Kapitał kulturowy: realne źródło nierówności grupowych
Thomas Sowell, analizując przyczyny nierówności między grupami etnicznymi, odwraca powszechne przekonanie o prymacie dyskryminacji. Jego główna teza wskazuje, że kluczowe są odmienne trajektorie historyczne i wzorce kulturowe, które kształtują kapitał ludzki. Sukces ekonomiczny nie zależy od koloru skóry, lecz od „wewnętrznego bagażu” – nawyków, dyscypliny i stosunku do pracy. Z tej perspektywy nierówności są pierwotnie efektem różnic w produktywności, a dopiero wtórnie wynikiem uprzedzeń instytucjonalnych.
Migracja i mniejszości pośredniczące: transfer umiejętności
W optyce Sowella migracja nie jest tylko ruchem siły roboczej, lecz transferem całych repertuarów kulturowych. Grupy etniczne przenoszą niewidzialną strukturę nawyków, co sprawia, że Żydzi, Chińczycy czy Niemcy powtarzają sukcesy ekonomiczne niezależnie od kontekstu politycznego. Kluczową rolę odgrywają mniejszości pośredniczące (np. Libańczycy w Afryce), które wypełniają nisze handlowe i finansowe. Ich sukces opiera się na kapitale zaufania i sankcjach wewnątrzrodzinnych, co pozwala obniżać koszty transakcyjne tam, gdzie zawodzą oficjalne instytucje.
Sowell reinterpretuje także rolę podbojów i imperiów, widząc w nich brutalne, ale skuteczne „pasy transmisyjne” cywilizacji, niosące prawo i technologię. W kwestii inteligencji myśliciel odrzuca determinizm genetyczny. Podkreśla plastyczność cech kognitywnych i ich podatność na zmiany kulturowe, czego dowodem jest gwałtowny wzrost wyników testów IQ wśród grup imigranckich w kolejnych pokoleniach (efekt Flynna).
Izrael vs. Francja: innowacyjność kontra etatyzm
Kontrast między modelem izraelskim a francuskim pokazuje, jak kultura rzeźbi gospodarkę. Izrael to kultura niskiego dystansu władzy i akceptacji ryzyka, co sprzyja innowacjom. Francja reprezentuje etatyzm i formalizm, gdzie państwo legitymizuje rozwój. Sowell dowodzi, że wolny rynek karze dyskryminację, gdyż jest ona dla pracodawcy kosztem, podczas gdy instytucje publiczne mogą ją utrwalać, nie podlegając presji zysku. To receptywność kulturowa na innowacje, a nie same instytucje, decyduje o tempie modernizacji.
W tym kontekście Zachód odegrał unikalną rolę, tworząc moralne narzędzia do zniesienia niewolnictwa – instytucji wcześniej powszechnej. Jednak współczesna Unia Europejska staje przed wyzwaniem: starzejąca się demografia i rozbudowane państwo dobrobytu mogą hamować kapitał przedsiębiorczy. Systemy socjalne, choć podnoszą standard życia, nierzadko redukują indywidualny wysiłek i skłonność do ryzyka, co osłabia europejski kapitał ludzki.
AI i polityka tożsamości: przyszłość kapitału ludzkiego
W dobie sztucznej inteligencji tradycyjne cnoty muszą zostać uzupełnione o zdolność do nieustannego uczenia się. AI redefiniuje wymogi kompetencyjne, grożąc nową dywergencją między grupami zdolnymi do integracji z gospodarką danych a tymi, które pozostaną peryferyjne. Sowell ostrzega, że polityka tożsamości izoluje mniejszości, promując resentyment zamiast akumulacji umiejętności. Redystrybucja i preferencje grupowe są nieskuteczne, jeśli nie wzmacniają endogennych zdolności grup do budowania własnego kapitału.
Dla globalnego biznesu kluczowa staje się mobilność talentów. Aby pogodzić różnice ekonomiczne z polityką społeczną, należy demontować bariery instytucjonalne przy jednoczesnym promowaniu etosu wysiłku. Tylko grupy wykazujące wysoką receptywność kulturową na zmiany technologiczne zdołają uniknąć marginalizacji w coraz bardziej konkurencyjnym świecie.
Podsumowanie
W świecie płynnych granic sukces definiuje napięcie między dziedzictwem a adaptacją. Thomas Sowell przypomina, że kapitał ludzki to nie tylko dyplomy, ale przede wszystkim trwałe nawyki pracy i nauki. Przyszłość Unii Europejskiej i globalnego porządku zależy od tego, czy zdołamy ocalić te wzorce, które historycznie budowały dobrobyt, czy też rozproszymy je w imię ideologicznych narracji. Prawdziwa inkluzja wymaga nie przywilejów, lecz włączenia wszystkich grup w uniwersalny obieg produktywności i innowacji.