Wprowadzenie
Bogusław Wolniewicz postrzegał logikę nie jako narzędzie, lecz jako fundament rzeczywistości. Jego racjonalizm transcendentalny zakłada, że świat jest możliwy wyłącznie jako struktura logicznie uporządkowana, co objawia się w architekturze języka. Filozofia w tym ujęciu staje się dyscypliną badającą warunki sensownego mówienia o świecie. Czytelnik dowie się, jak rygor logiczny łączy się u Wolniewicza z ontologią faktów, mechanizmami ludzkiego działania oraz tragiczną wizją losu, w której życie nie jest wartością bezwzględną, lecz funkcją godności i sensu.
Semantyka i definicja prawdy: Warunek Z3
Wolniewicz formułuje warunek Z3, według którego zdanie jest prawdziwe tylko wtedy, gdy należy do zupełnego i wewnętrznie niesprzecznego zbioru zdań. Prawda nie jest mglistą zgodnością myśli z bytem, lecz ścisłym powiązaniem zdania z jego sytuacją – precyzyjnie wyciętym fragmentem rzeczywistości.
W przeciwieństwie do trójpoziomowego modelu Fregego (nazwa – sens – znaczenie), Wolniewicz wprowadza czwartą warstwę. Sens zdania wskazuje na sytuację, która posiada własną wartość ontyczną (byt lub niebyt), co dopiero determinuje prawdę lub fałsz. Filozof utrzymuje również rygorystyczny podział na zdania analityczne (prawdziwe z mocy języka) oraz syntetyczne a priori. Te drugie wynikają z nieuchronnej struktury świata i to w nich, według myśliciela, mieści się cała matematyka.
Przedmiot vs. sytuacja: Fundament ontologii i działania
W sercu tego systemu leży ontologia sytuacji. Wolniewicz rozdziela rzeczywistość na przedmioty (trwałe substancje) oraz sytuacje (możliwe konfiguracje przedmiotów). Jeśli sytuacja jest rzeczywista, nazywamy ją faktem; jeśli nie – pozostaje fikcją. To rozróżnienie stawia go w opozycji do reizmu, gdyż dowodzi, że świata nie da się opisać bez zdań wskazujących na konkretne układy rzeczy.
Ta precyzja przenosi się na analizę człowieka poprzez sekwencję motywacyjną. Działanie nie jest wynikiem „wolnej woli”, lecz procesem: sytuacja zewnętrzna → percepcja → apercepcja → dyspozycja emocjonalna → emocja → dążenie → akcja. Emocja jest tu obiektywnym faktem psychicznym, który nadaje sytuacji afektywny kolor i uruchamia gradient woli. Bez emocjonalnego impulsu żadna idea, nawet idea obowiązku, nie jest w stanie poruszyć ludzkiego działania.
Etyka, kłamstwo i metafizyczne ramy losu
Wolniewicz odrzuca rygoryzm Kanta, uznając, że bez afektu poczucie obowiązku jest bezwładne. W kwestii kłamstwa wprowadza definicję sytuacyjną: to niemówienie prawdy tam, gdzie istnieje powinność jej mówienia. Dopuszcza istnienie kontratypów, czyli sytuacji (np. samoobrona), w których kłamstwo jest moralnie uzasadnione, choć ostatecznie zauważa, że „kłamstwo śmierdzi” – co jest intuicją estetyczną i głosem sumienia.
Ludzkie życie ramy wyznacza los, dzielący się na przeznaczenie (Moira – genotyp, epoka) oraz przypadek (Tyche). Wolniewicz demaskuje humanizm laicki, twierdząc, że życie jest wartością względną. Krytykuje „biolatrię” (trwanie za wszelką cenę), przeciwstawiając jej model hedonistyczny, który pozwala umrzeć z godnością. Wola trwania gaśnie, gdy zniszczona zostaje forma życia zdefiniowana przez sens i pamięć.
Podsumowanie
Pesymista wierzy, że wszystko jest źle. Tragik wie, że to, co dobre, również podlega zniszczeniu. Człowiek wolniewiczowski to istota zawieszona między przeznaczeniem a przypadkiem, między genotypem a katastrofą, między wiarą w życie a zgodą na jego kres. Choć może nigdy nie stanie się panem losu, ma jeszcze jedną możliwość: poznać jego strukturę i prawdziwą wartość życia. Filozofia Wolniewicza nie daje taniej pociechy, lecz oferuje chłodny, logiczny wgląd w kondycję bytu, w którym godność znaczy więcej niż biologiczne przetrwanie.