Wprowadzenie
Kapitalizm zwyciężył nie dzięki etycznej wyższości, lecz brutalnej funkcjonalności w generowaniu bogactwa i skalowalności. Branko Milanović w „Capitalism, Alone” ogłasza świat zunifikowany pod dyktatem jednego systemu, w którym nie istnieje już żaden realny konkurent. Ten sukces ma jednak cenę: rynek przestaje być tylko mechanizmem wymiany, a staje się monopolem na ludzką wyobraźnię, kolonizując sfery życia dotąd wolne od rachunku ekonomicznego. Z artykułu dowiesz się, jak proces komodyfikacji zmienia nasze relacje, czas i decyzje w towar.
Kapitalizm: monopol na wyobraźnię polityczną
System ten przebudowuje naszą tożsamość, zastępując dążenie do „dobrego życia” modelem „życia dobrze wycenionego”. Kolonizacja intymności: rynek wkracza do sfery domowej poprzez outsourcing opieki, gotowania i sprzątania. W liberalnym kapitalizmie merytokratycznym każda godzina pracy domowej jest traktowana jako koszt alternatywny, co prowadzi do urzeczowienia więzi.
Portfel godzin: utowarowienie czasu wolnego
Czas jednostki zostaje pocięty na segmenty i przeformatowany na portfel godzin, który należy nieustannie optymalizować. Nawet czas wolny zostaje natychmiast skolonizowany przez cyfrowy przemysł uwagi.
Drugie rozdzielenie: produkcja odrywa się od miejsca
Rewolucja informacyjna umożliwiła separację „mózgu” (strategii) od „mięśni” (produkcji), co Milanović nazywa drugim rozdzieleniem. W tej architekturze powstaje Homoploutia: nowa elita blokuje mobilność społeczną, łącząc wysokie dochody z pracy z zyskami z kapitału, co tworzy zamkniętą kastę o monopolu na normy społeczne.
Migracja: erozja fundamentów państwa opiekuńczego
Globalne dysproporcje dochodowe czynią migrację głównym mechanizmem korekcyjnym, co jednak uderza w homogeniczność norm niezbędną dla systemów socjalnych. Odpowiedzią staje się nacjonalizm dobrobytu lub prowokacyjne Obywatelstwo światła: utopia w walce z nierównością, czyli model różnicujący prawa migrantów, by utrzymać otwarte rynki przy ograniczonym dostępie do świadczeń.
AI: algorytmiczna komodyfikacja uwagi i decyzji
Sztuczna inteligencja wprowadza komodyfikację w sferę aktów decyzyjnych – wybór staje się usługą dostarczaną przez algorytm. Modele te różnią się geograficznie: USA, UE i Zatoka prezentują konkurencyjne podejścia – od korporacyjnej dominacji w USA, przez regulacyjny Akt o AI w UE, po państwowy modernizm oparty na systemie kafala w krajach arabskich.
Paradoks produktywności: cyfryzacja hamuje wydajność
Mimo adopcji AI, organizacje notują paradoks produktywności: pracownicy czują większą presję i obciążenie, ale realna wydajność nie rośnie proporcjonalnie, gdyż technologia służy głównie intensyfikacji każdej minuty przepływu danych.
Błędy logiczne: dlaczego współczesna ekonomia zawodzi
Ekonomia głównego nurtu mylnie zakłada, że efektywność (P) automatycznie gwarantuje trwałość (R) i sprawiedliwość (Q). W rzeczywistości system maksymalizujący komodyfikację eksternalizuje koszty społeczne, co podważa jego fundamenty. Anachroniczna lewica przegrywa, próbując walczyć z tym modelem za pomocą narzędzi z ubiegłego wieku, ignorując antropologiczną mutację kapitalizmu.
Gospodarka nietrwałości: diagnoza Elżbiety Mączyńskiej
Elżbieta Mączyńska wskazuje na syndrom gospodarki nietrwałości, gdzie krótkoterminowy zysk wypiera stabilność. Zarządy korporacji: odpowiedzialność za destabilizację społeczną jest tu kluczowa – atomizacja niszczy zaufanie, czyli niewidzialny kapitał niezbędny do przetrwania samego rynku.
Dekomodyfikacja: granice oporu wobec totalnego rynku
Kapitalizm, który nie zna granic, staje się kanibalem własnego istnienia. Dekomodyfikacja to konieczność wyznaczenia sfer wolnych od ceny: czasu dla bliskich, opieki nad słabszymi i autonomii decyzji. Zarządy muszą zrozumieć, że AI nie może służyć tylko cięciu kosztów, lecz ochronie ludzkiego potencjału. Czy potrafimy odnaleźć odwagę, by wyznaczyć granice temu, co nigdy nie powinno mieć ceny? A może staniemy się świadkami triumfu efektywności nad ludzką godnością, skazani na życie w świecie, gdzie wszystko jest na sprzedaż?