Wprowadzenie
Myślenie Thomasa Sowella to fundamentalny akt nieufności wobec pomazańców – elit intelektualno-urzędniczych projektujących świat bez ponoszenia kosztów własnych błędów. Spór o płacę minimalną czy edukację to nie tylko techniczna dyskusja, lecz konflikt między spontanicznym porządkiem a centralną wizją. Z tego artykułu dowiesz się, dlaczego szlachetne intencje inżynierii społecznej często uderzają w najsłabszych i jak współczesna ekonomia weryfikuje tezy Sowella.
Pomazańcy, płaca minimalna i rynkowe modele pracy
Pomazańcy to elity, które forsują rozwiązania dotkliwe dla grup, o które rzekomo dbają. Sowell przypomina, że rzeczywista płaca minimalna wynosi zero – jeśli koszt zatrudnienia przewyższa produktywność, pracownik zostaje wykluczony z rynku. Choć współczesna analiza monopsonu (siły pracodawcy) sugeruje, że umiarkowane podwyżki mogą nie niszczyć miejsc pracy, ryzyko wypchnięcia najmniej wykwalifikowanych pozostaje realne.
Model skandynawski vs. niemiecki ordoliberalizm pokazuje dwie drogi: w Skandynawii płace wynikają z oddolnych układów zbiorowych (parametr endogenny), podczas gdy w Niemczech ustawowy próg jest narzucony z zewnątrz. W obu przypadkach kluczowa jest produktywność – bez niej sztywne progi płacowe stają się barierą nie do przebicia dla młodych.
Statystyka, geografia i edukacja jako narzędzia inżynierii
Sowell ostrzega, że statystyka często tworzy fałszywy obraz braku mobilności społecznej. Dane pokazują, że ludzie nieustannie przemieszczają się między grupami dochodowymi, a „biedni” nie są statyczną kategorią. Fundamentem bogactwa są geografia i instytucje – naturalne porty czy klimat dają start, ale to kultura zaufania i reguły gry decydują o sukcesie lub „klątwie zasobowej”.
Niestety, edukacja stała się narzędziem ideologicznej inżynierii. Zamiast uczyć, jak myśleć, szkoły serwują gotowe postawy. Sowell zauważa, że elity forsujące „mody edukacyjne” chronią własne dzieci w szkołach prywatnych, podczas gdy dzieci z ubogich rodzin tracą szansę na zdobycie twardych kompetencji. To dogmatyzm pomazańców sprawia, że wizje te są odporne na wszelkie dowody empiryczne o ich nieskuteczności.
Konkurencja, polityki kwotowe i globalny biznes
Wbrew pozorom, to konkurencja rynkowa eliminuje uprzedzenia, ponieważ dyskryminacja jest kosztowna dla pracodawcy. Tymczasem polityki kwotowe generują mechanizm inflacji roszczeń – tymczasowe przywileje stają się trwałe, a system traci przejrzystość. Globalny biznes reaguje na ten gorset regulacji ucieczką w automatyzację lub przenoszeniem kapitału tam, gdzie rywalizacja jest merytoryczna.
Każdy błąd polityczny ma fraktalną strukturę porażek: jedno zwolnienie młodego pracownika streszcza los całej generacji. Wyzwaniem dla zarządów są dziś standardy ESG, które przenoszą wizje pomazańców do ładu korporacyjnego. Kluczem do rozwoju jest zachowanie ryzyka rynkowego przy jednoczesnej ochronie zdolności jednostki do działania, a nie tworzenie politycznej zależności.
Podsumowanie: Radykalna wolność i granice autonomii
Czy radykalna wolność jest jeszcze możliwa w świecie zdominowanym przez ekspertokrację? Sowell uczy nas, że wolność to nie tylko cel, ale środek rozwoju. Musimy wyjść poza ideologiczne spory i budować system oparty na racjonalnej analizie danych oraz realnych konsekwencjach. Czy potrafimy stworzyć społeczeństwo, w którym troska o najsłabszych nie polega na ich ekonomicznym ubezwłasnowolnieniu, lecz na realnym zwiększaniu ich produktywności i szans?