Epistemologia wyzysku: klasowa teoria poznania Carchediego
W kapitalizmie wiedza nie jest neutralnym zbiorem faktów, lecz precyzyjnym mechanizmem regulującym przepływy wartości i społeczne posłuszeństwo. Według Guglielma Carchediego epistemologia wyzysku to układ nerwowy dominacji klasowej, w którym nauka odpowiada na pytania zdefiniowane z perspektywy kapitału. Artykuł analizuje, jak kontrola nad środkami produkcji mentalnej kształtuje nasze rozumienie pracy i dlaczego obiektywność nauki w tym systemie jest jedynie ideologicznym mirażem.
Praca materialna vs mentalna: dialektyka produkcji
Carchedi rozróżnia transformację materialną (przetwarzanie surowców) oraz mentalną (tworzenie pojęć i modeli). Obie formy są nierozerwalnie splecione w jednym procesie produkcji. Nauka w kapitalizmie nie może być neutralna, ponieważ uniwersytety i laboratoria spoczywają w rękach klasy nieproducentów, co sprawia, że dobór problemów badawczych i standardy sukcesu służą interesom wyzysku.
W tym kontekście proletariat posiada uprzywilejowanie poznawcze. Nie jest to cecha metafizyczna, lecz materialistyczna: tylko ci, którzy realnie przekształcają świat, mogą w pełni uchwycić jego wewnętrzne sprzeczności. Doświadczenie pracy stanowi surowiec dla wiedzy zdolnej przebić ideologiczną zasłonę burżuazyjnego punktu widzenia.
Eksploatacja i systemowa rola migracji
Eksploatacja to obiektywna relacja, w której właściciel zawłaszcza wartość dodatkową wytworzoną przez pracownika. Carchedi rozkłada wartość siły roboczej na trzy komponenty: Formację (F) – koszty edukacji, Regenerację (R) – bieżące utrzymanie oraz Utrzymanie (M) – zabezpieczenie na czas nieaktywności. Migracja służy jako narzędzie superwyzysku, ponieważ pozwala gospodarkom centrum unikać kosztów F i M, które zostały poniesione w krajach pochodzenia migrantów.
Analiza pokazuje, że modele nordycki i niemiecki, mimo różnic instytucjonalnych, realizują tę samą logikę kapitału. W obu przypadkach migranci pełnią rolę amortyzatora koniunktury, pracując często w sektorach pozbawionych ochrony. Wiedza o migracji jest w tym systemie traktowana jako zasób do optymalizacji zysku i zarządzania ryzykiem, co maskuje strukturalny charakter wyzysku.
Hegemonia polityczna i wyzwania dla zarządów
Klasa polityczna reprodukuje logikę akumulacji kapitału, działając jako profesjonalny zarządca instytucji publicznych. Poprzez hegemonię polityczną wyznacza ona horyzont dopuszczalnych pytań, spychając krytykę własności na margines jako „niepoważną”. W ten sposób system wiedzy kolonizuje świat przeżywany robotnika, narzucając technokratyczny język wydajności zamiast języka sprawiedliwości.
Zarządy korporacji stają przed sprzecznością: modele ignorujące pełne koszty reprodukcji pracy są księgowo poprawne, ale systemowo ryzykowne. Nauka wyzwolona poza paradygmatem dominacji wymagałaby nie tylko zmiany intencji badaczy, ale radykalnego przekształcenia struktur własności, tak aby producenci odzyskali kontrolę nad celami i narzędziami poznania.
Własność kapitalistyczna wyznacza granice reformizmu
Analiza Carchediego prowadzi do wniosku, że sama demokratyzacja płac nie wystarczy, by uwolnić naukę od jej klasowej determinacji. Własność kapitalistyczna wyznacza granice reformizmu, ponieważ dopóki środki produkcji mentalnej są skoncentrowane, wiedza będzie służyć reprodukcji systemu. Czy potrafimy stworzyć naukę służącą emancypacji? Wymaga to oddania kontroli nad produkcją prawdy tym, którzy realnie przekształcają świat – producentom dóbr materialnych i umysłowych.