wernakularne: Obrona przed kolonizacją
Historyczny proces grodzeń, czyli wydzierania zasobów wspólnotom, trwa do dziś w sferze cyfrowej i intelektualnej. Przejawia się w absurdalnym rozszerzaniu praw autorskich i „bałkanizacji” internetu. Odpowiedzią na to jest prawo wernakularne – żywe normy wyrastające z codziennych nawyków i wzajemnego zaufania, a nie z biurokratycznych dekretów.
W świecie cyfrowym mechanizmami obronnymi są licencje GPL i Creative Commons oraz otwarte standardy techniczne. Tworzą one „tarcze antygrodzeniowe”, które zabezpieczają kod i wiedzę przed monopolem korporacyjnym. Dzięki nim zasoby cyfrowe, jak Wikipedia czy Linux, stają się ekosystemami wzajemności, w których akt dzielenia się pomnaża korzyści wszystkich uczestników.
Triarchia Bauwensa i praktyka commoningu
Michel Bauwens proponuje model triarchii, w którym państwo, rynek i commons współistnieją jako równorzędne siły. Państwo powinno pełnić rolę „państwa partnerskiego” – powiernika chroniącego atmosferę czy infrastrukturę w imieniu wspólnot. Centralną postacią tego układu są kommonersi, czyli aktywni opiekunowie zasobów, dla których commoning (praktyka uwspólniania) jest sposobem na odzyskanie podmiotowości.
Trwałość tego modelu potwierdzają liczne przykłady: od nowomeksykańskich systemów irygacyjnych acequias, przez etiopski obszar Guassa, po indyjskie wspólnoty nasienne. Te instytucje trwają stulecia, ponieważ amortyzują napięcia systemowe i przedkładają reprodukcję oraz regenerację nad maksymalizację krótkoterminowego zysku. Commons stają się tu tarczą chroniącą lokalną suwerenność przed globalnym kapitałem.
Podsumowanie
Interdyscyplinarna analiza commons – łącząca ekologię polityczną, ekonomię behawioralną i prawo – ukazuje je jako fundament nowej wyobraźni społecznej. Dobra wspólne nie są marginesem nowoczesności, lecz mechanizmem pozwalającym zarządzać tym, co nieprzeliczalne: klimatem, kulturą i więziami. Wybór między dalszą prywatyzacją a budowaniem świata opartego na solidarności i trosce zadecyduje o przetrwaniu naszej cywilizacji. Commons to nie tylko technika zarządzania, to praktyka demokracji, która pozwala nam odzyskać kontrolę nad podstawami naszej egzystencji.