Wprowadzenie
Żyjemy w epoce, która ucieka od pisma, a jednak do jej opisu używamy właśnie słowa pisanego. To pierwszy paradoks postpiśmienności. Nowe technologie transferu przeżyć, takie jak VR czy media strumieniowe, tworzone są przez inżynierów o „myślunku rzeczownikowym”, wychowanych w kulturze definicji. Służą one jednak „myślunkowi przymiotnikowemu”, dla którego liczy się jakość i intensywność doświadczenia. Artykuł ten, bazując na koncepcji Jacka Dukaja, analizuje trzy reżimy poznawcze – oralny, piśmienny i postpiśmienny – oraz ich wpływ na psychikę, politykę i ekonomię.
Myślinek: wyznacznik epok oralnej i postpiśmiennej
Każdą epokę definiuje dominujący sposób transferu przeżyć, który kształtuje nasz aparat poznawczy, czyli myślinek. W kulturze oralnej panował myślinek czasownikowy, oparty na performansie i rytmie. Wiedza musiała być zapamiętywalna, stąd jej zdarzeniowy charakter. Pismo wprowadziło myślinek rzeczownikowy, umożliwiając abstrakcyjne, kategorialne myślenie. Zdolność do głębokiego czytania stała się podstawą nauki i państwa prawa. Dziś wchodzimy w epokę myślunku przymiotnikowego, gdzie kluczowe staje się pytanie „jakie to było?”, a nie „czym to jest?”.
Jakość przeżyć: redefinicja prawdy w postpiśmienności
W kulturze postpiśmiennej media cyfrowe dążą do ominięcia warstwy symbolicznej i dostarczania bezpośrednich doświadczeń. Prawdziwość przestaje być kwestią weryfikacji źródła, a staje się jakością przeżycia. Fikcja przeżyta z odpowiednią intensywnością zyskuje status prawdy. Mechanizmy psychologiczne, takie jak stan flow (zatracenie w działaniu) i neuronalne sprzężenie mózgów, wzmacniają ten efekt. Emocje, rozumiane jako konstrukty kulturowe, stają się programowalne przez platformy, które zarządzają naszą uwagą i podsuwają gotowe wzorce przeżywania.
Reżim przymiotnikowy: zmienia politykę i gospodarkę
Przejście na reżim przymiotnikowy głęboko zmienia instytucje. W polityce deliberację opartą na argumentach zastępuje patokracja – rządy zbiorowego afektu (pathos), gdzie liczy się rezonans emocjonalny. Gospodarka skupia się na produkcji przeżyć, a globalne ścieżki adaptacji różnią się: od anglosaskiej debaty o spadku piśmienności, przez rosyjską analizę narzędzi kulturowych, po chiński model zaawansowanej infrastruktury gospodarki afektu. W tym świecie pismo staje się niszowym narzędziem precyzji: formalizatorem w nauce, narzędziem introspekcji i archiwistą idei.
Podsumowanie
Paradoksalnie, technologie postpiśmienne tworzone są za pomocą pisma. Aby zachować suwerenność w nowej erze, potrzebujemy dwujęzyczności cywilizacyjnej. Edukacja musi uczyć zarówno głębokiej koncentracji, jak i świadomego poruszania się w świecie bodźców. Prawo powinno chronić nas przed automatyzacją, a etyka projektowania interfejsów – dbać o kontrolę użytkownika. „Myśl przychodzi, gdy ona tego chce”, pisał Nietzsche. W epoce strumieni można dodać, że „czasem przychodzi, bo przycisnęliśmy play”. Humor i dystans pozostają kluczowymi narzędziami obrony przed patosem.