Wprowadzenie
Współczesna ekonomia opiera się na błędnym założeniu, że PKB mierzy dobrostan ludzi, podczas gdy w rzeczywistości odzwierciedla jedynie kondycję kapitalizmu. Jason Hickel proponuje przejście ku „ekonomii reprodukcji życia”, gdzie sukcesem nie jest akumulacja, lecz jakość egzystencji w granicach planetarnych. Artykuł dekonstruuje dogmat wzrostu i wskazuje, jak zastąpić go modelem stawiającym na sprawiedliwość, regenerację zasobów oraz nową definicję wolności.
Test kłamstwa wzrostu: demaskowanie politycznych iluzji
Test kłamstwa wzrostu weryfikuje polityki publiczne: przechodzą go tylko te, które poprawiają dobrostan bez zwiększania śladu materiałowo-energetycznego i są uzasadnione demokratycznie bez powoływania się na PKB.
Dyktatura PKB vs. rzeczywiste granice dobrostanu
PKB to „ślepy księgowy”, który sumuje transakcje naprawcze (np. leczenie chorób z zanieczyszczeń) jako zysk. Prawdziwe metryki muszą być absolutne i intersubiektywne, definiując dobro wspólne zamiast rynkowej akumulacji.
Bilans reprodukcji vs. ekstrakcja w rachunku narodowym
Nowy rachunek narodowy dzieli wydatki na bilans reprodukcji (zdrowie, edukacja, opieka) oraz bilans ekstrakcji (zbrojenia, spekulacje). Celem jest systematyczne przesuwanie środków na podtrzymywanie życia.
Innowacja funkcji vs. innowacja skali: reżim przejścia
Prawdziwa innowacja to innowacja funkcji – podnoszenie jakości życia przy radykalnej redukcji zużycia zasobów. Zwiększanie samej skali sprzedaży, bez ogranicznika ilościowego, prowadzi jedynie do pogłębienia kryzysu.
Sprawiedliwość społeczna: alternatywa dla wzrostu
Redystrybucja to kluczowe narzędzie klimatyczne. Działa jak termostat, obniżając presję na konsumpcję statusową i redukując popyt na zbędne materiały. Sprawiedliwość staje się antidotum na przymus wzrostu.
Krótszy czas pracy: stabilizator gospodarki bez wzrostu
Skrócenie tygodnia pracy pozwala utrzymać pełne zatrudnienie przy niższej produkcji materialnej. Czas odzyskuje status dobra pierwotnego, niezbędnego dla opieki, edukacji i regeneracji sił.
Demonetyzacja usług: fundament ekonomii obfitości
Powszechny dostęp do usług wspólnych (zdrowie, transport, mieszkania) obniża jednostkowe zapotrzebowanie na pieniądz. Rośnie siła nabywcza dobrostanu, a popyt przestaje być sterowany paniczną aspiracją statusową.
Reforma długu: warunek stabilności bez wzrostu
Stabilność budżetu mierzy się brakiem destrukcji zasobów, a nie deficytem. Konieczne jest umorzenie długów (szczególnie Globalnego Południa), które zmuszają gospodarki do nieustannej, niszczycielskiej eksploatacji.
Geopolityka postwzrostu: bezpieczeństwo bez ekspansji
Odporność geopolityczna nie wynika z tempa krążenia kapitału, lecz z systemowej redukcji zapotrzebowania na surowce. Jakość życia i czas wolny stają się nowymi wyznacznikami globalnej atrakcyjności modelu.
Dekolonizacja wyobraźni: koniec hegemonii wzrostu
Dekolonizacja to projektowanie sieci współzależności i transferów technologicznych zamiast barier. Chroni to państwa uboższe przed kolonializmem procentowym i niesprawiedliwym obciążeniem kosztami transformacji.
Ujemne emisje: technologiczny hazard klimatyczny
Poleganie na technologiach ujemnych emisji (BECCS) to hazard, który przerzuca ryzyko na przyszłe pokolenia. Zasada ostrożności wymaga redukcji u źródła, zamiast odraczania działań w imię dalszej ekspansji.
Podmiotowość natury: nowy standard rozstrzygania sporów
Podmiotowość procesowa natury pozwala reprezentować interesy ekosystemów w procedurach prawnych. Przesuwa to ciężar dowodu z doraźnych korzyści ekonomicznych na rzecz długofalowej stabilności biosfery.
Antropologia wystarczalności: nowa definicja wolności
Wolność w postwzroście to nie nieograniczony wybór, lecz redukcja przymusu. Człowiek wolny to ten, który potrafi rozpoznać próg wystarczalności, powyżej którego nadmiar staje się ciężarem i ograniczeniem.
Etyka skończoności: moralny kompas kultury po wzroście
Akceptacja skończoności zasobów i własnego istnienia przywraca kulturze dojrzałość. Rezygnacja z nieskończonej ekspansji materialnej otwiera przestrzeń na nieskończony wzrost świadomości, relacji i sensu.
Podsumowanie
Czy w świecie skończonych zasobów potrafimy przewartościować definicję sukcesu? Prawdziwa obfitość rodzi się tam, gdzie materialny nadmiar ustępuje miejsca głębi doświadczeń. Przejście do reżimu dobrostanu to nie tylko konieczność ekologiczna, ale szansa na odzyskanie kontroli nad przyszłością planety.