Wprowadzenie
Artykuł analizuje doktrynę skalowania AI, demaskując ją jako normatywny program cywilizacyjny. Obiecuje on wzrost jakości modeli wraz z potęgowaniem zasobów, co prowadzi do koncentracji władzy i marginalizacji alternatyw. Wyścig ten generuje ogromne koszty społeczne i środowiskowe, narzucając epistemologię korelacji, która spłaszcza ludzkie doświadczenie. Bez świadomej kontroli skalowanie stanie się imperialnym projektem zagrażającym pluralizmowi i demokracji.
Doktryna skalowania: inżynieryjna metafizyka mocy
Inżynieryjnie to spadek błędu wraz ze wzrostem danych i mocy. Kulturowo to wiara w emergencję – moment, w którym ilość generuje nowe, jakościowe zdolności poznawcze maszyn.
OpenAI: cyfrowe imperium nowej formacji
OpenAI działa jak imperialna formacja, która przekracza granice polityki i gospodarki, kolonizując zasoby pod sztandarem nieuchronnego nadejścia AGI.
Prawo OpenAI: monopolizacja rozwoju technologii
Zasada ta zakłada podwajanie mocy obliczeniowej co kilka miesięcy. W tej logice compute is king, a wzrost parametrów staje się jedyną miarą cywilizacyjnego sensu.
Skalowanie kanibalizuje alternatywne programy badawcze
Koncentracja kapitału wokół skalowania dławi inne ścieżki, jak AI symboliczne. Przykładem jest wstrzymywanie prac nad lekami, by zwolnić czipy dla modeli konwersacyjnych.
Iteracyjne wdrażanie AI: globalny eksperyment społeczny
To strategia data flywheel, gdzie użytkownicy są nieświadomymi testerami. Produkt i eksperyment stają się jednością, przesuwając odpowiedzialność na logikę naprawiania błędów po fakcie.
RLHF: eksploatacja pracowników globalnego Południa
Za sterylnym interfejsem kryje się proletariat afektywny. Pracownicy z Kenii czy Filipin za grosze filtrują traumatyczne treści, by chronić komfort użytkowników z Północy.
Trening wielkich modeli: ukryty koszt środowiskowy
Skalowanie pochłania miliony galonów wody i ogrom energii. To imperializm infrastrukturalny, który eksportuje koszty ekologiczne do regionów dotkniętych suszą i biedą.
USA, Europa i kraje arabskie: geopolityczne wizje AI
USA stawia na rynek i mesjanizm, Europa na regulacje chroniące godność, a kraje Zatoki traktują skalowanie jako narzędzie budowania nowej potęgi państwowej.
Kompresja danych: reprodukcja uprzedzeń w modelach AI
Modele destylują „bagno danych” internetu. Przez to kompresują przemoc symboliczną i uprzedzenia, prezentując statystyczne prawdopodobieństwo jako obiektywną prawdę o świecie.
Demontaż metafizyki skali: nowe paradygmaty badawcze
Należy zdegradować skalowanie do roli zwykłego narzędzia. Postęp musi być podporządkowany normom zewnętrznym: sprawiedliwości środowiskowej i pluralizmowi poznawczemu.
Demokratyzacja wdrożeń: oddolna kontrola technologii
Wdrażanie modeli wysokiego ryzyka wymaga publicznego nadzoru, faz pilotażowych i realnych progów zatrzymania eksperymentu w razie wystąpienia szkód społecznych.
Dane treningowe: cyfrowe dobro wspólne ludzkości
Internet nie jest darmową kopalnią. Dane powinny być traktowane jako dobro wspólne, wymagające systemów licencjonowania i sprawiedliwej rekompensaty dla twórców.
Humor i absurd: narzędzia demaskowania potęgi AI
Humor obnaża przepaść między bombastyczną narracją o zbawieniu świata a trywialnością zastosowań AI, takich jak generowanie memów czy list zakupów.
Zakład trilionowy: hazard elit o przyszłość gospodarki
Elity stawiają na to, że zyski z produktywności zrównoważą koszty społeczne. To ryzykowny zakład, w którym zyski są prywatne, a koszty systematycznie uspołeczniane.
Program normatywny: filary etycznej przyszłości AI
Kluczowe są: koniec monopoli, uznanie praw do danych, pełny rachunek kosztów środowiskowych oraz ochrona ludzkiej zdolności do samodzielnego osądu.
Podsumowanie
Wyścig w kierunku sztucznej inteligencji osiągnął punkt, w którym granice między postępem a samozagładą stają się niepokojąco płynne. Czy w pogoni za algorytmicznym zbawieniem nie tracimy z oczu tego, co czyni nas ludźmi – zdolności do refleksji, dialogu i współodpowiedzialności? Być może nadszedł czas, by zapytać, czy przyszłość, którą tak gorączkowo programujemy, naprawdę jest przyszłością, w której chcemy żyć.