Wprowadzenie
Współczesny ład monetarny to pole bitwy między narodowymi interesami a technokratyczną racjonalnością. Robert Mundell proponuje rewolucyjne rozwiązanie: potraktowanie globu jako jednej gospodarki zamkniętej, posiadającej własną konstytucję monetarną. Artykuł analizuje koncepcję „papierowego złota” oraz optymalnego banku światowego, które mają zastąpić anarchię walutową systemem opartym na zaufaniu i efektywności. Dowiesz się, jak mundellowska wizja dekonstruuje mity o dolarze i długu oraz jak dzisiejsze projekty, takie jak CBDC czy waluta BRICS, realizują ten wizjonerski program.
Planeta Mundella: świat jako gospodarka zamknięta
Mundell postuluje powołanie ponadnarodowego banku, który emitowałby „papierowe złoto” – międzynarodowe aktywo rezerwowe oparte na kruszcu, ale nieograniczone jego fizyczną ilością. Tradycyjne złoto jest ekonomicznie marnotrawne, gdyż unieruchamia bogactwo w formie bezpłodnej rezerwy. W nowym systemie bank centralny inwestuje aktywa w instrumenty dochodowe, co pozwala wypłacać odsetki od pieniądza światowego. Dzięki temu koszt prywatny utrzymywania rezerw zrównuje się z kosztem społecznym, co jest warunkiem optymalności systemu.
To podejście demaskuje sprzeczność: nie da się jednocześnie zachować złota jako sztywnej kotwicy i minimalizować kosztów pieniądza. Mundell sugeruje ścieżkę ewolucyjną – budowanie zaufania poprzez początkowo wysokie rezerwy kruszcu, by z czasem przejść do pełnego systemu papierowego. Zaufanie w tym modelu nie jest efektem dekretu, lecz stabilizacji praktyk w świecie przeżywanym.
Optymalny bank światowy: koniec anarchii walutowej
Kluczowym elementem teorii jest dekonstrukcja mitu dewaluacji dolara. Mundell wykazuje, że jednostronne obniżenie kursu przez USA jest neutralizowane przez partnerów handlowych, a dolar w praktyce pełni funkcję uniwersalnego mianownika wartości. Zamiast manipulacji ceną metalu, potrzebujemy wspólnych reguł emisji. Ważną rolę odgrywa tu efekt Pigou: pieniądz to aktywny składnik majątku, a zmiany jego realnej wartości (siły nabywczej) bezpośrednio wpływają na decyzje konsumpcyjne i oszczędnościowe.
W modelu Mundella inflacja działa jak podatek, który wymusza oszczędności i obniża realne stopy procentowe. Autor ostrzega jednak przed szokiem dezinflacyjnym. Gwałtowne hamowanie podaży pieniądza przy spadającej prędkości obiegu to prosta droga do depresji. Zamiast „zaciągania hamulca awaryjnego”, maszynista systemu powinien stopniowo wygaszać ekspansję monetarną, synchronizując ją z procesem odwracania się oczekiwań społecznych.
Papierowe złoto: od SDR po walutę BRICS
Dzisiejsze SDR-y (Specjalne Prawa Ciągnienia) to prototyp mundellowskiej waluty, a cyfrowe waluty banków centralnych (CBDC) technicznie umożliwiają realizację idei oprocentowanego pieniądza. Nawet projekt waluty BRICS można interpretować jako próbę redystrybucji przywileju emisji „papierowego złota” z Waszyngtonu do nowych centrów siły. Mundell widzi w długu publicznym pożyteczne aktywo netto, które koryguje niedobory kapitału w sektorze prywatnym, o ile system podatkowy jest odpowiednio skoordynowany z polityką monetarną.
Teoria ta ma jednak ograniczenia: Mundell nie docenił potęgi finansjalizacji oraz oporu państw przed utratą suwerenności. Różnice kulturowe, takie jak awersja do niepewności czy dystans władzy (widoczne w różnych jurysdykcjach, np. odmiennych podejściach w Izraelu i Francji), wpływają na gotowość do przyjęcia globalnych norm regulacyjnych. Mimo to, proponowana trzystopniowa ewolucja – od wzmocnienia SDR po globalną jednostkę rozliczeniową – pozostaje jedyną alternatywą dla chaotycznej multipolarności.
Podsumowanie
Wizja Mundella to test, czy rozum zbiorowy jest zdolny do świadomego kształtowania globalnego ładu. Alternatywą jest dryf w stronę świata, w którym każda waluta i system płatniczy stają się bronią geopolityczną. Choć powołanie światowego banku centralnego wydaje się dziś utopią, w długim okresie albo stworzymy instytucje zdolne zarządzać planetą jako jedną gospodarką, albo pozostaniemy skazani na permanentny cykl kryzysów, depresji i przypadkowych dewaluacji. Mundellowskie „papierowe złoto” to nie tylko techniczny konstrukt, ale postulat przejścia do ery wzajemnego uznania i wspólnych reguł gry.