Ekonomia złożoności: państwo jako architekt
Współczesna gospodarka nie jest samoregulującym się automatem dążącym do równowagi, lecz dynamicznym, ewoluującym systemem. Zrozumienie tej zmiany paradygmatu pozwala dostrzec, że kluczową rolą państwa nie jest proste sterowanie wielkością interwencji, lecz świadome projektowanie środowiska, w którym rozwijają się firmy i technologie. Niniejszy artykuł przybliża koncepcję ekonomii złożoności, wyjaśniając, jak funkcja dopasowania oraz oddolna emergencja kształtują bogactwo narodów w XXI wieku.
Funkcja dopasowania: kryterium selekcji w gospodarce
Funkcja dopasowania to zestaw instytucjonalnych kryteriów selekcji, które państwo narzuca otoczeniu gospodarczemu. To ona determinuje, jakie modele biznesowe rozkwitną, a jakie znikną. W tym ujęciu metafora równowagi jest nieadekwatna – gospodarka to proces daleki od spoczynku, gdzie innowacje i cykle są cechami wewnętrznymi systemu, a nie zewnętrznymi szokami. Zjawisko emergencji sprawia, że z prostych, lokalnych reguł (jak w modelu Sugarscape) wyłania się złożony makroporządek, którego nie da się zaplanować odgórnie, ale można go ukierunkować poprzez odpowiednie ramy prawne.
Ekonomia złożoności unieważnia podział lewica-prawica
Tradycyjny spór o "więcej" lub "mniej" państwa traci znaczenie, gdy zrozumiemy, że istotna jest struktura nagród i kar, a nie sama skala redystrybucji. Niestety, współczesna władza polityczna często uchyla się od myślenia strategicznego. Wynika to z mechanizmów selekcji wewnątrz struktur partyjnych, które premiują krótkowzroczność i minimalizację ryzyka wyborczego zamiast głębokiej analizy. W efekcie system partyjny staje się wąskim gardłem dla innowacji społecznych, zastępując realny dialog rytualnym teatrem sporu, co paraliżuje zdolność państwa do adaptacji w warunkach niepewności.
Agent adaptacyjny: nowa antropologia systemów złożonych
W ekonomii złożoności agent adaptacyjny to istota indukcyjna, która uczy się na błędach i rozpoznaje wzorce, co stanowi zerwanie z mitem homo oeconomicus. Na rynkach finansowych, będących ekosystemami strategii, tacy agenci generują wewnętrzną niestabilność (tzw. tłuste ogony), niezależną od fundamentów. Ewolucja ekonomiczna zachodzi tu w trzech sferach: technologii fizycznych, społecznych oraz biznesplanów. Skuteczne organizacje (jak GE) wiedzą, że kultura organizacyjna dominuje nad strukturą, umożliwiając elastyczność. Strategia staje się wtedy portfelem eksperymentów, co widać w modelu Izraela (zwinność i sieci) w kontrze do hierarchicznej Francji czy ewoluującej przez kryzysy Unii Europejskiej.
Podsumowanie: Bogactwo ewolucyjne i państwo-laboratorium
Bogactwo ewolucyjne to nie tylko kapitał, lecz przede wszystkim wiedza ucieleśniona w materii i strukturach społecznych. W obliczu transformacji klimatycznej i cyfrowej, państwa muszą stać się laboratoriami, które odważnie przeprojektują swoje funkcje dopasowania, premiując technologie niskoemisyjne i rozproszoną innowację. Czy potrafimy porzucić iluzję statycznej równowagi i wkroczyć w erę dynamicznej adaptacji? Wybór między odważnym kształtowaniem ekosystemów a lękiem przed zmianą określi przyszłą pozycję gospodarek w globalnej sieci powiązań.