Kryzys jako cecha systemowa: koniec mitu aberracji
Współczesny system finansowy przestał być jedynie infrastrukturą wspierającą realną gospodarkę, stając się fabryką regularnych katastrof. Kryzysy, takie jak ten z lat 2007–2008, nie są jednorazowymi błędami, lecz cechą systemową wynikającą z transformacji ryzyka w iluzję pewności. Logika finansów oderwała się od normatywnych celów, promując nadmierną akumulację długu i erozję barier instytucjonalnych.
Sekurytyzacja i Put Greenspana: paliwo dla rynkowych nierównowag
Fundamentem niestabilności stała się sekurytyzacja, która zmieniła charakter kredytu hipotecznego. Relację „udziel i trzymaj” zastąpiła logika „udziel i sprzedaj”, zmieniając dług w anonimowy surowiec dla złożonych instrumentów CDO. Ryzyko, zamiast ulec rozproszeniu, zostało ukryte w labiryncie zależności.
Glass-Steagall: kordon sanitarny i skutki jego demontażu
Historyczna ustawa Glassa-Steagalla z 1933 r. wprowadziła klarowną separację bankowości komercyjnej od inwestycyjnej. Ten „płot” chronił depozyty obywateli przed spekulacją. Demontaż separacji banków w 1999 r. otworzył drogę do powstania konglomeratów „zbyt wielkich, by upaść”, co drastycznie zwiększyło kruchość systemu. Proces ten wspierał tzw. put Greenspana – niepisana gwarancja, że bank centralny zawsze dostarczy płynność po pęknięciu bańki, co stworzyło asymetryczną zachętę do podejmowania ryzyka.
Bankowość cienia i luzowanie ilościowe (QE)
Kluczową rolę w kreowaniu płynności odegrała bankowość cienia – system instytucji działających poza regulacjami, pożyczających „na krótko”, by inwestować „na długo”. Gdy ten gmach się zachwiał, banki centralne wdrożyły luzowanie ilościowe (QE). Choć QE zapobiegło deflacji, utrwaliło ryzyko moralne: przekonanie, że straty zostaną przerzucone na sektor publiczny.
Skandynawia vs. Niemcy: lekcje z ratowania banków
Porównanie modeli ratunkowych ujawnia dwie drogi. Model skandynawski postawił na przejrzystość i bolesne straty dla prywatnego kapitału. Model niemiecki był procesem rozciągniętym, unikającym jasnej odpowiedzialności, co sprzyja utajonej niestabilności. Obecnie odpowiedzialność inwestorów jest politycznie trudna, gdyż brak interwencji grozi zapaścią gospodarki realnej.
Hipoteza Minsky’ego: powrót do teorii niestabilności
Współczesna nauka rehabilituje Hymana Minsky’ego. Jego hipoteza dowodzi, że system endogennie generuje niestabilność: okresy spokoju zachęcają do zwiększania dźwigni finansowej, aż do momentu załamania (Minsky moment).
CBDC vs. pieniądz komercyjny: nowa hierarchia płynności
W obliczu zaniku gotówki, suwerenność monetarna staje się głównym motorem wdrażania CBDC (cyfrowej waluty banku centralnego). W przeciwieństwie do pieniądza komercyjnego (roszczenia wobec banku), CBDC to bezpośrednie, bezpieczne zobowiązanie państwa.
CBDC jako cyfrowy mur i ryzyko centralizacji
CBDC może pełnić funkcję cyfrowego muru, oddzielając funkcję płatniczą od kreacji kredytu, co technologicznie odtwarza logikę Glassa-Steagalla. Jednak centralizacja CBDC niesie zagrożenia: ryzyko cyfrowych runów na banki oraz zagrożenie dla prywatności. Programowalny pieniądz pozwoli na precyzyjną politykę (np. zielone inwestycje), ale wymaga od globalnego biznesu adaptacji do nowych ryzyk politycznych i operacyjnych.
Podsumowanie
Czy cyfrowa rewolucja finansowa przyniesie nam stabilność, czy jedynie nowe formy kontroli? Czy pieniądz publiczny, uwolniony od okowów bankowości komercyjnej, stanie się gwarancją emancypacji, czy też narzędziem dyskretnego nadzoru nad każdym naszym ruchem? Odpowiedź na to pytanie zadecyduje o przyszłości kapitalizmu, zawieszonego między marzeniem o wolności a pokusą totalnej kontroli.