Wprowadzenie
Teoria gier Johna von Neumanna i Oskara Morgensterna to próba rekonstrukcji ukrytej konstytucji działań gospodarczych. Zamiast uproszczonych modeli „samotnych maksymalizatorów”, autorzy proponują matematykę decyzji i konfliktu, postrzegając system ekonomiczny jako gęstą sieć interakcji. Artykuł analizuje, jak pojęcia takie jak użyteczność oczekiwana, imputacja czy reguła minimax pozwalają zrozumieć współczesny rynek – od negocjacji płacowych po dominację algorytmów AI. Dowiesz się, dlaczego tradycyjna ekonomia zawodzi w obliczu małej liczby graczy i jak matematyka demaskuje struktury władzy ukryte pod płaszczem wolnego rynku.
Neumann i Morgenstern: matematyzacja strategii rynkowej
Von Neumann i Morgenstern zmienili fundamenty ekonomii, zastępując rachunek różniczkowy teorią zbiorów i kombinatoryką. W ich ujęciu użyteczność nie jest miarą psychologicznej satysfakcji, lecz skalą liczbową wyprowadzoną z dynamicznych loterii. Choć ekonomia behawioralna wykazuje, że ludzie nie są w pełni racjonalni (np. nadmiernie dyskontują przyszłość), teoria gier dostarcza narzędzi do korygowania błędów intuicji. Przykładem jest paradoks Monty Halla w korporacjach: menedżerowie często trzymają się błędnych strategii z powodu kosztów utopionych, ignorując rachunek prawdopodobieństwa. Z kolei reguła minimax uczy pesymistycznej racjonalności – maksymalizacji zysku w najbardziej wrogim scenariuszu, co stanowi fundament współczesnych stress-testów i polityk stop-loss.
Koalicje i mechanizmy władzy
W teorii gier koalicje (związki zawodowe, kartele) są traktowane jako immanentny element systemu, a nie rynkowa patologia. Kluczowa jest imputacja – matematyczny schemat podziału nadwyżki, który musi gwarantować indywidualną racjonalność i efektywność koalicji. Relacja dominacji pokazuje, że władza nie jest liniowa; cykliczność sojuszy (A dominuje B, B dominuje C, C dominuje A) precyzyjnie odzwierciedla realia polityczne. Modele te różnią się regionalnie: od arabskich państw rentierskich opartych na klanach, przez amerykański rynek kapitałowy, po unijną grę wielopoziomową. Teoria gier staje się więc narzędziem demaskowania struktur dominacji, pokazując, jak silne grupy interesu narzucają korzystne dla siebie podziały dóbr.
Algorytmy AI i cyfrowa arystokracja
Współczesna gospodarka to stan naruszonej równowagi, w którym wyłania się cyfrowa arystokracja. Giganci technologiczni nie tylko uczestniczą w grze, ale projektują jej reguły poprzez algorytmy. Sztuczna inteligencja automatyzuje decyzje, stosując uogólniony minimax, co rodzi ryzyko algorytmicznej zmowy cenowej. Analiza małych liczb (oligopoli i duopoli cyfrowych) wykazuje, że tradycyjne modele cenowe są bezużyteczne wobec strategicznej antycypacji maszyn. W tym kontekście funkcja użyteczności musi zostać uzupełniona o wymiar etyczny i komunikacyjny, by zapobiec redukcji człowieka do roli niemego parametru w systemach zysku wielkich korporacji kontrolujących przepływ danych.
Podsumowanie
Teoria gier przypomina, że za każdą matematyczną funkcją kryją się realne konflikty i ludzkie wartości. W świecie zdominowanym przez algorytmy i narastające nierówności, zrozumienie matematyki strategii staje się elementem cywilizacyjnej piśmienności. Wyzwaniem pozostaje stworzenie instytucji zdolnych do renegocjacji reguł gry, w której po jednej stronie stołu siedzą ludzie, a po drugiej nieludzkie inteligencje. Czy uda nam się przekształcić gospodarkę w arenę sprawiedliwego dialogu, czy pozostaniemy pionkami w rozgrywce, której reguły piszą nieliczni? Rachunek zdań musi tu ostatecznie spotkać się z rachunkiem sumienia.