Złoty kaftan: gorset krępujący suwerenność państw
Dominująca narracja o globalizacji promuje „Złoty Kaftan” – zestaw polityk oparty na deregulacji i prywatyzacji. Ha-Joon Chang demaskuje ten model jako mechanizm, w którym gospodarka rośnie kosztem kurczącej się przestrzeni dla demokratycznych decyzji. Narzucony gorset neoliberalizmu sprawia, że rządy tracą realny wpływ na kierunki rozwoju, a logika „jeden dolar, jeden głos” wypiera fundamenty suwerenności narodowej.
Dobrobyt wymusza zmianę kultury i etosu pracy
Wbrew kulturowemu determinizmowi, to rozwój przeprogramowuje kulturę, a nie odwrotnie. Przykład Niemiec czy Japonii dowodzi, że cechy takie jak dyscyplina są wynikiem industrializacji i nowych bodźców, a nie cechą wrodzoną. Zdolności wytwórcze i przemysł są kluczowe, gdyż generują wzrost produktywności (TFP) w tempie nieosiągalnym dla innych sektorów. Nawet nowoczesne usługi wymagają silnego zaplecza przemysłowego; bez niego gospodarka postindustrialna staje się mirażem.
Protekcjonizm: fundament potęgi Wielkiej Brytanii i USA
Oficjalna historia wolnego handlu to mit. Wielka Brytania i USA budowały potęgę przez stulecia, stosując agresywny protekcjonizm i chroniąc „przemysły niemowlęce”. Dopiero po osiągnięciu dominacji zaczęły promować liberalizację, co Chang nazywa odkopywaniem drabiny, po której same się wspięły. W tym procesie religie, jak islam czy protestantyzm, pełniły rolę modułów instytucjonalnych, budując zaufanie niezbędne dla rynku, ale ich sukces zależał od wsparcia państwa.
System IPR blokuje dyfuzję wiedzy do krajów biednych
Globalny reżim własności intelektualnej (TRIPS) służy drenażowi kapitału z Południa na Północ. Zamiast stymulować innowacje, nadmierna ochrona patentowa tworzy bariery dla krajów rozwijających się, które historycznie (jak Szwajcaria czy Korea) bogaciły się dzięki inżynierii wstecznej. System ten pogłębia konflikt między logiką rynkową a demokracją, promując makroekonomię asymetryczną: keynesizm dla bogatych i rygorystyczny wolny rynek dla biednych.
Rynek nie eliminuje strukturalnych źródeł korupcji
Korupcja nie jest wadą moralną, lecz efektem wadliwych struktur. Rynek często ją potęguje, tworząc popyt na dobra publiczne, które nie powinny być towarem. Liberalizacja, zamiast uzdrawiać system, może prywatyzować korupcję. Kluczowe jest, czy instytucje potrafią zatrzymać kapitał w kraju, czy pozwalają na jego ucieczkę, co decyduje o realnym wpływie nadużyć na wzrost PKB.
AI i gospodarka cyfrowa: nowe źródła nierówności
W erze sztucznej inteligencji monopol danych staje się nową formą „odkopywania drabiny”. Bez aktywnej polityki państwa, kraje rozwijające się zostaną zredukowane do roli dostawców taniej siły roboczej oznaczającej dane. Rozwiązaniem jest pochylenie boiska – stosowanie taryf i subsydiów, które wyrównują szanse słabszych graczy. Podobną logikę wymusza zielona transformacja; wymaga ona ochrony „zielonych przemysłów niemowlęcych” przed drapieżną konkurencją.
Chang vs. mainstream: starcie wizji ekonomicznych
Herezje Changa uderzają w fundamenty ekonomii neoklasycznej i austriackiej. Autor dowodzi, że przewaga komparatywna nie jest dana raz na zawsze, lecz można ją wykreować poprzez odważną interwencję państwa. Sukces gospodarczy nie jest wynikiem „spontanicznego porządku”, lecz efektem strategicznego planowania i budowania mięśni gospodarki przez dekady.
Podsumowanie
Czy w obliczu kryzysu klimatycznego i dominacji algorytmów stać nas na luksus ortodoksji? Ha-Joon Chang przypomina, że rozwój to sztuka odwagi i łamania dogmatów. Tylko heretyckie myślenie, wyzwolone z okowów „Złotego Kaftana”, pozwala projektować modele gospodarcze skrojone na miarę lokalnych potrzeb. Zamiast ślepo ufać podręcznikom, musimy uczyć się z historii: bogactwo narodów buduje się cierpliwością, protekcją i instytucjonalną wyobraźnią. Przyszłość należy do tych, którzy odważą się zakwestionować status quo.