Wprowadzenie
Artykuł analizuje wpływ cybertechnologii i postępu biologicznego na fundamentalne kategorie prawdy, nierówności i długowieczności. Prawdziwy postęp nie jest mierzony wydajnością procesorów, lecz rozszerzaniem surowych procedur dowodowych na nowe obszary życia społecznego. Czytelnik dowie się, jak AI redefiniuje kryteria wiarygodności, dlaczego sukces medycyny może zdestabilizować systemy emerytalne oraz jakie warunki muszą zostać spełnione, by technologia służyła emancypacji, a nie nowemu barbarzyństwu.
Proceduralna jedność i cybertechnologiczna redefinicja prawdy
Fundamentem nauki jest proceduralna jedność uzasadniania – norma, według której żadnego twierdzenia nie należy przyjmować na wiarę. W dobie cybertechnologii struktura roszczeń do prawdy ulega zmianie: nie jest ona już tylko relacją między faktem a zdaniem, lecz między wynikiem a architekturą modelu algorytmicznego. Żyjemy w gospodarce nadmiaru informacji, która paradoksalnie pogłębia deficyt metakompetencji niezbędnych do odróżniania prawdy od jej imitacji.
Postęp technologiczny bez równoległego postępu epistemologicznego prowadzi do sytuacji, w której zaawansowane narzędzia służą irracjonalności. Wewnątrz korporacji AI pogłębia asymetrię władzy: decydenci uzbrojeni w modele predykcyjne zyskują przewagę nad pracownikami, którzy pozostają epistemicznie bezbronni wobec logiki algorytmicznych decyzji, często ukierunkowanych na redukcję zatrudnienia.
Trzy imaginaria postępu i asymetria władzy algorytmicznej
Współczesny świat oferuje trzy odmienne odpowiedzi na pytanie o status prawdy w epoce cyfrowej. W modelu suwerenistycznym (kraje arabskie) technologia jest narzędziem państwowej efektywności i decyzjonizmu. W modelu rynkowym (Ameryka Północna) prawda jest regulowana przez zysk i produktywność, co czyni z AI instrument optymalizacji kosztów kosztem stabilności pracy. Europa reprezentuje trzeci biegun, gdzie innowacja musi przejść przez filtr norm etycznych i prawa.
Te różnice pokazują, że technologia nie jest neutralna. Jeśli postęp ma być etyczny, musi uwzględniać funkcje prawdopodobieństwa i uprzedzenia wbudowane w dane. Bez transparentności modeli AI, technologia staje się "wyrocznią", która zamiast wzmacniać podmiotowość jednostki, służy utrzymaniu monopolu władzy ekonomicznej nad mechanizmami rozwiązywania problemów społecznych.
Inżynieria biologiczna i globalne modele długowieczności
Biologia molekularna przestała opisywać starzenie, a zaczęła je traktować jako błąd systemowy podlegający inżynierii. Mechanizmy takie jak niestabilność genomu, dysfunkcja mitochondriów czy senescencja (starzenie się komórek) stają się obiektem precyzyjnych interwencji, np. terapii senolitycznych czy interferencji RNA. Sukces nauki, obiecujący życie do 120 lat, generuje jednak epistemologię ryzyka: musimy odróżnić dowód kliniczny od dowodu społecznego, czyli gotowości instytucji na taką zmianę.
Długowieczność zmienia antropologiczną strukturę czasu – inwestycja w kapitał ludzki po pięćdziesiątce staje się racjonalną strategią. Jednak globalne kontrasty są uderzające: od luksusowych klinik w USA po systemy w Europie oparte na solidarności. Jeśli sukces nauki nie spotka się z adaptacją systemów emerytalnych, których modele aktuarialne mogą runąć, postęp biologiczny stanie się źródłem głębokiego konfliktu międzypokoleniowego.
Humanizacja technologii i demokratyzacja biotechnologii
Aby uniknąć wstrząsu ontologicznego, długowieczność musi zostać uznana za projekt publiczny, a nie przywilej elit. Warunkiem stabilności ładu społecznego jest powszechny dostęp do owoców biotechnologii oraz radykalne przeprojektowanie zabezpieczeń społecznych. Musimy odejść od sztywnego wieku emerytalnego na rzecz wskaźników funkcjonalnych.
Ostatecznie długowieczność powinna być środkiem do poszerzenia ludzkiej wolności i kreatywności. Stajemy przed wyborem: czy wykorzystamy naukę do budowy społeczeństwa opartego na solidarności, czy pozwolimy, by czas życia stał się ostatecznym narzędziem klasowej segregacji? Prawdziwy postęp wymaga, byśmy potraktowali wiedzę jako wspólne dobro, a nie towar dla nielicznych.