Wprowadzenie: Anatomia późnego kapitalizmu
Artykuł dekonstruuje naiwne przekonanie o samoregulującej się harmonii rynku, wykorzystując teorię Mancura Olsona jako narzędzie analityczne. Pozwala ona zrozumieć, dlaczego w warunkach stabilności kluczowymi aktorami stają się koalicje dystrybucyjne, a nie abstrakcyjne narody czy klasy. Czytelnik dowie się, jak partykularne interesy prowadzą do sklerozy instytucjonalnej i dlaczego racjonalne decyzje jednostek sumują się w systemową nieracjonalność, hamującą wzrost gospodarczy.
Paradoks Olsona i bariery w mobilizacji grup interesu
U podstaw teorii leży paradoks dóbr zbiorowych: jednostki w dużych grupach mają skłonność do bierności, licząc na korzyści wypracowane przez innych (free-riding). Ponieważ dobro publiczne jest dostępne dla wszystkich, racjonalna jednostka unika kosztów zaangażowania. Ten mechanizm wyjaśnia logikę codziennych struktur społecznych, takich jak wspólnoty mieszkaniowe, gdzie rozproszenie odpowiedzialności paraliżuje procesy decyzyjne.
Zjawisku temu towarzyszy racjonalna ignorancja obywateli. Koszt zdobycia rzetelnej wiedzy o złożonych regulacjach przewyższa indywidualne korzyści z jej posiadania. Ta asymetria bodźców promuje małe, zwarte grupy interesu, które mają silną motywację do aktywnej mobilizacji kosztem milczącej i niedoinformowanej większości.
Cykl Olsona: od wzrostu do sklerozy instytucjonalnej
Stabilność polityczna, paradoksalnie, cementuje układy hamujące rozwój. Cykl Olsona opisuje cztery etapy ewolucji państw. Po wstrząsie (wojnie, rewolucji) następuje etap „czystej karty” i szybkiego wzrostu. Z czasem jednak krystalizują się koalicje dystrybucyjne, które uczą się przechwytywać rentę polityczną zamiast tworzyć nową wartość. Prowadzi to do trzeciego etapu – sklerozy instytucjonalnej i stagflacji, gdzie gęsta sieć powiązań blokuje innowacje. Cykl domyka gwałtowny kryzys niszczący stare układy.
W tym kontekście inkluzywność instytucjonalna jest kluczowa dla przetrwania systemu. Pozwala ona odróżnić zasłużoną zamożność od renty czerpanej z uprzywilejowanego dostępu do władzy, co zapobiega autodestrukcji kapitalizmu.
Globalna gra o rentę: od lobbingu po algorytmy AI
Olson odróżnia wąskie kartele od organizacji wszechogarniających. Te drugie, reprezentując dużą część społeczeństwa, muszą internalizować koszty społeczne swoich żądań, co sprzyja stabilności. Na świecie mechanizmy te przybierają różne formy: od nieformalnych sieci wasta w państwach rentierskich, przez profesjonalny lobbing w USA, po wielopoziomowe przechwytywanie regulacji w Unii Europejskiej.
Współcześnie algorytmy AI zmieniają dynamikę mobilizacji, stając się narzędziem precyzyjnego lobbingu, ale i potencjalnej demaskacji nadużyć. Krytyka Olsona wskazuje jednak, że teoria ta bywa zbyt pesymistyczna – przykład „azjatyckich tygrysów” dowodzi, że silne państwo potrafi wprząc interesy grup w służbę strategii narodowej. Przed zarządami korporacji stoi dziś wyzwanie: czy pozostać operatorem gry o rentę, czy współtworzyć instytucje dbające o długofalowy wzrost.
Podsumowanie: Logika reformy i pułapka status quo
W świecie nasyconym koalicjami dystrybucyjnymi każda obietnica reformy, która nie zakłada, że ktoś realnie straci swoje przywileje, jest z definicji reformą udawaną. Rachunek zdań bezlitośnie demaskuje polityczne narracje obiecujące uproszczenie systemu przy jednoczesnym zachowaniu wszystkich ulg branżowych.
Czy w obliczu skostniałych struktur potrafimy wypracować mechanizmy, które uwięzią dżina destrukcji w butelce? Może kluczem jest stworzenie warunków, w których interesy grup będą zbieżne z dobrem wspólnym? Ostatecznie pytanie brzmi: czy potrafimy przejrzeć grę, zanim zostaniemy w nią wciągnięci?