Wprowadzenie
Artykuł analizuje konflikt izraelsko-palestyński, dekonstruując utarte schematy i wskazując na powtarzalność błędów historycznych. Kluczem do rozwiązania sporu jest uznanie perspektyw obu stron oraz porzucenie iluzji „zarządzania konfliktem”. Analiza przełomowych momentów – od Oslo po rok 2025 – dowodzi, że trwały pokój wymaga realnych ustępstw i międzynarodowego zaangażowania. Dowiesz się, jak geometria oporu i zmiany w układzie sił regionalnych wpłynęły na dzisiejszą architekturę bezpieczeństwa.
Prawo konfliktów, narracje i Pierwsza Intifada
W prawie konfliktów zbrojnych proporcjonalność nie oznacza symetrii ofiar, lecz zakaz powodowania szkód cywilnych nadmiernych wobec korzyści wojskowej. To chłodna kalkulacja, a nie bilans krwi. Konflikt ten to także zderzenie dwóch „liturgii” pamięci: izraelskiego Atzmaut (heroizm odzyskania podmiotowości) oraz palestyńskiej Nakba (katastrofa utraty ziemi). Zrozumienie tych narracji jest wstępem do dyplomatycznego „rozpoznania”.
Przełomem była Pierwsza Intifada (1987), która zmieniła geometrię oporu. Dzięki globalnym transmisjom okupacja przestała być abstrakcją, a stała się przemocą widzialną. Na scenę wkroczyła opinia publiczna, narzucając moralny język oceny konfliktu. W tym kontekście OWP uznała prawo Izraela do istnienia, co doprowadziło do porozumień z Oslo – momentu „dojrzałości do rokowań”, gdy koszt impasu przewyższył cenę kompromisu.
Od Oslo do rozłamu: Hamas i błędy strukturalne
Porozumienia z Oslo (1993-1995) wprowadziły logikę przejściową, która okazała się „zawieszonym mostem”. Proces pokojowy zniszczyły dwa czynniki: rozbudowa izraelskich osiedli oraz zamachy Hamasu. Szczyt w Camp David (2000) zakończył się fiaskiem przez brak porozumienia w sprawach Jerozolimy i uchodźców, co wywołało drugą intifadę i budowę muru bezpieczeństwa.
Jednostronne wycofanie z Gazy (2005) stworzyło laboratorium podwójnej interpretacji: Izrael ogłosił koniec okupacji, a Palestyńczycy doświadczyli blokady. Przejęcie władzy przez Hamas w 2007 roku doprowadziło do rozłamu palestyńskiego. Podział na Gazę i Zachodni Brzeg sparaliżował negocjacje, pozbawiając liderów pełnego mandatu do rozmów. Konflikt wszedł w fazę rytualnych wojen, będących jedynie „resetem zegara” odstraszania.
Geopolityka, Porozumienia Abrahamowe i rola MTS
Porozumienia Abrahamowe (2020) zrewolucjonizowały region – państwa arabskie wybrały technologię i bezpieczeństwo ponad tradycyjną solidarność z Palestyną. W tę próżnię weszły mocarstwa: USA tracą zdolność narzucania agendy, Iran sponsoruje „oś oporu”, a Chiny i Rosja pozycjonują się jako alternatywa dla Zachodu. Rok 2024 przyniósł ofensywę prawną – działania MTS i MTK wyznaczyły nowe granice odpowiedzialności karnej decydentów.
Scenariusz „zamrożonego konfliktu 2.0” to administrowanie zapaścią, które eroduje normy humanitarne. Alternatywą jest międzynarodowa kuratela nad Gazą, wymagająca reformy władz palestyńskich i udziału państw arabskich. Kluczowa pozostaje normalizacja z Arabią Saudyjską, która jako „geopolityczny wielki wybuch” mogłaby wymusić ścieżkę do państwowości Palestyny w zamian za regionalne gwarancje bezpieczeństwa.
Podsumowanie: Wyjście z pętli przemocy
Konflikt izraelsko-palestyński wciąż wabi kolejne pokolenia w ślepe zaułki. Rok 2025 pokazuje, że iluzja zarządzania konfliktem upadła. Współcześni decydenci muszą skorygować błędy przeszłości: ignorowanie demografii, składanie sprzecznych obietnic i stosowanie półśrodków. Czy potrafimy stworzyć nową geometrię pokoju? Być może kluczem nie jest idealne rozwiązanie, lecz odwaga, by zadać sobie pytanie, co jesteśmy gotowi poświęcić, by przerwać ten zaklęty krąg przemocy.