PETYCJA
Na podstawie art. 63 Konstytucji RP i art. 2 ust. 3 ustawy o petycjach wnosimy petycję o podjęcie inicjatywy legislacyjnej zmierzającej do zmiany ustawy z dnia z dnia 20 lipca 2000 r. o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych (Dz.U. 2019.1461), i to poprzez dodanie do art. 4 ustawy ust. 4 w następującym brzmieniu:
Art. 4. (…)
4. Z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, akty normatywne, zmieniające na niekorzyść sytuację podatników i płatników należności publicznych, ogłaszane w dziennikach urzędowych wchodzą w życie od dnia 1 stycznia kolejnego roku i nie wcześniej, niż po upływie miesiąca od dnia ich ogłoszenia, chyba że dany akt normatywny określi termin dłuższy.
UZASADNIENIE
Przewidywalność obciążeń publicznoprawnych jest niezbędna do utrzymania stabilności gospodarczej, ponieważ przedsiębiorcy i inwestorzy podejmują decyzje w perspektywie wielu miesięcy, a czasem nawet lat. Jeśli przepisy podatkowe są zmieniane w sposób nagły i bez odpowiednio długiego vacatio legis, przedsiębiorcy nie mają szans dostosować swoich planów i ponoszą koszty wynikające z konieczności rewizji strategii biznesowych czy pokrycia nowych, nieoczekiwanych danin.
Z perspektywy organów państwowych może się wydawać, że doraźne zwiększenie wpływów budżetowych usprawiedliwia nagłą podwyżkę podatków, jednak skutki takich działań bywają odwrotne do zamierzonych. Brak pewności prawa osłabia motywację do inwestowania, zmusza firmy do przenoszenia działalności w regiony o bardziej przewidywalnych warunkach i prowadzi do ograniczania zatrudnienia.
Takie negatywne konsekwencje zaobserwowano chociażby w krajach, w których rządy wprowadzały nowe regulacje w środku roku fiskalnego, powodując exodus kapitału i drastyczne cięcia kosztów w sektorze prywatnym. Przykładem może być część stanów w USA, gdzie niektóre władzach lokalnych zdecydowały o nagłym wzroście stawek podatków komunalnych, co doprowadziło do gwałtownego spadku atrakcyjności inwestycyjnej regionu. Inne jurysdykcje, jak choćby niektóre kraje Europy Zachodniej (np. Francja), starają się wprowadzać podatkowe nowości i modyfikacje zwyczajowo z początkiem roku budżetowego, by zachować przejrzystość systemu i nie destabilizować sezonowych czy rocznych planów przedsiębiorstw.
Rozwiązanie polegające na wyznaczeniu jednego rocznego terminu wejścia w życie nowych danin (czyli obowiązku podawania ich do wiadomości ze znacznym wyprzedzeniem tak, aby faktycznie zaczynały obowiązywać dopiero od 1 stycznia kolejnego roku) eliminuje zjawisko „zaskakiwania” i pozwala przedsiębiorcom zaplanować rezerwy finansowe oraz prowadzone projekty. Wprowadzenie takiego rocznego okresu ochronnego jest zarazem wyrazem szacunku dla ochrony interesów w toku i wynika z zasady zaufania obywateli do państwa.
Poważna gospodarka potrzebuje stabilnych podstaw, a prawo podatkowe jest jednym z filarów, na którym opierają się inwestycje, ekspansja rynkowa i tworzenie miejsc pracy. Gdy obciążenia pojawiają się lub zmieniają nagle, biznes reaguje nerwowo, wstrzymuje wydatki rozwojowe, blokuje nowe zatrudnienia albo, co gorsza, przenosi działalność do innych miejsc, gdzie stabilność prawa jest lepiej chroniona.
Zasadne jest więc domaganie się, aby władza przewidywała skutki wprowadzanych obciążeń i odraczała ich wejście w życie co najmniej o rok, zwłaszcza że takie dłuższe vacatio legis zwiększa zaufanie do państwa jako partnera ekonomicznego. Szybko i pochopnie uchwalane zmiany świadczą o braku spójnej polityki gospodarczej i mogą prowadzić do dramatycznych konsekwencji, zarówno społecznych, jak i fiskalnych, gdyż w dłuższej perspektywie wpływy z danin maleją, jeżeli aktywność gospodarcza zaczyna wygasać. Roczne wyprzedzenie wprowadzania podatków pozwala na rzetelne konsultacje i daje szansę na skorygowanie przepisów przed ich wejściem w życie, co jest istotne w demokratycznych państwach, gdzie koncyliacyjny proces legislacyjny powinien uwzględniać racje wielu grup interesu, tj. przedsiębiorców, pracowników, lokalnych społeczności i sektora publicznego.
Brak okresu ochronnego deprecjonuje ideę dialogu społecznego i zniechęca do długoterminowego planowania, a bez stabilnych i długoterminowych planów nie może być mowy o prężnym rozwoju innowacji czy rozbudowie kapitału ludzkiego. Państwo, które liczy na dynamiczny rozwój, powinno dążyć do maksymalnej przejrzystości przepisów i chronić przedsiębiorców oraz obywateli przed kaprysami rządzących i właśnie w tym kontekście roczny okres ochronny dla nowo wprowadzanych danin publicznych stanowi warunek konieczny prawidłowej i przewidywalnej polityki gospodarczej.
Przewidywalność zmian podatkowych jest kluczową wartością dla biznesu. Czasy są przełomowe. Wyzwania makroekonomiczne i regulacje nakładane na podmioty gospodarcze przez aparat państwa może wymusić konieczność transformacji, a w drastycznych przypadkach jej zamknięcie.
Zmiany w prawie są kluczowym czynnikiem wpływającym na rentowność organizacji. Kluczowe są zmiany w systemie podatkowym, ich częstość zmian oraz niejasność przepisów i brak stosownych interpretacji i wyjaśnień.
Zaskakiwanie zmianami podatkowymi w trakcie cyklu biznesowego jest jedną z przyczyn zamykania działalności bądź jej przenoszenie w regiony przyjazne inwestorom. Zatrudnianie ludzi to trudny fach, który nie jest obowiązkowy. Gospodarki konkurują między sobą systemami podatkowymi i ułatwieniami w zatrudnianiu personelu.
Oczekiwane są szerokie konsultacje. Nowe obowiązki sprawozdawcze, ewidencyjne i zmiany reguł podatkowych powinny być sygnalizowane w ustawie budżetowej. Taki model obowiązuje we Francji. Podatnik musi mieć czas na przygotowanie się i zmiany swojego modelu biznesowego.
Szacunki wskazują, że średni koszt prowadzenia ewidencji i sprawozdawczości podatkowej dla MŚP i JDG przekracza już 5% przychodów. Lwią część zarobku pochłania danina publicznoprawna i koszty jej naliczenia. Realny biznes prostych ludzi nie radzi sobie z karuzelą zmian i deleguje odpowiedzialność wobec państwa na kancelarie. Przepisów ustawodawca wytwarza na metry wysokości papierów.
Przepisy wpływające na działalność gospodarczą powinny być wprowadzane wyłącznie 1 stycznia. Kompromisem będą dwie daty. 1 stycznia i 1 czerwca. Opowiadamy się za przyjęciem zasady 1 terminu.
Wszelkie zmiany prawa gospodarczego i podatkowego powinny wchodzić w życie po co najmniej 6 – miesięcznym vacatio legis, zawsze od początku roku kalendarzowego.
Niepewność jest zabójcą przedsiębiorczości i toksyną gospodarki. Zaskakiwanie budzi frustrację, dramaty i lęki. To pożywka bankructw, plajt i rezygnacji z ryzyka. Bezpieczeństwo przewidywalności otwiera przestrzeń kreatywnej odwagi inwestowania.
Przyjazna władza nie śmieje się ze strachu biznesu. Zysk i marża to nie są synonimy chciwości. W długiej perspektywie partnerstwo biznesu i państwa staje się podwaliną sukcesów. Fundament poszanowania i zrozumienia pozwala wznosić gmach Dobra Wspólnego.
Rzetelna legislacja nie wykorzystuje przewagi państwa nad biznesem. Doraźne skutki finansowe polityki fiskalnej nie mogą oślepiać polityków. Dbajmy o informację zwrotną. Pamiętajmy jak wiele obowiązków z dziedziny rozproszonego państwa w kwestii zatrudniania, opłacania, dbania i zatrudniania pracowników spoczywa na przedsiębiorcach.
Bądźmy dalekowzroczni. Miejmy szacunek do instytucji publicznych. Nie zmieniajmy zasad w trakcie przekraczania brodu. Co za dużo to niezdrowo.Stabilne podatki to stabilne wpływy do budżetu. Stabilne koszty działalności i przewidywalne zasady gospodarcze pozwalają zbudować przewagę komparatywną naszej wspólnoty – Polski.
Inwestycje i innowacje powstaną tylko w środowisku, w którym się opłaca. Dla przedsiębiorców, zwłaszcza z sektora MŚP i osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą (JDG), krytyczna jest pewność co do kształtu przepisów podatkowych.
Nagłe, niekonsultowane i częste nowelizacje ustaw narażają przedsiębiorców na wysokie koszty dostosowania oraz przekreślają plany biznesowe, co skutkuje wycofywaniem się z inwestycji, przenoszeniem działalności za granicę lub zamknięciem firmy.
Z art. 2 Konstytucji RP (zasada demokratycznego państwa prawnego) oraz z orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego wynika, że co do zasady nie należy dokonywać zmian podatkowych w trakcie roku podatkowego.
Ustawodawca powinien zachowywać racjonalne vacatio legis, która w przypadku podatków rocznych powinna sięgać co najmniej miesiąca przed rozpoczęciem roku podatkowego (choć w praktyce wymóg ten często jest niewystarczający, a postulowana bywa dłuższa, 3–6-miesięczna vacatio legis).
W Polsce nie obowiązuje system precedensu, a prawo wynika z przepisów stanowionych. Z tego względu niewdrożenie wprost wypracowanych przez orzecznictwo TK standardów (np. zakazu zmian w trakcie roku) może być, w praktyce, łatwe do pominięcia przez władze państwowe.
Wprowadzenie jednoznacznych rozwiązań w ustawie zwykłej (takich jak wyraźny zakaz dokonywania zmian podatkowych w czasie trwania roku podatkowego, z niezbędną i jasno określoną vacatio legis) ograniczy arbitralność polityczną i sprzyjać będzie zachowaniu stabilności prawnej.
Potrzeba przewidywalności dla rozwoju gospodarczego jest mało znana i nie doceniana przez polityków poruszających się w ramach wytycznych partyjnych.
Stabilność otoczenia prawnego i podatkowego jest kluczem do wzrostu inwestycji i innowacji. Przedsiębiorcy nie mogą ponosić konsekwencji błędów i krótkowzrocznych decyzji rządzących. Władza, jeżeli faktycznie dba o dobro wspólne, powinna pamiętać, że bezpieczeństwo prawne zwiększa gotowość do tworzenia miejsc pracy, rozwoju przedsiębiorczości i ostatecznie większych wpływów budżetowych.
Sugerujemy, aby wszelkie zmiany w prawie podatkowym i gospodarczym wchodziły w życie wyłącznie 1 stycznia, ewentualnie 1 czerwca. Dłuższa vacatio legis (co najmniej 6 miesięcy) pozwoli przedsiębiorcom na zaplanowanie i dostosowanie modeli biznesowych do nowych regulacji.
Projektowane zmiany powinny być uprzednio konsultowane z szerokim gronem ekspertów i przedstawicieli biznesu, tak aby unikać nieprzewidzianych skutków ubocznych i zbędnych kosztów.
Wzmocnienie dialogu i ograniczenie zmian doraźnych są normą w cywilizowanych społeczeństwach i we współczesnych demokratycznych państwach. Doraźne wykorzystywanie wytrychów w przepisach i branie pod uwagę tylko bieżących potrzeb fiskalnych demotywuje przedsiębiorców oraz negatywnie wpływa na poziom inwestycji.
Konstytucyjne wymogi dotyczące ochrony zaufania do państwa i stabilności prawa należy wzmocnić zapisami ustawowymi, aby ograniczyć pole do omijania podstawowych gwarancji dla podatników.
Jasne, stanowione wprost w ustawie zasady wprowadzania (i zmieniania) obciążeń publicznoprawnych, w tym zakaz dokonywania zmian w trakcie roku podatkowego, oraz obowiązek zachowania dłuższego vacatio legis, powinny stanowić podstawowy standard ochrony przedsiębiorczości.
Bariery zachłanności rządu pozwalają przedsiębiorcom planować inwestycje w dłuższej perspektywie, zapewniają stabilność wpływów do budżetu oraz tworzą przyjazne otoczenie gospodarcze. Państwo, które szanuje zasady przewidywalności i bezpieczeństwa prawnego, buduje fundament partnerskiej współpracy z biznesem, co przynosi wieloaspektowe korzyści całej wspólnocie.
Właściwe i odpowiedzialne rządzenie powinno opierać się na przewidywaniu skutków wprowadzanych regulacji i na poszanowaniu fundamentalnych zasad konstytucyjnych. Błędy i zaniedbania władzy publicznej nie mogą obciążać wyłącznie obywateli i przedsiębiorców. Gospodarki nie stać na brak kompetencji.
W imieniu tych, którzy głosu nie mają, zwracamy się do Was, decydentów odpowiedzialnych za los obywateli i rozwiązanie kwestii fundamentalnych dla dobra wspólnego, abyście zaradzili w poruszonej sprawie.
Minął ponad rok od przejęcia władzy, okres prób, analiz i raportów dobiegł końca. Nadszedł moment na konkretne decyzje legislacyjne.
Pokaż wspólny wstęp do petycji z 2025 r.
Twierdzicie, że troszczycie się o państwo i że służba publiczna jest nadrzędnym celem każdej partii. Jeśli tak, to przestańcie pozorować działania i pamiętajcie, że własna godność i poczucie odpowiedzialności za Rzeczpospolitą nakazują Wam realizować przyrzeczenia, nie zaś ukrywać się za procedurami czy zrzucać ciężar koncepcji oraz analiz na petytorów.
Ustawa o petycjach z całą mocą zobowiązuje organy władzy do szybkiego i merytorycznego rozpatrywania głosu społecznego, tymczasem upowszechnia się praktyka pozorowania. Petycje giną w czeluściach urzędów, a terminy, jakże hojnie określone w ustawie na zaledwie trzy miesiące, rozciągają się w nieskończoność. Zważcie proszę o obowiązku niezwłoczności publikacji treści petycji, zwyczajowo przyjmowanej na dwa tygodnie od złożenia. Władza ma szanować prawo i suwerena.
Nie jest rolą obywatela tworzyć analizy i projekty ustaw, od tego są rządzący, którzy pobierają środki z pieniędzy publicznych. Gdy więc obywatele sygnalizują problem, oczekują decyzji bądź jasnego, otwartego głosowania, w którym władza weźmie odpowiedzialność za utrzymanie status quo lub za przeprowadzenie zmian.
Dosyć złudzeń o rzekomej niemożności. Reforma państwa i konstrukcji prawa to obowiązek tych, którzy rządzą, i nie uchyla się od niego nikt, kto naprawdę dba o dobro Polski. Przywoływanie argumentu o presji partyjnych liderów i zakulisowych decyzjach jedynie uwłacza godności tych, którzy objęli mandaty z woli narodu.
Zatem porzućmy pozoranctwo. Zapowiedzi i obietnice wyborcze powinny wreszcie przełożyć się na realne decyzje. Macie pełnię instrumentów i uprawnień, więc rządźcie odpowiedzialnie albo powiedzcie jasno, że wolicie pozostawić sprawy po staremu.
Jednak nie zapominajcie, że to Wy składaliście narodowi uroczyste deklaracje, a naród, kierując się rozsądkiem i wolą wspólnego dobra, może w następnych wyborach zweryfikować, czy umiecie sprostać powierzonej Wam misji.