Wprowadzenie
Artykuł dekonstruuje standardowe założenia mikroekonomii, ukazując, jak pozornie racjonalne decyzje oparte na drzewach decyzyjnych prowadzą do systemowych dysfunkcji. Analizujemy, dlaczego efektywność Pareta nie gwarantuje sprawiedliwości oraz jak sztuczna inteligencja zmienia pojęcie monopolu. Dowiesz się, w jaki sposób elastyczność popytu decyduje o faktycznym ciężarze podatków i jak różne kultury zarządzają ryzykiem. To krytyczne spojrzenie na mechanizmy rynkowe w dobie algorytmów, które stawia pytanie o moralny kompas współczesnej gospodarki.
Drzewo decyzji, wartość bieżąca i dylemat więźnia
W nowoczesnej mikroekonomii drzewo decyzji to model sekwencyjnych wyborów dokonywanych pod presją niepewności. Kluczowym elementem tej kalkulacji jest wartość bieżąca, która poprzez stopy dyskonta wycenia przyszłe zyski. Im wyższa stopa, tym silniej przyszłość jest dyskontowana, co wpływa na wybory inwestycyjne. Postawy wobec ryzyka tworzą trzy reżimy kulturowe: amerykański (gloryfikowany hazard), europejski (ubezpieczona ostrożność) oraz islamski (ryzyko współdzielone).
Dążenie do efektywności Pareta – stanu, w którym nie można poprawić sytuacji jednej osoby bez pogorszenia innej – często ignoruje sprawiedliwość społeczną. Przykładem jest dylemat więźnia, opisujący destrukcyjne mechanizmy rynkowe, takie jak wojny cenowe. Brak współpracy sprawia, że indywidualna racjonalność prowadzi do zbiorowej katastrofy, co widać w wyścigu zbrojeń czy kryzysach finansowych.
Twierdzenie Coase’a, elastyczność popytu i anomia systemowa
Twierdzenie Coase’a zakłada, że negocjacje prowadzą do optymalnych rozwiązań, jednak w realnej gospodarce blokują je wysokie koszty transakcyjne i asymetria informacji. Podobnie elastyczność popytu i podaży demaskuje narracje polityczne o podatkach. Faktyczny rozkład ciężaru daniny zależy od reakcji rynku, a nie od tego, na kogo formalnie nałożono obowiązek zapłaty. Firmy wykorzystują elastyczność cenową jako fundament strategii marżowej, przerzucając koszty na konsumentów.
Elżbieta Mączyńska wskazuje, że takie mechanizmy budują anomię systemową – rozpad norm, gdzie zyski są prywatyzowane, a ryzyko uspołeczniane. Sztuczna inteligencja pogłębia ten proces, umożliwiając algorytmiczną kontrolę danych. Globalne platformy budują cyfrowe monopole i monopsony, precyzyjnie ekstrahując nadwyżkę od dostawców i klientów, co prowadzi do toksycznych nierówności.
Algorytmy, AI i kulturowe modele ryzyka
Współczesne algorytmy redefiniują rynek poprzez personalizację cen i segmentację klientów w czasie rzeczywistym. AI podważa klasyczny paradygmat racjonalności, zastępując wolny wybór precyzyjną manipulacją popytem. Często stosowane krótkoterminowe stopy dyskonta stają się szkodliwe dla społeczeństwa, gdyż penalizują długofalowe inwestycje w ekologię czy edukację na rzecz natychmiastowych zysków spekulacyjnych.
Różnice w podejściu do ryzyka między USA, UE a krajami arabskimi pokazują, że mikroekonomia musi uwzględniać kontekst instytucjonalny. Zamiast ślepej optymalizacji, mikroekonomia może stać się narzędziem inżynierii sprawiedliwych instytucji. Wyzwaniem jest przeprojektowanie drzew decyzyjnych tak, by uwzględniały odpowiedzialność za przyszłość, a nie tylko algorytmiczny zysk, co pozwoli uniknąć systemowej dysfunkcji i anomii.
Podsumowanie
Czy rzeczywiście potrafimy zrewidować model ekonomiczny, w którym przyszłość dyskontowana jest kosztem teraźniejszości? Być może nadszedł czas, by zamiast ślepo podążać za algorytmicznymi drzewami decyzyjnymi, zasadzić nowy las, w którym priorytetem będzie długoterminowe dobro wspólne. Mikroekonomia musi ewoluować w stronę nauki o odpowiedzialnym działaniu, łącząc technologiczną precyzję z normatywną słusznością. A może sami jesteśmy więźniami dylematu, który definiuje naszą epokę?