Wprowadzenie
Artykuł demaskuje iluzję „wolności od wartości” w naukach społecznych, argumentując, że obiektywność rozumiana jako całkowita neutralność jest mitem służącym legitymizacji istniejącego porządku. Opierając się na myśli Gunnara Myrdala, tekst dowodzi, że wartościowanie jest nieodłącznym elementem procesu badawczego. Autor proponuje proceduralne podejście do obiektywizmu, oparte na jawności przesłanek i wzajemnej kontroli. Dowiesz się, jak oportunistyczna ignorancja i racjonalizacja uprzedzeń wpływają na naukę oraz jak ta dynamika manifestuje się w świecie biznesu i standardach ESG.
Mit wolności od wartości: iluzja czystej nauki
Pojęcie value freedom obiecuje obiektywizm, którego nie sposób dotrzymać. Myrdal twierdzi, że badania społeczne nigdy nie są aktem czystej bezstronności. Selekcja faktów to ukryty fundament normatywny – dane milczą, dopóki nie zadamy im pytania, a każde pytanie wyrasta z określonego interesu lub porządku ważności. Fakt staje się naukowy dopiero po uznaniu go za istotny, co jest aktem decyzji i wartościowania.
W systemach instytucjonalnych pojawia się oportunistyczna ignorancja. Nie jest to przypadkowy brak wiedzy, lecz systemowy unik badawczy – celowe niewiedzenie tego, co byłoby politycznie lub moralnie kosztowne. Instytucje produkują niewiedzę poprzez selektywną uwagę, maskując brak woli zbierania danych rzekomą „luką informacyjną”.
Przekonania vs. wartościowania: granica demarkacyjna
Kluczem do rygoru jest rozróżnienie: przekonania dotyczą tego, jak jest (podlegają weryfikacji), a wartościowania tego, jak być powinno. Racjonalizacja uprzedzeń to mechanizm, w którym nagi interes przebiera się za przekonanie o faktach. Gdy praktyka przeczy ideałom, taniej jest nagiąć obraz rzeczywistości niż zreformować system. Tak powstaje naukowa maska stereotypów.
Myrdal wprowadza amerykańskie credo jako kotwicę metodologiczną. To zbiór oficjalnych ideałów (równość, wolność), który służy jako narzędzie audytu moralnego, ujawniając rozziew między deklaracjami a praktyką. Często jednak język techniczny, jak „równowaga” czy „efektywność”, służy jako parawan dla ukrytych wartościowań, przemycając oceny pod pozorem chłodnego opisu.
Standardy ESG: koniec złudzeń o neutralności biznesu
Współczesny biznes mierzy się z dojrzałym obiektywizmem, który Myrdal definiuje jako jawność założeń. Standardy ESG i raportowanie (np. ISSB) to przeniesienie tej myśli do sal konferencyjnych. Rynek żąda, by wartościowania przedstawiać jako przekonania o ryzyku finansowym. Jawność przesłanek jest fundamentem rygoru, ale sama w sobie nie wystarczy – musi jej towarzyszyć instytucjonalna krytyka i konfrontacja z danymi.
Przyszłość należy do audytowalności wartościowań. Organizacje muszą jasno artykułować przesłanki swoich decyzji, by uniknąć oskarżeń o ideologizację. Weryfikacja etyki biznesu staje się elementem zarządzania ryzykiem, ponieważ ukryte wartości czynią firmę niekontrolowalną i nieprzewidywalną dla inwestorów.
Podsumowanie
Nauki społeczne pełnią rolę narzędzia samoleczenia demokracji, demaskując racjonalizacje i czyniąc konflikty wartości jawnymi. Choć ideologia potrafi zniekształcać dowody, następuje moment, w którym kapitulacja faktów jest nieunikniona – rzeczywistość „oddaje cios” poprzez kryzysy i koszty, których nie da się już zatuszować. Dziedzictwo Myrdala we współczesnej recepcji to postulat metodologicznej uczciwości: pozorna neutralność jest często formą lojalności wobec grup interesu.
Rezygnując z komfortu obiektywnego dystansu, nauka i biznes mogą stać się areną uczciwej konfrontacji wartości. Czy jesteśmy gotowi porzucić złudzenie neutralności, by w zamian zyskać autentyczną odpowiedzialność za kształtowany przez nas świat? A może wolelibyśmy pozostać w cieniu, gdzie uprzedzenia maskowane są obiektywnymi danymi?