Wprowadzenie: Swollen finance i upadek starego paradygmatu
Artykuł analizuje zjawisko „spuchniętych finansów” (swollen finance), które Adair Turner definiuje jako proces przekształcenia się sektora finansowego w autonomiczny podsystem, dominujący nad gospodarką realną. Przez dekady ekonomia głównego nurtu akceptowała gwałtowny wzrost zadłużenia prywatnego – w krajach rozwiniętych skoczyło ono z 50% do 170% PKB. Działo się to przy milczącej akceptacji dogmatów o efektywności rynków i racjonalnych oczekiwaniach. Kryzys 2007–2008 obnażył jednak iluzoryczność tych założeń, pokazując, że nieograniczony rozrost finansów nie prowadzi do stabilizacji, lecz do systemowej kruchości.
Kredyt spekulacyjny i pętla długu-deflacji
Kluczem do zrozumienia niestabilności jest rozróżnienie trzech rodzajów kredytu. Pierwszy finansuje inwestycje produkcyjne, drugi konsumpcję, a trzeci – absolutnie dominujący – służy zakupowi istniejących aktywów, głównie nieruchomości. To właśnie ten kredyt spekulacyjny generuje niebezpieczny dług, ponieważ banki stały się maszynami do finansowania rywalizacji o rzadkie zasoby przestrzeni, zamiast wspierać innowacje.
Gdy bańka pęka, uruchamia się mechanizm długu-deflacji Irvinga Fishera. Faza euforii przechodzi w paniczne delewarowanie: gwałtowna wyprzedaż aktywów obniża ich ceny, co paradoksalnie zwiększa realny ciężar pozostałych zobowiązań. Według prof. Elżbiety Mączyńskiej, niszczy to zaufanie, które jest niezbędnym „smarem” systemu fiducjarnego. Gdy dług staje się nawisem, zaufanie zamienia się w kruchą skorupę przykrywającą systemową niewypłacalność.
USA vs UE: Wybór między długiem a diabłem
Struktura nawisu długu różni się regionalnie. W USA dominuje sekurytyzacja, która rozprasza ryzyko w skomplikowanych instrumentach, utrudniając lokalizację strat. W Unii Europejskiej problemem jest „fatalne sprzężenie” banków z państwami – ratowanie sektora bankowego drastycznie zwiększa dług publiczny, co prowadzi do stagnacji i polityki zaciskania pasa.
Adair Turner stawia nas przed dylematem: wybór między długiem a diabłem. „Dług” to podtrzymywanie obecnego modelu opartego na prywatnej kreacji kredytu. „Diabeł” to jawne finansowanie monetarne, czyli tworzenie pieniądza przez bank centralny na potrzeby państwa. Choć demonizowane jako źródło inflacji, może być jedynym sposobem na redukcję nawisu długu bez wywoływania depresji, pod warunkiem pełnej transparentności i ścisłych limitów ilościowych.
Sztuczna inteligencja i nowa logika niestabilności
Współczesną architekturę finansową zmienia sztuczna inteligencja (AI). Choć AI poprawia analizę danych, tworzy nowe ryzyka systemowe: koncentrację modeli oraz możliwość skoordynowanych, błędnych reakcji algorytmów na rzadkie zdarzenia. Prof. Mączyńska ostrzega, że AI może stać się narzędziem strukturalnej manipulacji konsumentem, wykorzystując asymetrię informacji do wciągania ludzi w spiralę zadłużenia.
Po kryzysie 2008 roku nastąpiła reorientacja paradygmatyczna. Nowa ekonomia, reprezentowana m.in. przez Thomasa Piketty’ego, wskazuje, że nierówności majątkowe napędzają niestabilność: nadmiarowe oszczędności najbogatszych szukają ujścia w kredytowaniu uboższych warstw, co tworzy fundamenty pod kolejne załamania. Dług nie jest już traktowany jako neutralny zapis księgowy, lecz jako węzłowy punkt sprawiedliwości międzypokoleniowej.
Podsumowanie: System finansowy jako aporia
Współczesny kapitalizm finansowy jawi się jako strukturalna aporia. Logika neoklasyczna zakładała, że rozrost finansów zwiększa efektywność (P→Q), jednak fakty dowodzą, że generuje on jedynie podatność na kryzysy (R→S). Jedynym wyjściem z tego impasu jest odrzucenie wiary w dobroczynny wpływ nieograniczonej ekspansji sektora finansowego.
Czy w świecie, gdzie algorytmy coraz śmielej zarządzają ryzykiem i kreują dług, zaufanie nie stało się jedynie zmienną w równaniu, a nie fundamentem gospodarki? Może nadszedł czas, by zredefiniować, co rozumiemy przez rozwój, zanim iluzja wzrostu pochłonie resztki naszej wspólnej przyszłości? Czy jesteśmy skazani na taniec z długiem, czy odważymy się napisać nową choreografię?