Wprowadzenie
Współczesna kultura Zachodu przechodzi głęboki proces transformacji, ewoluując od spójnego systemu wartości ku tzw. kulturze odrzucenia. Artykuł analizuje ten kryzys przez pryzmat myśli Rogera Scrutona, ukazując, jak kolejne prądy intelektualne doprowadziły do zaniku sacrum, piękna i wspólnotowych rytuałów. Zrozumienie tych mechanizmów jest kluczowe, gdyż kultura wysoka nie jest jedynie luksusem, lecz fundamentem wolnego i etycznego społeczeństwa. Czytelnik dowie się, jakie są źródła dzisiejszej atomizacji oraz jak edukacja serca może stać się antidotum na współczesne rozproszenie.
Awangarda i instytucjonalizacja buntu
Geneza awangardy tkwi w radykalnym sprzeciwie wobec kultury mieszczańskiej. Futuryści i dadaiści głosili potrzebę „zburzenia muzeów”, czyniąc z transgresji – świadomego przekraczania norm – swój główny imperatyw. Roger Scruton zauważa jednak, że ten bunt szybko przekształcił się w zrytualizowaną profanację. Szok przestał być narzędziem poszukiwania sensu, a stał się metodą dezorientacji odbiorcy.
Kluczowym momentem była instytucjonalizacja buntu. Gest Marcela Duchampa, który wystawił pisuar jako dzieło sztuki, pokazał, że to kontekst instytucjonalny, a nie wartość obiektu, decyduje o jego statusie. W efekcie transgresja stała się „banalnością nieoczekiwanego”. To, co miało obalać tabu, dziś jest opłacanym przez państwo standardem i formą nowego konformizmu, który zamiast budować wspólnotę, celebruje rytuał negacji.
Dekonstrukcja i upadek wielkich narracji
W drugiej połowie XX wieku dekonstrukcja Jacques’a Derridy stała się filozofią systematycznego demontażu kultury. Poprzez pojęcie différance (nieustanne odroczenie sensu) zakwestionowano istnienie trwałych fundamentów prawdy. Michel Foucault wzmocnił ten nurt, demaskując każdą normę jako ukryty mechanizm władzy i dyscyplinowania. Z kolei Jean-François Lyotard ogłosił nadejście postmodernizmu jako epoki „nieufności wobec wielkich narracji”.
Skutki socjologiczne tych procesów są dojmujące. Kultura przestała być wspólnym domem, stając się areną walki o dominację. Studenci uczą się tropienia wykluczeń zamiast odnajdywania sensu w klasycznych tekstach. Powstaje głęboka przepaść między „światem galerii i akademii” a zwykłymi ludźmi, którzy wciąż pragną harmonii i tradycji. Ta alienacja elit generuje społeczny resentyment i osłabia kapitał zaufania niezbędny do funkcjonowania demokracji.
Wygnanie piękna i odnowa kultury wysokiej
Scruton podkreśla fundamentalną różnicę między wyobraźnią a fantazją. Wyobraźnia to „warsztat serca”, który kształtuje naszą wrażliwość moralną, podczas gdy fantazja (widoczna w kiczu i pornografii) oferuje jedynie łatwą gratyfikację. Brak sacrum i piękna w przestrzeni publicznej sprawia, że świat staje się pusty, a ludzkie czyny tracą swoją symboliczną wagę. Piękno nie jest tylko estetycznym dodatkiem – jest obietnicą, że świat jest godny miłości.
Program pozytywny Scrutona opiera się na trzech filarach: odnowie kanonu, powrocie do rytuału oraz edukacji serca. Kanon nie jest martwą listą, lecz żywym dialogiem z przeszłością, który uczy nas właściwej hierarchii emocji. Szkoła powinna inicjować młode pokolenia w kulturę, ucząc nie tylko „jak”, ale przede wszystkim „po co” żyć. Przywrócenie wspólnych rytuałów i dbałość o piękno otoczenia to warunki konieczne do wyjścia ze stanu wiecznej społecznej adolescencji.
Podsumowanie
Kryzys kultury nowoczesnej to dramat przejścia od metafizyki obecności do metafizyki braku. Gdy dekonstrukcja staje się dogmatem, tracimy język pozwalający mówić o wartościach pozytywnych. Scruton przypomina jednak, że kultura wysoka to nie luksus, lecz warunek przetrwania wolnej wspólnoty. Czy w świecie zdominowanym przez ironię i transgresję odważymy się zbudować nowy kanon, który nie będzie więzieniem przeszłości, lecz mostem ku przyszłości? Odpowiedź na to pytanie zadecyduje o tym, czy zdołamy tchnąć życie w popękane fundamenty naszej cywilizacji.