Wprowadzenie
W polskiej teorii prawa esej Józefa Nowackiego „Rządy prawa. Dwa problemy” stanowi fundament analizy pojęć, które w debacie publicznej często bywają mylone. Autor precyzyjnie rozróżnia państwo praworządne, rządy prawa oraz państwo prawne, wskazując, że ich wspólnym mianownikiem jest idea podporządkowania władzy publicznej normom. Jak zauważył Gustav Radbruch, istotą tego systemu jest fakt, że prawo wiąże również tego, kto je stanowi. Artykuł ten analizuje ewolucję tych idei – od czysto technicznego legalizmu po współczesny wymiar aksjologiczny, w którym prawo staje się gwarantem godności i sprawiedliwości.
Państwo praworządne a rządy prawa: różnice definicyjne
Józef Nowacki wskazuje na prymat ustawy i związanie organów prawem jako kluczowy element państwa praworządnego (Rechtsstaat). W ujęciu klasycznym praworządność to postulat negatywny: władza musi działać wyłącznie na podstawie i w granicach norm. Taki formalizm tworzy barierę przeciw arbitralności, zapewniając obywatelom przewidywalność. Z czasem jednak koncepcja ta została uzupełniona o postulat pozytywny – wymóg, by państwo aktywnie gwarantowało wolności i prawa socjalne.
Analizując model anglosaski vs. kontynentalny, dostrzegamy inne źródła legitymacji. Anglosaskie Rule of Law akcentuje prymat prawa nad każdą władzą polityczną. Podczas gdy tradycja kontynentalna ufa literze ustawy, system anglosaski opiera się na niezależności sądów i sile precedensu. Rządy prawa w tym wydaniu to nie tylko projekt polityczny, ale misterna architektura hamulców zapobiegająca koncentracji potęgi w rękach jednostki.
Trójwarstwowa struktura: od formy do aksjologii
Współczesne rozumienie rządów prawa opiera się na trzech płaszczyznach. Poziom formalny to techniczny szkielet systemu: pewność prawa, zakaz retroakcji oraz spójność norm. Lon Fuller określił to mianem wewnętrznej moralności prawa, formułując osiem wymogów (m.in. ogólność, jasność i stabilność), bez których system staje się jedynie maską dla woli władcy. Jednak sam formalizm nie wystarczy – aksjologia stanowi niezbędny fundament legitymizacji porządku prawnego.
Ronald Dworkin uzupełnia tę wizję, postulując moralną integralność porządku prawnego. W jego ujęciu prawo to nie tylko reguły, ale i zasady, które sędzia musi interpretować tak, by system traktował obywateli z „równą troską i szacunkiem”. Robert Alexy rozwija to jako teorię zasad, traktując je jako nakazy optymalizacji wymagające ciągłego ważenia dóbr. Granicę tego procesu wyznacza formuła Radbrucha: gdy prawo staje się skrajnie niesprawiedliwe, traci swój charakter normatywny i przestaje obowiązywać.
Ewolucja państwa prawnego w polskiej doktrynie
W Polsce orzecznicza treść klauzuli państwa prawnego wywodzi się z Art. 2 Konstytucji. Trybunał Konstytucyjny uczynił z niej metazasadę służącą ocenie racjonalności i proporcjonalności działań ustawodawcy. Kluczowym elementem jest tu przekonanie, że prawa nabyte budują zaufanie obywatela do państwa. Stabilność „reguł gry” nie jest luksusem, lecz warunkiem koniecznym, by jednostka mogła planować swoje życie bez lęku przed arbitralną zmianą prawa.
Współczesny kryzys praworządności wywołał adaptację systemu w postaci kontroli rozproszonej. Sądy powszechne, dbając o ochronę hierarchii norm, coraz częściej odmawiają stosowania przepisów rażąco sprzecznych z ustawą zasadniczą. To zjawisko pokazuje, że rządy prawa nie są jedynie odświętnym rytuałem centralnych organów, ale codzienną praktyką „wstrząsów sumienia” systemu, w której sędzia waży fundamentalne wartości przeciwko dosłownemu brzmieniu wadliwej ustawy.
Podsumowanie
Myśl Józefa Nowackiego dowodzi, że rządy prawa to proces integrowania procedur z ich aksjologicznym rdzeniem. Prawo, raz ustanowione, staje się zwierciadłem, w którym odbija się kondycja społeczeństwa. Czy potrafimy dostrzec w nim nie tylko formalne procedury, ale i głęboko zakorzenione wartości? A może w pogoni za literą prawa zgubimy ducha sprawiedliwości, skazując się na tyranię legalizmu? Bez zaufania i wierności wartościom konstytucyjnym, system prawny staje się jedynie pustą formą, podatną na instrumentalizację przez każdą aktualną władzę.