Wprowadzenie: Izrael Szahak i demistyfikacja tradycji
Izrael Szahak, chemik o warszawskich korzeniach i aktywista na rzecz praw człowieka, przeszedł do historii jako jeden z najbardziej bezkompromisowych krytyków judaizmu. W swojej pracy „Żydowskie dzieje i religia” odrzucił on postrzeganie tej tradycji jako systemu czysto duchowego. Szahak, deklarujący się jako ateista, poddał judaizm analizie socjologicznej i historycznej, demaskując go jako hermetyczny system prawny służący utrzymaniu władzy i dominacji. Jego celem była dekonstrukcja mechanizmów, które uformowały nie tylko ortodoksję, ale również współczesną ideologię syjonistyczną i aparat państwowy Izraela.
Ewolucja judaizmu: od starożytności do totalitarnej kontroli
Szahak wyróżnia cztery etapy transformacji doktryny. W starożytności judaizm był systemem marginalnie monoteistycznym, wolnym od szowinizmu. Przełom nastąpił w okresie babilońskim i rzymskim, gdy odgórnie narzucona kodyfikacja norm (Talmud) stworzyła system halachiczny – totalny zbiór przepisów regulujących każdy aspekt życia. W epoce judaizmu klasycznego (VIII–XVIII w.) religia stała się narzędziem totalitarnej kontroli.
Społeczności diaspory, pełniąc funkcje pośredników ekonomicznych, wykształciły kastę rabiniczną, która legitymizowała władzę elit i tłumiła sprzeciw. Rabini dysponowali niemal absolutną władzą, stosując kary cielesne i ekskomunikę. W tym ujęciu judaizm nie był religią prześladowaną, lecz strukturą kolaborującą z lokalnymi monarchiami, systemowo eliminującą krytyczną refleksję i odmienność.
Halacha i kabała: etyka wykluczenia i „oszukiwanie Boga”
Kluczowym elementem analizy Szahaka jest ontologia wykluczenia zapisana w Halasze. Pojęcie „bliźniego” odnosi się w niej wyłącznie do Żydów. Prawo to wprost różnicuje wartość życia: według Majmonidesa ratowanie tonącego nie-Żyda nie jest obowiązkiem, a pomoc medyczna w szabat jest dopuszczalna tylko dla uniknięcia wrogości gojów. Dehumanizację pogłębiła kabała luriańska, przypisująca nie-Żydom dusze pochodzące ze sfery nieczystości.
Szahak piętnuje również heterim – system prawnych dyspens, które określa mianem rytualnego oszukiwania Boga. Pozwalały one elitom obchodzić surowe zakazy (np. rok szabatowy) dla korzyści materialnych, zachowując pozory religijności. Autor wskazuje też na asymetrię w traktowaniu innych wyznań: chrześcijaństwo jest w Halasze zwalczane jako bałwochwalstwo, podczas gdy islam traktuje się jako teologicznie neutralny, choć społecznie niższy.
Ideologia religijna a etnokracja państwa Izrael
Według Szahaka współczesny Izrael po 1967 roku stał się polityczną ekspresją religijnego etnocentryzmu. Syjonizm nie jest dla niego ruchem świeckim, lecz projektem odbudowy zamkniętej wspólnoty rabinicznej w nowoczesnym kostiumie. Dowodem na to mają być historyczne sojusze liderów syjonistycznych (jak Herzl czy Żabotyński) z antysemitami, oparte na wspólnym dążeniu do separacji etnicznej.
Autor definiuje Izrael jako etnokrację, a nie demokrację, wskazując na prawo ograniczające start w wyborach partiom kwestionującym „żydowskość” państwa. Choć naukowcy tacy jak Jacob Neusner zarzucają Szahakowi ahistoryzm i tendencyjną selekcję źródeł, on sam uważał, że jego krytyka uderza w mechanizmy tabu, które uniemożliwiają rzetelną debatę o segregacji i sakralizacji osadnictwa.
Podsumowanie: dziedzictwo struktur społecznych diaspory
Analiza Szahaka prowadzi do gorzkiej konkluzji: współczesna polityka Izraela wobec Palestyńczyków odzwierciedla dawną pogardę arendarzy wobec chłopstwa w Rzeczypospolitej. Głęboko zakorzeniony w klasycznym judaizmie dystans do „prymitywnych mas” przekształcił się w chłodne mechanizmy systemowej opresji. Choć tezy Szahaka budzą opór, stanowią radykalne wezwanie do emancypacji od tyranii mitów i demaskują, jak religijny formalizm może stać się alibi dla niemoralności politycznej.