Liberalizm obfitości: między paraliżem procedur a nowym postępem

🇬🇧 English
Liberalizm obfitości: między paraliżem procedur a nowym postępem

Wprowadzenie

Współczesna lewica liberalna mierzy się z paradoksem: potrafi projektować i finansować wielkie zmiany, lecz nie umie ich realizować. Artykuł analizuje, dlaczego szlachetne idee grzęzną w proceduralnym paraliżu i jak „liberalizm obfitości” może przywrócić państwu sprawczość. Dowiesz się, jak nadmiar regulacji blokuje budowę mieszkań i sieci energetycznych oraz dlaczego progresywizm podażowy jest kluczem do uratowania wiarygodności liberalnego projektu.

Liberalizm „wszystko w jednym bajglu” i osad regulacyjny

Patologia określana jako liberalizm „wszystko w jednym bajglu” polega na obciążaniu każdego projektu nadmiarem celów – od inkluzji po ochronę środowiska. W efekcie sam proces staje się ważniejszy od wyniku. Mechanizm ten wspiera osad regulacyjny: warstwy przepisów z dawnych kryzysów, które nigdy nie są usuwane. Prowadzi to do procesocentryzmu, gdzie urzędnicy legitymizują się odhaczaniem rubryk, a nie rozwiązaniem problemu mieszkaniowego czy energetycznego.

Thomas Piketty wskazuje tu na rolę brahmińskiej lewicy – wykształconych profesjonalistów, którzy sprawnie tworzą normy, lecz tracą kontakt z materialnymi potrzebami obywateli. W tym systemie wdrożenie przegrywa z innowacją; potrafimy coś zaprojektować, ale nie potrafimy tego zbudować, co wymaga restytucji rozumu praktycznego i skupienia na realnym działaniu.

NIMBYzm i wyzwania energetyczne w dobie AI

Kryzys mieszkaniowy w Kalifornii to laboratoryjny przykład NIMBYzmu, gdzie lokalne grupy blokują inwestycje, chroniąc status quo. Prawo środowiskowe (CEQA) stało się tam bronią proceduralną uniemożliwiającą budowę mieszkań. Miasto, zamiast być akumulatorem postępu, staje się polem walki o podaż. Podobne napięcia widać w energetyce: rozwój sztucznej inteligencji wymusza radykalny wzrost podaży energii. Bez nowych sieci i elektrowni jądrowych, AI stanie się akceleratorem niedoboru.

Na świecie widać trzy modele podejścia do obfitości. Model amerykański to walka z koalicjami weta. Model europejski grzęźnie w gąszczu ostrożności i procedur planistycznych. Z kolei model arabski (np. NEOM) to państwowy modernizm budujący od zera, choć obarczony deficytem partycypacji obywatelskiej. Każdy z nich szuka sposobu na przełamanie infrastrukturalnego impasu.

Progresywizm podażowy: plan odbudowy sprawczości

Współczesne państwo liberalne wpada w logiczną aporię: chce zapewniać dobra, ale czyni procedury ich blokowania absolutem. Aby odzyskać sprawczość, lewica musi przejąć kontrolę nad stroną podażową gospodarki. Wymaga to oddzielenia ochrony praw od technicznych procedur oraz ograniczenia prawa weta grup interesu. AI może stać się narzędziem uspołecznionej obfitości, optymalizując sieci i medycynę, o ile nie zdusimy jej brakiem infrastruktury.

Krytycy z nurtu post-wzrostu ostrzegają, że agenda obfitości to tylko nowy konsumpcjonizm. Jednak odpowiedź leży w proporcjonalności: budowaniu w granicach planetarnych, ale przy radykalnym uproszczeniu procesów. Konkretne kroki to: reforma planowania miast, globalna koordynacja inwestycji energetycznych i włączenie Globalnego Południa jako współtwórcy technologii. Liberalizm, który nie buduje mieszkań i szpitali, nieuchronnie ustąpi miejsca autorytaryzmowi.

Podsumowanie

Czy w pogoni za obfitością nie stracimy z oczu tego, co naprawdę istotne – troski o planetę i sprawiedliwy podział zasobów? Czy potrafimy zbudować świat, w którym postęp technologiczny nie będzie prowadził do pogłębiania nierówności i degradacji środowiska? Być może prawdziwa obfitość nie tkwi w nieograniczonym wzroście, lecz w umiejętności życia w harmonii z ograniczeniami, które nakłada na nas planeta. Kluczem pozostaje jednak zdolność do działania: państwo musi odzyskać moc budowania rzeczy, których społeczeństwo pilnie potrzebuje.

Często zadawane pytania

Czym jest liberalizm obfitości wspomniany w tekście?
To projekt przywrócenia państwu zdolności do tworzenia infrastruktury i dóbr poprzez radykalne zwiększenie mocy wytwórczych, zamiast administrowania niedoborem.
Dlaczego procedury blokują rozwój nowoczesnych miast?
Nawarstwianie się regulacji środowiskowych i partycypacyjnych tworzy gęstwinę prawną, w której każdy projekt może zostać zablokowany przez lokalne weto lub biurokrację.
Jakie jest główne zagrożenie dla transformacji energetycznej w kontekście AI?
Rosnące zapotrzebowanie sztucznej inteligencji na energię może przewyższyć tempo budowy nowych sieci, jeśli procedury wydawania pozwoleń nie zostaną uproszczone.
Czym różni się model europejski od arabskiego w podejściu do obfitości?
Europa stawia na ostrożność i wielostronne procedury planistyczne, podczas gdy państwa arabskie realizują odgórne wizje modernizmu finansowane z funduszy suwerennych.
Czy agenda obfitości niesie ze sobą ryzyka polityczne?
Tak, krytycy ostrzegają, że może ona zostać przechwycona przez interesy kapitału deweloperskiego i technologicznego do kruszenia niezbędnych zabezpieczeń społecznych.

Powiązane pytania

Tagi: liberalizm obfitości paraliż procedur postęp podaży liberalizm typu wszystko w jednym bajglu kryzys mieszkaniowy infrastruktura energetyczna sztuczna inteligencja NIMBY YIMBY regulacje środowiskowe sprawczość państwa restytucja rozumu praktycznego gęstwina regulacyjna transformacja energetyczna agenda obfitości