Wprowadzenie: Libertarianizm jako wybór odpowiedzialności
Libertarianizm Murraya Rothbarda to propozycja dla osób gotowych na pełną odpowiedzialność za własne życie. Fundamentem tej myśli jest samoposiadanie – zasada wyłącznej władzy jednostki nad własnym ciałem i sumieniem. Z niej wynika domniemanie wolności ograniczone jedynie zakazem inicjowania przemocy. Artykuł analizuje, jak ta prosta etyka demaskuje mechanizmy władzy i proponuje radykalną alternatywę dla współczesnego państwa, opartą na prawach naturalnych i bezlitosnej logice własności.
Samoposiadanie i zasiedlenie: nienaruszalne filary własności
Etyka wolności opiera się na dwóch filarach. Pierwszym jest samoposiadanie, czyli prawo do własnego ciała, które czyni każdą niechcianą ingerencję formą agresji. Drugim jest zasiedlenie (homesteading) – prawo do własności materialnej nabytej przez pracę i przekształcanie niczyich zasobów. Rothbard dowodzi, że prawa człowieka są nierozerwalnie związane z prawami własności; wolność słowa nie istnieje bez prawa do posiadania prasy czy serwera.
W tym świetle państwo jawi się jako zinstytucjonalizowany aparat agresji. Rothbard demaskuje jego działania: opodatkowanie to zorganizowana grabież, pobór to niewolnictwo, a wojna to masowy mord. Aby odróżnić prawo od przemocy, stosuje się test Kowalskiego: jeśli czyn jest moralnie zły, gdy wykonuje go sąsiad, nie staje się on dobry tylko dlatego, że firmuje go urzędnik państwowy.
Intelektualiści, wojna i kalkulacja ekonomiczna
Państwo nie opiera się wyłącznie na sile, lecz na opowieści tworzonej przez intelektualistów. Ich zadaniem jest legitymizacja przymusu poprzez mit, że „rząd to my”. Najpotężniejszym generatorem tej władzy jest wojna – mechanizm trwałego rozszerzania uprawnień aparatu państwowego kosztem obywateli. Libertarianizm przeciwstawia temu izolacjonizm polityczny, który zakazuje rządowych interwencji zbrojnych, zachowując jednocześnie pełną otwartość na prywatny handel i wymianę międzynarodową.
W sferze gospodarczej kluczowa jest teza Ludwiga von Misesa o kalkulacji ekonomicznej. Bez własności prywatnej środków produkcji i cen rynkowych racjonalne zarządzanie zasobami jest niemożliwe. Każdy planista działający poza rynkiem „planuje w ciemno”, co nieuchronnie prowadzi do chaosu i marnotrawstwa, co potwierdzają historyczne doświadczenia systemów socjalistycznych.
Strategia abolicjonizmu i plan przywrócenia wolności
Strategią libertarianizmu jest abolicjonizm – żądanie natychmiastowego zniesienia przymusu bez moralnych kompromisów. W praktyce wdrażania reform kluczowa jest klauzula abolicyjna oraz reguła antysubstytucji: każda zmiana musi realnie zwijać aparat państwa, a nie zastępować jeden podatek innym. Proponowane reformy obejmują prywatyzację edukacji (pieniądze idą za uczniem w formie bonu) oraz dobrowolne finansowanie partii politycznych.
Wobec państwa opiekuńczego, które tworzy systemową zależność, libertarianie proponują „trzy rozkazy dzienne”: jawność transferów, zastąpienie przymusu dobrowolnym wsparciem społecznym oraz likwidację przywilejów dla silnych grup interesu. Nawet ekologia znajduje rozwiązanie w prawach własności – zanieczyszczenie jest traktowane jako fizyczne naruszenie cudzego mienia (delikt), co pozwala na skuteczne dochodzenie odszkodowań bez udziału ministerialnej biurokracji.
Podsumowanie: Odpowiedzialność zamiast kurateli
Libertarianizm Rothbarda to wezwanie do porzucenia podwójnych standardów moralnych. Czy naprawdę wierzymy, że to, co zakazane jednostce, staje się etyczne, gdy firmuje to państwo? Czas przestać patrzeć na wolność jako na przywilej, o który trzeba prosić, a zacząć traktować ją jako naturalne prawo. Ostatecznie to nieustanne balansowanie między wolnością a narzuconym bezpieczeństwem definiuje naszą dojrzałość jako obywateli i ludzi.