Pełne zatrudnienie: etyczny fundament stabilnego rynku
Dla Hymana Minsky’ego ścisłe pełne zatrudnienie nie jest jedynie technicznym parametrem, lecz warunkiem moralnej wiarygodności kapitalizmu. System, który systematycznie odmawia pracy zdolnym do niej ludziom, traci prawo do roszczenia sobie normatywnej słuszności. Artykuł analizuje koncepcję Pracodawcy Ostatniej Instancji (ELR) jako narzędzia, które czyni z pracy medium godności i stabilności społecznej. Dowiesz się, jak reorientacja polityki gospodarczej może trwale wyeliminować ubóstwo, budując system odporny na finansowe wstrząsy.
Logika pracy i mechanizm ELR: popyt oddolny i lokalne potrzeby
Minsky wyraźnie odróżnia logikę pracy od logiki transferu. Podczas gdy zasiłki jedynie łagodzą skutki biedy, program ELR uderza w jej przyczyny. Jest to mechanizm generowania popytu oddolnego: państwo zatrudnia osoby o niskich kwalifikacjach, co sprawia, że dochód „bąbluje w górę”, stymulując gospodarkę realną zamiast spekulacyjnych boomów. Trwałe bezrobocie prowadzi do degradacji godności i kapitału ludzkiego, dlatego ELR oferuje trzy mechanizmy redukcji ubóstwa: bezpośrednie zatrudnienie, wzrost płac najniższych oraz zwiększenie liczby zarabiających w gospodarstwie domowym.
Aby uniknąć biurokracji, kluczowa jest decentralizacja ELR. Projekty muszą odpowiadać na lokalne potrzeby, tworząc realną użyteczność społeczną. Dzięki temu trzy filary ELR – płaca, włączenie i stabilizacja dochodów – przekształcają rynek pracy z obszaru „łaski pracodawcy” w sferę podmiotowych praw obywatelskich.
Keynesizm popytowy, paradoks NIT i rola płacy minimalnej
Tradycyjny keynesizm popytowy często wpada w pułapkę inflacji i nierówności, ponieważ nie koryguje struktury zatrudnienia. Minsky demaskuje pojęcie takie jak naturalna stopa bezrobocia, uznając je za ideologiczny bat na płace i zinstytucjonalizowany brak wyobraźni. W tym kontekście paradoks NIT (ujemnego podatku dochodowego) pokazuje, że same transfery pieniężne napędzają inflację, nie zwiększając podaży dóbr, co eroduje realną wartość pomocy.
Fundamentem stabilności staje się płaca minimalna. W programie ELR pełni ona rolę kotwicy – wyznacza dolny próg siły nabywczej i zmusza sektor prywatny do konkurencji o pracownika jakością warunków pracy. To płaca minimalna, a nie rezerwowa armia bezrobotnych, ma zapewniać stabilność cenową i społeczną sprawiedliwość.
Flexicurity, ordoliberalizm i finansowanie zielonego ładu
Analiza modeli europejskich ujawnia ich ograniczenia. Skandynawska flexicurity stawia na bezpieczeństwo przez aktywizację, a niemiecki ordoliberalizm na dyscyplinę fiskalną, jednak oba modele dopuszczają istnienie „pracującej biedoty”. Minsky proponuje nowy kompromis cywilizacyjny, w którym ELR finansuje zielony ład i sektor opieki. Praca przy adaptacji klimatycznej czy opiece senioralnej tworzy wartość, której rynek prywatny nie potrafi wycenić.
Warunkiem sukcesu jest rygorystyczna regulacja banków. Stabilność finansowa musi być tarczą przed spekulacją, aby wzrost dochodów najuboższych nie został zniweczony przez kryzysy dłużne. Bank centralny powinien zatem porzucić fetysz celu inflacyjnego na rzecz maksymalizacji stabilności całego systemu i wspierania pełnego zatrudnienia.
Podsumowanie: Automatyzacja i trzy drogi ewolucji
W obliczu automatyzacji i kryzysu klimatycznego stoją przed nami trzy scenariusze: logika rozproszonych protez socjalnych, technokratyczny dochód podstawowy lub minskyowska gwarancja zatrudnienia. Ta ostatnia wizja przywraca pracy status narzędzia wyzwolenia i podmiotowości. Czy jesteśmy gotowi zdefiniować wartość człowieka przez jego wkład w dobro wspólne, czy pozostaniemy przy systemie generującym zbędne populacje? Wizja Minsky'ego to nie tylko ekonomia – to projekt odzyskania sensu życia społecznego.