PETYCJA
Na podstawie art. 63 Konstytucji RP i art. 2 art. 2 ust. 3 Ustawy o petycjach wnoszę petycję o podjęcie działań w celu wniesienia pod obrady Sejmu RP projektu ustawy o zamianie ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego (tj. Dz.U. 2022.2569), która to zmiana polegać by miała na wykreśleniu z art. 2a ust. 3 pkt 1 litery d w następującym brzmieniu:
“osoby prawne działające na podstawie przepisów o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczpospolitej Polskiej, o stosunku Państwa do innych kościołów i związków wyznaniowych oraz o gwarancjach wolności i wyznania.”
UZASADNIENIE
W imieniu Fundacji Dobre Państwo zwracamy się z wnioskiem o podjęcie inicjatywy legislacyjnej, której celem będzie usunięcie z ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego przepisów zwalniających kościoły i związki wyznaniowe z ograniczeń dotyczących obrotu ziemią rolną. Nasza inicjatywa wynika z przeświadczenia, że w obecnym kształcie regulacje te stanowią nie tylko przejaw historycznie ukształtowanej, lecz anachronicznej uprzywilejowanej pozycji instytucji kościelnych, ale również naruszają podstawowe zasady równego traktowania podmiotów prawa, które demokratyczne państwo powinno wspierać i chronić.
W Polsce relacje państwo–Kościół mają wyjątkową przeszłość, sięgającą czasów rozbiorów, kiedy to Kościół katolicki stał się jednym z nielicznych strażników tożsamości narodowej. W okresie międzywojennym, a później, pod rządami Polski Ludowej, temat własności kościelnej, zwłaszcza ziemskiej, wielokrotnie wracał w debacie publicznej, co prowadziło do rozmaitych reform. Po 1989 roku doszło do głębokiej transformacji ustrojowej, w wyniku której Kościół odzyskał część utraconych majątków, a ponadto otrzymał szczególny status prawny umocowany m.in. w Konkordacie z 1993 roku. Nie negujemy niezwykle istotnego wkładu Kościoła w polską historię oraz w podtrzymywanie więzi społecznych, jednak nie możemy jednocześnie pominąć faktu, że w nowoczesnym państwie demokratycznym, opartym na zasadzie neutralności światopoglądowej, kościelne osoby prawne nie powinny korzystać z przywilejów, które nie mają klarownego uzasadnienia w Konstytucji czy w innych aktach prawnych wyższego rzędu.
Sednem problemu, na który chcemy zwrócić uwagę, jest obecny kształt ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego. Zakłada ona, że ziemia rolna wymaga szczególnej ochrony ze względu na strategiczne znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego państwa. Z tego powodu Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa nadzoruje i ogranicza obrót gruntami rolnymi, wprowadzając wymogi i obostrzenia, które mają zapobiegać spekulacji, nierównemu traktowaniu potencjalnych nabywców oraz nadmiernej koncentracji ziemi. W założeniu służy to dobru ogólnospołecznemu, zapewnieniu rolnikom i lokalnym społecznościom równego dostępu do ziemi, a także zachowaniu w dłuższej perspektywie stabilnej produkcji żywności. Jednak ustawodawca, wprowadzając te regulacje, postanowił jednocześnie wyłączyć spod ich rygorów kościoły i związki wyznaniowe. Trudno nie zauważyć, że grupy te nie są w powszechnym rozumieniu głównymi uczestnikami rynku rolnego, co dodatkowo rodzi pytanie, czy nadal istnieją przyczyny usprawiedliwiające tę szczególną pozycję.
Argument o potrzebie zagwarantowania Kościołowi swobody w nabywaniu ziemi mógłby się bronić w czasach, gdy instytucje religijne pełniły szerszą funkcję społeczną i gospodarczą. Dziś jednak, kiedy prowadzenie działalności rolniczej przez kościoły i związki wyznaniowe stanowi raczej margines ich aktywności, trudno dostrzec, by przyznany im przywilej sprzyjał trosce o bezpieczeństwo żywnościowe. Co więcej, pozostawienie luki prawnej w postaci zwolnień spod nadzoru KOWR otwiera potencjalne pole do nadużyć, czego przykłady były odnotowywane w publicznych debatach i archiwach medialnych. Ziemia rolna, zwłaszcza w atrakcyjnych regionach, może bowiem stać się obiektem zainteresowania niekoniecznie rolniczych inwestorów, którzy mogą powoływać się na przywileje kościelne bądź dążyć do współpracy z tymi podmiotami, by obejść ustawowe ograniczenia.
Rozważając argumenty natury polityczno-filozoficznej, warto przywołać Johna Locke’a, który w „Teorii rządu cywilnego” wyraźnie podkreślał konieczność rozdziału spraw doczesnych i duchowych, a przede wszystkim wskazywał, że państwo, działając w imieniu ogółu obywateli, powinno traktować wszystkie podmioty na równych zasadach. Ta perspektywa zyskuje dodatkowe znaczenie przy analizie ograniczeń dotyczących handlu ziemią rolną, która w świetle współczesnych wyzwań ekologicznych i społecznych musi być traktowana jako dobro wspólne. Nie negując wolności kościołów i związków wyznaniowych w prowadzeniu własnej działalności, trudno uzasadnić utrzymywanie przepisów, które, w imię dawnego porządku, lokują je w szczególnej, uprzywilejowanej pozycji.
Podobnych rozwiązań nie ma na przykład w Stanach Zjednoczonych, gdzie surowy rozdział Kościoła od państwa przekłada się na brak przywilejów w obrocie nieruchomościami. Również we Francji, która od rewolucji francuskiej konsekwentnie umacniała laicki charakter państwa, majątki kościelne w dużej mierze zostały upaństwowione i obecnie nie korzystają ze szczególnych ulg w handlu ziemią. Wprawdzie Hiszpania, historycznie równie katolicka co Polska, zachowała niektóre przywileje Kościoła, jednak i tam debata na temat rozdziału majątku kościelnego, przejrzystości jego zarządzania i bezpieczeństwa publicznego nabiera coraz większego znaczenia.
W świetle tych międzynarodowych przykładów widać, że z czasem dochodzi do urealnienia roli Kościołów w gospodarce i stopniowego znoszenia przywilejów, które nie znajdują w demokratycznym państwie należytego uzasadnienia. Dlatego postulat Fundacji Dobre Państwo wpisuje się w szerszy nurt refleksji, w której kluczowe miejsce zajmują równość wobec prawa, przejrzystość życia publicznego i ochrona społecznego dobra wspólnego. Utrzymywanie szczególnych uprawnień kościołów w zakresie nabywania i dysponowania ziemią rolną kłóci się z ideą podmiotowego traktowania wszystkich uczestników obrotu gospodarczego, a także może generować dodatkowe koszty społeczne, na które państwo nie powinno się godzić.
Z tych względów wnosimy o wprowadzenie zmiany w ustawie o kształtowaniu ustroju rolnego, polegającej na wykreśleniu zwolnienia kościołów i związków wyznaniowych z ograniczeń w obrocie ziemią rolną. Uważamy, że działanie to wzmocni fundamenty neutralności światopoglądowej i równości wobec prawa, a zarazem doprowadzi do większej przejrzystości i uczciwości w gospodarowaniu zasobem, który ma wymiar strategiczny dla naszego kraju. Zniesienie przywilejów o charakterze historycznym i kontrowersyjnym społecznie jest krokiem w stronę nowoczesnego systemu prawnego, respektującego przy tym rolę i znaczenie Kościoła, ale nie nadającego mu korzystniejszej pozycji kosztem innych obywateli. Wraz z niniejszym pismem składamy także analizę prawną sporządzoną przez naszą kancelarię, która potwierdza, że takie działanie nie naruszy postanowień Konstytucji ani Konkordatu. Będzie za to odzwierciedleniem idei sprawiedliwego i równorzędnego traktowania wszystkich uczestników obrotu ziemią, przy zachowaniu dbałości o bezpieczeństwo żywnościowe i interes narodowy.
Kierując wniosek, prosimy o nadanie mu biegu ustawowego, rozpatrzenie naszych postulatów w toku prac legislacyjnych i poinformowanie Fundacji Dobre Państwo o podjętych decyzjach. Wierzymy, że wprowadzona reforma przyczyni się do zbudowania ładu prawnego, w którym zarówno państwo, jak i obywatele, będą mogli w pełni korzystać z demokracji i wolności, zaś ziemia rolna, chroniona przez odpowiednie przepisy, stanie się faktycznie dobrem wspólnym, służącym wszystkim pokoleniom Polaków bez względu na ich poglądy czy wyznanie.
Przedmiotem niniejszej analizy jest wniosek o zmianę ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego (UKUR), a dokładniej o wykreślenie przepisu zwalniającego kościoły i związki wyznaniowe z ograniczeń w obrocie ziemią rolną. W propozycji tej zawarte są głębokie implikacje zarówno natury prawnej, jak i społecznej, które zasługują na refleksję w kontekście historycznym i politycznym. Problem nadużywania przywilejów przez instytucje religijne, choć dzisiaj może wydawać się marginalny, ma długą tradycję w dziejach państwowości, zarówno w Polsce, jak i na świecie.
W Polsce relacje między państwem a Kościołem Katolickim mają szczególny wymiar historyczny. W okresie rozbiorów, kiedy kraj utracił suwerenność, Kościół katolicki stanowił jeden z fundamentów narodowej tożsamości. Jednak w nowoczesnym państwie, po odzyskaniu niepodległości, doszło do potrzeby redefinicji tych relacji w duchu neutralności światopoglądowej.
W dwudziestoleciu międzywojennym istniały próby regulacji obrotu ziemią, które miały chronić ziemię rolną przed nadmiernym rozdrobnieniem oraz koncentracją w rękach dużych właścicieli, w tym również Kościoła. Po II wojnie światowej, reforma rolna wdrożona przez władze PRL znacznie ograniczyła majątek kościelny, a ziemie kościelne zostały przejęte przez państwo.
Po transformacji ustrojowej w 1989 roku, Kościół odzyskał część swoich przywilejów, a Konkordat zawarty w 1993 roku zyskał znaczenie jako podstawa regulacji relacji między państwem a Kościołem. Przywileje te obejmują również kwestie dotyczące obrotu ziemią, co stawia Kościół w Polsce w uprzywilejowanej pozycji wobec innych podmiotów prawnych.
Analizując propozycję zmiany UKUR w świetle teorii politycznych, warto sięgnąć do klasyków, takich jak Thomas Hobbes czy John Locke, którzy różnie definiowali rolę państwa w stosunku do instytucji religijnych. Locke, w swojej „Teorii rządu cywilnego”, wyraźnie oddzielał kwestie religijne od spraw państwowych, podkreślając konieczność neutralności państwa w stosunkach z kościołami i związkami wyznaniowymi. Kościół, według Locke’a, powinien funkcjonować w przestrzeni publicznej jako instytucja niezależna, ale nieuprzywilejowana względem innych podmiotów społecznych.
W kontekście obrotu ziemią rolną, takie podejście oznaczałoby zniesienie wszelkich przywilejów przysługujących kościołom, uznając, że ziemia jest dobrem ogólnospołecznym, nad którym pieczę powinno sprawować państwo w imię dobra publicznego. W praktyce politycznej jednak, teoria ta nie zawsze znajdowała pełne odzwierciedlenie, szczególnie w krajach, gdzie Kościół odgrywał ważną rolę w historii narodowej, jak w Polsce czy Hiszpanii.
Na świecie istnieją różne modele regulacji stosunków między państwem a Kościołem, zwłaszcza w odniesieniu do kwestii własności nieruchomości i ziemi. W Stanach Zjednoczonych, gdzie obowiązuje zasada ścisłego rozdziału Kościoła od państwa, Kościół nie posiada specjalnych przywilejów dotyczących własności gruntów. Ziemia rolna podlega tam tym samym regułom, co w przypadku innych podmiotów, a prawo do jej nabywania i sprzedaży musi być zgodne z przepisami rynkowymi.
Innym przykładem jest Francja, która już od czasów Rewolucji Francuskiej dążyła do ograniczenia wpływów Kościoła w sferze politycznej i gospodarczej. Rozdział Kościoła od państwa w 1905 roku doprowadził do nacjonalizacji większości majątku kościelnego, co oznaczało, że Kościół katolicki w praktyce utracił wpływ na zarządzanie ziemią i innymi nieruchomościami.
Warto jednak zwrócić uwagę na przykład Hiszpanii, gdzie, pomimo laicyzacji życia politycznego, Kościół katolicki zachował pewne przywileje, w tym związane z własnością nieruchomości. Taka sytuacja budzi kontrowersje, szczególnie w kontekście rosnącej świadomości społecznej o konieczności równego traktowania wszystkich podmiotów prawnych. Hiszpańskie ruchy społeczne, podobnie jak w Polsce, nawołują do reform w kierunku większej przejrzystości i uczciwości w obrocie nieruchomościami.
Obecna ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego ma na celu ochronę ziemi rolnej przed nadmiernym obrotem spekulacyjnym oraz zapewnienie stabilności produkcji rolnej. Jednakże wyłączenie z tych przepisów kościołów i związków wyznaniowych wywołuje pytania o równość wobec prawa i zasady sprawiedliwości społecznej. Z perspektywy społecznej, przywileje kościelnych osób prawnych w obrocie ziemią mogą być postrzegane jako relikt minionej epoki, kiedy Kościół odgrywał bardziej uprzywilejowaną rolę w państwie.
Fundacja Dobre Państwo w swojej petycji słusznie podnosi kwestie związane z brakiem ratio legis dla utrzymywania tych przywilejów w aktualnym systemie prawnym. Argumentacja ta wpisuje się w szerszy nurt ruchów dążących do demokratyzacji systemu politycznego i gospodarczego w Polsce. Zgodnie z ich postulatami, wszystkie podmioty prawne, niezależnie od swojego charakteru, powinny być równo traktowane przez prawo, zwłaszcza w kontekście dostępu do zasobów takich jak ziemia rolna, która ma fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego kraju.
Zniesienie przywilejów dotyczących obrotu ziemią rolną dla kościołów i związków wyznaniowych jest krokiem w kierunku zwiększenia przejrzystości i równości w polskim systemie prawnym. Historia relacji między państwem a Kościołem, zarówno w Polsce, jak i na świecie, pokazuje, że przywileje te często były źródłem napięć i kontrowersji, a ich zniesienie sprzyjało budowaniu bardziej sprawiedliwego społeczeństwa.
Zmiana UKUR, proponowana przez Fundację Dobre Państwo, jest przykładem na to, jak historyczne, polityczne i społeczne przesłanki mogą wpływać na kształtowanie nowoczesnych regulacji prawnych, które odpowiadają na współczesne wyzwania społeczne i gospodarcze. Podobnie jak w innych krajach, gdzie ograniczono wpływy Kościoła w gospodarce, także w Polsce przywileje te stają się coraz mniej uzasadnione w demokratycznym społeczeństwie XXI wieku.
Dalsze reformy w tym zakresie mogą przyczynić się do większej sprawiedliwości społecznej, a także do umocnienia mechanizmów demokratycznych, które gwarantują równe traktowanie wszystkich obywateli i instytucji.
UKUR chroni ziemię rolną przed niekontrolowanym obrotem. Aktualnie piecze nad rolniczą ziemią produkcyjną sprawuje KOWR. Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Katalog wyłączeń obowiązywania ustawy jest szeroki. Podmiotowo dotyczy instytucji i organów Państwa oraz ustawowo zdefiniowanego Kościoła, podmiotu „duchowości”.
Historia archiwizowana w sieci internetowej zna przykłady nadużycia przywileju zwolnienia Kościoła z nadzoru Państwa nad zasadnością i kontrolą korzystania i obracania nieruchomościami rolnymi. Grunty wykorzystywane dla produkcji rolnej lub zwierzęcej nie są chronione wiarą właściciela, lecz normami umowy społecznej zapisanej w normach i przekazanych do wykonania stosownym instytucjom kontrolnym. Sposób wprowadzenia zapisu nie był powszechny w sztuce legislacji. Utrzymanie w Polsce wykorzystywanego nadmiernie umocowania do swobodnego obrotu ziemią rolną nie ma uzasadnienia w przepisach wyższych taki jak Konstytucja i/lub Konkordat.
Ktokolwiek nabywał albo zbywał ziemię rolną wie, że nie jest to sprawa prosta. Państwo, rękoma KOWR, nakłada na obrót ziemia rolną szereg ograniczeń. Przyczyna jest tyleż oczywista, co ważka: nasze bezpieczeństwo żywnościowe. Jednak z ograniczeń zwolniony jest podmiot, który nie jest powszechnie znany z prowadzenia produkcji żywności, a raczej z dostarczania strawy duchowej. Nie ma więc już ratio legis dla pospiesznie wprowadzonego w 2016 roku przepisu, który zwalnia kościoły i związki wyznaniowe z ograniczeń w obrocie ziemia rolną. Z tego powodu przywileje kościelnych osób prawnych jako niczym nie uzasadnione, powinny zniknąć na polskiego systemu prawnego. I o to postulujemy.
Z uwagi na zasygnalizowane argumenty i po zasięgnięciu opinii biura prawnego wnosimy o nadanie sprawie biegu i poinformowanie o rozstrzygnięciu wnioskodawcę.
W imieniu tych, którzy głosu nie mają, zwracamy się do Was, decydentów odpowiedzialnych za los obywateli i rozwiązanie kwestii fundamentalnych dla dobra wspólnego, abyście zaradzili w poruszonej sprawie.
Świat przyspiesza, a wraz z nim zmienia się polityka naszych sojuszników, zwłaszcza Stanów Zjednoczonych, zatem jest to już czas najwyższy, by Polska również przepracowała własną doktrynę i strategię, jeżeli rzeczywiście zamierza kierować się mądrością i patriotyzmem.
Pokaż wspólny wstęp do petycji z 2025 r.
Minął ponad rok od przejęcia władzy, okres prób, analiz i raportów dobiegł końca. Nadszedł moment na konkretne decyzje legislacyjne, zwłaszcza że wkrótce głos rozstrzygający nie będzie należał do Prezydenta Andrzeja Dudy, a argumenty o rzekomej blokadzie podpisu ustawy tracą moc.
Równolegle reforma wymiaru sprawiedliwości zdaje się przeć do przodu, również w Trybunale Konstytucyjnym zmiany, Sąd Najwyższy i Naczelny Sąd Administracyjny coraz prawidłowiej obsadzony, przywrócono więc władzę trzeciej władzy.
Dlaczego więc postęp w najważniejszych sprawach idzie tak wolno? Zgodnie z obietnicami wyborczymi mieliśmy przeprowadzić gruntowne zmiany ustrojowe, tymczasem nadal brak chociażby wyraźnych kroków ku rozdziałowi Kościoła od państwa, a powołany zespół do reformy Funduszu Kościelnego, którym kierować miał Premier Władysław Kosiniak-Kamysz, zbiera się rzadko, o przebiegu spotkań nie informuje, nie przedstawia też żadnych owoców swych prac. Kłuje w oczy, że przywileje Kościoła Katolickiego trwają w najlepsze i uparcie nie maleją, zaś obywatele niezmiennie czekają na zapowiadane zmiany.
Pokaż wspólny wstęp do petycji z 2025 r.
Twierdzicie, że troszczycie się o państwo i że służba publiczna jest nadrzędnym celem każdej partii. Jeśli tak, to przestańcie pozorować działania i pamiętajcie, że własna godność i poczucie odpowiedzialności za Rzeczpospolitą nakazują Wam realizować przyrzeczenia, nie zaś ukrywać się za procedurami czy zrzucać ciężar koncepcji oraz analiz na petytorów.
Ustawa o petycjach z całą mocą zobowiązuje organy władzy do szybkiego i merytorycznego rozpatrywania głosu społecznego, tymczasem upowszechnia się praktyka pozorowania. Petycje giną w czeluściach urzędów, a terminy, jakże hojnie określone w ustawie na zaledwie trzy miesiące, rozciągają się w nieskończoność. Zważcie proszę o obowiązku niezwłoczności publikacji treści petycji, zwyczajowo przyjmowanej na dwa tygodnie od złożenia. Władza ma szanować prawo i suwerena.
Nie jest rolą obywatela tworzyć analizy i projekty ustaw, od tego są rządzący, którzy pobierają środki z pieniędzy publicznych. Gdy więc obywatele sygnalizują problem, oczekują decyzji bądź jasnego, otwartego głosowania, w którym władza weźmie odpowiedzialność za utrzymanie status quo lub za przeprowadzenie zmian.
Dosyć złudzeń o rzekomej niemożności. Reforma państwa i konstrukcji prawa to obowiązek tych, którzy rządzą, i nie uchyla się od niego nikt, kto naprawdę dba o dobro Polski. Przywoływanie argumentu o presji partyjnych liderów i zakulisowych decyzjach jedynie uwłacza godności tych, którzy objęli mandaty z woli narodu.
Zatem porzućmy pozoranctwo. Zapowiedzi i obietnice wyborcze powinny wreszcie przełożyć się na realne decyzje, czy to w kwestiach rozdziału Kościoła i państwa, realizacji ustawy o petycjach, czy rzetelnej reformy sądów i mediów. Obywatel nie oczekuje kolejnego zestawu wymówek, lecz mądrości, odwagi, godnego sprawowania władzy i patriotyzmu przekutego w czyny.
Macie pełnię instrumentów i uprawnień, więc rządźcie odpowiedzialnie albo powiedzcie jasno, że wolicie pozostawić sprawy po staremu. Jednak nie zapominajcie, że to Wy składaliście narodowi uroczyste deklaracje, a naród, kierując się rozsądkiem i wolą wspólnego dobra, może w następnych wyborach zweryfikować, czy umiecie sprostać powierzonej Wam misji.