Wprowadzenie
Współczesna władza przestaje być domeną wyłącznie państw terytorialnych. Według koncepcji Susan Strange kluczowa staje się władza strukturalna – zdolność do kształtowania reguł gry, a nie tylko posiadanie zasobów. Artykuł analizuje „problem Pinokia”, w którym państwa stają się marionetkami rynków i algorytmów. Czytelnik dowie się, jak korporacje przejęły funkcje publiczne i czy europejski AI Act lub globalny podatek minimalny mogą przywrócić demokratyczną kontrolę nad światem, w którym tradycyjna polityka staje się anachronizmem.
Susan Strange: prymat władzy strukturalnej i problem Pinokia
Susan Strange odróżnia władzę relacyjną (bezpośredni wpływ jednego aktora na drugiego) od władzy strukturalnej. Ta druga działa jak grawitacja: kształtuje ramy, w których inni muszą podejmować decyzje. Tu rodzi się problem Pinokia – strukturalna aporia nowoczesności, w której obywatel traci poczucie, kto faktycznie pociąga za sznurki jego losu, a państwo traci monopol na sprawstwo.
Współczesne korporacje transnarodowe przejęły trzy fundamentalne funkcje państwa: organizację produkcji, zarządzanie stosunkami pracy oraz alokację zysków i podatków. Prowadzi to do paradoksu państwa: jest ono wszechobecne w sferze regulacji biurokratycznych, lecz jednocześnie bezradne wobec swoich pierwotnych zadań, takich jak gwarantowanie stabilności waluty czy ochrona przed globalnymi wstrząsami finansowymi.
Algorytmy AI i anachronizm partii politycznych
Nowym fundamentem władzy strukturalnej staje się sztuczna inteligencja. Algorytmy decydują o dostępie do kapitału i wycenie ryzyka, tworząc próżnię władzy w systemie finansowym, gdzie ryzyko ucieka do nieuregulowanej „bankowości cienia”. W tym krajobrazie partie polityczne stają się instytucjami anachronicznymi – obiecują wyborcom kontrolę nad gospodarką, której realnie nie posiadają, gdyż kluczowe decyzje zapadają poza parlamentami.
Dyfuzja władzy przybiera różne formy regionalne. W świecie arabskim państwo jest silne wewnętrznie, lecz kruche wobec rynków. W USA dominuje niestabilna symbioza państwa z kapitałem, a w Unii Europejskiej integracja zatrzymana wpół drogi tworzy decyzyjny impas. W tym chaosie sumienie jednostki staje się ostatnim bastionem wolności wobec nienazwanych suwerenów, a indywidualna odpowiedzialność zyskuje na znaczeniu.
AI Act i negarchia: europejska próba okiełznania Big Techu
Próbą łatania luki fiskalnej jest globalny podatek minimalny, który ma ograniczyć arbitraż korporacji. Podobną rolę pełni europejski AI Act, choć niesie on ryzyko konsolidacji gigantów technologicznych, których jako jedynych stać na wysokie koszty zgodności. Biznes musi ewoluować z beneficjenta próżni władzy w jej współorganizatora, aktywnie współtworząc standardy etyczne i stabilny ład globalny.
Docelowym rozwiązaniem może być negarchia – systemowa odpowiedź na globalną anarchię. Polega ona na stworzeniu procedur, w których każde roszczenie do władzy – państwowej czy korporacyjnej – musi zostać publicznie uzasadnione i poddane krytyce. To próba przejścia od reaktywnego zarządzania kryzysowego do świadomego projektowania architektury odpowiedzialności w świecie rozproszonego autorytetu.
Podsumowanie
Czy w świecie porowatych granic jesteśmy skazani na dryfowanie w morzu niekontrolowanych sił? Odzyskanie kontroli wymaga stworzenia nowych, ponadnarodowych form autorytetu zdolnych okiełznać globalne rynki i technologię. Musimy utkać nowe sznurki odpowiedzialności, zanim staniemy się jedynie marionetkami w teatrze globalnego kapitalizmu. Czy zdołamy stworzyć system, w którym każde roszczenie do władzy może być poddane publicznej krytyce i uzasadnieniu, przywracając podmiotowość obywatelom?