Gospodarka współpracy: koniec kapitalizmu i era zerowych kosztów

🇬🇧 English
Gospodarka współpracy: koniec kapitalizmu i era zerowych kosztów

Wprowadzenie

System kapitalistyczny, przez dwa stulecia motor wzrostu, paradoksalnie dobiega kresu przez własną skuteczność. W pogoni za efektywnością, technologia obniża koszt krańcowy – czyli koszt wytworzenia dodatkowej sztuki dobra – niemal do zera. Gdy produkty i usługi stają się darmowe, rynek oparty na zysku traci rację bytu. Artykuł analizuje tę transformację, badając narodziny nowego paradygmatu: gospodarki opartej na współpracy i współdzieleniu, inspirowanej myślą Jeremiego Rifkina.

Kapitalizm: entropia wyznacza granice wzrostu

Kapitalizm napotyka dwie fundamentalne bariery. Pierwszą jest granica fizyczna, opisana przez ekonomię termodynamiczną. Ignorując drugą zasadę termodynamiki, system generuje rosnącą entropię – dług w postaci kryzysu klimatycznego. Klasyczne modele ekonomiczne pomijały ten fakt, traktując zasoby jako niewyczerpane. Drugą barierą jest wewnętrzna sprzeczność ekonomiczna. Nieustanna konkurencja wymusza obniżanie kosztów produkcji do punktu, w którym zysk, będący siłą napędową rynku, zanika. To właśnie era zerowych kosztów krańcowych.

Zerowe koszty krańcowe: koniec rynkowej konkurencji

Teoria niemal zerowych kosztów krańcowych podważa fundamenty rynku. W świecie cyfrowym powielenie e-booka, kursu online czy oprogramowania nie generuje niemal żadnych kosztów. Wymiana rynkowa ustępuje miejsca współpracy i dostępowi. Ta transformacja pociąga za sobą zmianę antropologiczną: model człowieka jako egoistycznego Homo Economicus zastępowany jest przez Homo Empathicus – istotę z natury społeczną i współodczuwającą. Odkrycia neuronauk, w tym neuronów lustrzanych, potwierdzają, że empatia jest biologiczną podstawą naszego gatunku, a nie luksusowym dodatkiem.

Spółdzielnia: filar gospodarki współpracy

W nowym paradygmacie kluczową rolę odgrywa spółdzielnia. Działa ona poza logiką maksymalizacji zysku, skupiając się na zaspokajaniu potrzeb swoich członków. To model idealnie dopasowany do gospodarki obfitości, gdzie wartość przesuwa się z posiadania na dostęp, a postęp definiowany jest nie przez akumulację, lecz przez współuczestnictwo. Zmiany te obejmują kluczowe sektory: energetyka staje się rozproszoną siecią prosumentów, edukacja opiera się na otwartych zasobach (MOOC), a własność intelektualna ewoluuje w stronę licencji Creative Commons. Jednak wizja ta niesie ryzyko: platformy współdzielenia mogą zostać przejęte przez korporacje, tworząc nowe, cyfrowe monopole kontrolujące dane i algorytmy.

Podsumowanie

Wizja gospodarki współpracy nie jest utopią. Realne, działające modele, takie jak spółdzielnie energetyczne w Niemczech czy Danii, dowodzą jej pragmatyzmu. Ponad miliard ludzi na świecie należy do spółdzielni, które dają zatrudnienie ponad stu milionom pracowników. Technologia obniżająca koszty krańcowe stwarza historyczną szansę na zbudowanie bardziej zrównoważonego i sprawiedliwego systemu. Kluczowe pytanie brzmi, czy ludzkość wykorzysta ją do redefinicji życia zbiorowego, czy jedynie do stworzenia nowych form kontroli.

Często zadawane pytania

Jaka jest główna teza Jeremiego Rifkina dotycząca przyszłości kapitalizmu?
Rifkin twierdzi, że kapitalizm dobiega kresu swojej wewnętrznej logiki, ponieważ jego dążenie do efektywności prowadzi do sytuacji, w której koszt krańcowy produkcji wielu dóbr i usług spada niemal do zera, eliminując zysk i podważając podstawy rynkowej wymiany.
Co oznacza koncepcja niemal zerowych kosztów krańcowych i jak wpływa na rynek?
Niemal zerowe koszty krańcowe oznaczają, że wytworzenie każdej dodatkowej jednostki dobra lub usługi kosztuje blisko nic. To zjawisko, napędzane przez technologię cyfrową, sprawia, że marża zysku zanika, a mechanizmy rynkowe oparte na wartości wymiennej tracą sens, ustępując miejsca współpracy i współdzieleniu.
W jaki sposób spółdzielnie wpisują się w wizję gospodarki współpracy?
Spółdzielnie, działające poza logiką rynkową i niekierujące się maksymalizacją zysku, stają się racjonalnym i logicznym rozwiązaniem w epoce niemal zerowych kosztów krańcowych. Reinwestują nadwyżki w potrzeby społeczności, promując współtworzenie i dzielenie się zamiast rywalizacji.
Czym różni się Homo Economicus od Homo Empathicus w kontekście nowej ekonomii?
Homo Economicus to tradycyjny model człowieka jako racjonalnego maksymalizatora zysku. Homo Empathicus, wspierany odkryciami neuronauki, to wizja człowieka jako istoty z natury społecznej i współodczuwającej, dla której empatia i współpraca są wbudowanymi mechanizmami, a nie tylko luksusowym dodatkiem.
Jakie bariery napotyka kapitalizm według Rifkina, prowadzące do jego zmierzchu?
Rifkin wskazuje na dwie fundamentalne bariery: nieubłagane prawa termodynamiki, które każą liczyć się z entropią i granicami ekologicznymi, oraz nową falę technologiczną (np. Internet Rzeczy), która prowadzi do niemal zerowych kosztów krańcowych, podcinając gałąź, na której sam kapitalizm siedzi.
Jak technologia, taka jak Internet Rzeczy czy blockchain, wpływa na transformację ekonomiczną?
Technologie te obniżają koszty krańcowe do niemal zerowego poziomu, ułatwiając replikację produktów cyfrowych i redefiniując pojęcie własności poprzez platformy współdzielenia. Stają się sędzią w sporach ekonomicznych, promując model Hotellinga oparty na udostępnianiu dóbr po zerowych kosztach krańcowych w zdecentralizowanych sieciach.

Powiązane pytania

Tagi: gospodarka współpracy zerowe koszty krańcowe koniec kapitalizmu Jeremy Rifkin Homo Empathicus ekonomia termodynamiczna Internet Rzeczy blockchain spółdzielnie paradygmat Kuhna współdzielenie Harold Hotelling Ronald Coase entropia zrównoważona obfitość