PETYCJA
Na podstawie art. 63 Konstytucji RP i art. 2 art. 2 ust. 3 ustawy o petycjach wnosimy petycję o podjęcie inicjatywy legislacyjnej zmierzającej do przywrócenia od 1 stycznia 2026 roku stawek podstawowych VAT, tj. 22% i 7%.
UZASADNIENIE
VAT znamy już z okresu sprzed wstąpienia Polski do UE. Zmianami, komentarzami, orzeczeniami, interpretacjami i uzasadnianiami zadrukować można palety papieru.
Politycy i doradcy wywiodą każdą myśl i wykażą dowód, że jest jedyną słuszną. Przypomnijmy, że stawką podstawową jest 22% i 7%. W 2011 roku w związku z trudną kondycją budżetową państwa, podstawowe stawki VAT 22% oraz 7 % zostały powiększone o jeden punkt procentowy.
To politycy Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, tylko na dwa lata, dla wyrwania się z zagrożenia nadmiernego zadłużenia Państwa, podnieśli naliczane opodatkowanie o 1%. Solidarnie władza, tym razem PIS, w 2019 roku odeszła od tymczasowości manipulacji świadomością opinii publicznej i ustanowiła, że powrót do stawek podstawowych nie jest związany z czasem a ze wskaźnikiem zadłużenia wyznaczonym na 43%. Odwołuje się to państwowego długu publicznego (PDP) pomniejszonego o wartość gotówki, jaką Ministerstwo Finansów ma na swoich rachunkach, np. ze sprzedaży obligacji.
Różnica między deficytem sektora finansów publicznych a celem deficytu, do którego Polska zobowiązała się zmierzać, będzie większa niż 6 pkt. proc. PKB (cel, o którym mowa to 1% PKB, a różnica, o której mowa, to skumulowana wartość liczona od roku 2015 – w terminologii finansów publicznych nazywana sumą kontrolną).
W projekcie budżetu na 2025 rok przedłożono koncept, że ma być nadal tymczasowo, bo Państwo się zbroi, gdy wojna na granicy. Innymi prostymi słowy, póki płacimy na zbrojenia i póki obsługiwać będziemy KPO stawki podwyższone nie zostaną przywrócone do podstawowych.
Bez zmiany podatków, o którą w petycji Fundacja Dobre Państwo wnosi, w Polsce będą obowiązywały jedne z najwyższych, niekonkurencyjnych podatków VAT, a trwać to będzie zgodnie z harmonogramem spłat pożyczek z UE kolejne ćwierć wieku.
Czas przywrócić stawki podstawowe z zachowaniem stawki obniżonej i pośredniej!
Podwyższone stawki VAT to drożyzna, niedostatek, wyrzeczenia, pot i łzy. Zmarnowane życie nie tylko prekariatu. Rząd pobiera daniny z ceny zakupów. Opodatkowana jest konsumpcja. Płacimy spadkiem poziomu życia. Poświęcamy już nie dobrobyt i dobrostan, lecz z braku inwestycji w rozwój osobisty, marnujemy przyszłość dzieci i własną. Wkrótce ludzie zagłosują nogami.
Ulgi w VAT nie będzie, dopóki mamy na wydatki na obronność. Ulgi w VAT nie będzie, dopóki mamy dziurę budżetową. Karuzele podatkowe VAT już nie bujają gospodarką, tak przynajmniej twierdzi pogłowie polityczne w medialnych programach. Dlaczego opozycja w pokorze milczy, gdy władza oskrobuje ludność z finansowej otuliny bezpieczeństwa?
Postulujemy o przywrócenie stawek podatkowych w podatku od towarów i usług, jakie obowiązywały przed 1 stycznia 2011 r., a więc 22% (stawka podstawowa) i 7% (stawka obniżona) już od 1 stycznia 2026 roku. Alternatywnie postulujemy o przyjęcie nowych stawek „w ramach palety możliwości dopuszczonych dla państwa w UE”. Nie określamy jednak ich poziomu.
Ustalenie wysokości stawek podatku VAT jest elementem polityki podatkowej państwa, która należy zarówno do władzy ustawodawczej, jak i wykonawczej. Na wysokość przyjętych stawek podatkowych mają wpływ różne czynniki, m.in. stan finansów publicznych. Ten element brany był pod uwagę w przypadku podwyższenia stawek podatku od towarów i usług od 1 stycznia 2011 r., a następnie przedłużania okresu ich obowiązywania.
W imieniu tych, którzy głosu nie mają, zwracamy się do Was, decydentów odpowiedzialnych za los obywateli i rozwiązanie kwestii fundamentalnych dla dobra wspólnego, abyście zaradzili w poruszonej sprawie.
Świat przyspiesza, a wraz z nim zmienia się polityka naszych sojuszników, zwłaszcza Stanów Zjednoczonych, zatem jest to już czas najwyższy, by Polska również przepracowała własną doktrynę i strategię, jeżeli rzeczywiście zamierza kierować się mądrością i patriotyzmem. Minął ponad rok od przejęcia władzy, okres prób, analiz i raportów dobiegł końca. Nadszedł moment na konkretne decyzje legislacyjne.
Pokaż wspólny wstęp do petycji z 2025 r.
Twierdzicie, że troszczycie się o państwo i że służba publiczna jest nadrzędnym celem każdej partii. Jeśli tak, to przestańcie pozorować działania i pamiętajcie, że własna godność i poczucie odpowiedzialności za Rzeczpospolitą nakazują Wam realizować przyrzeczenia, nie zaś ukrywać się za procedurami czy zrzucać ciężar koncepcji oraz analiz na petytorów.
Ustawa o petycjach z całą mocą zobowiązuje organy władzy do szybkiego i merytorycznego rozpatrywania głosu społecznego, tymczasem upowszechnia się praktyka pozorowania. Petycje giną w czeluściach urzędów, a terminy, jakże hojnie określone w ustawie na zaledwie trzy miesiące, rozciągają się w nieskończoność. Zważcie proszę o obowiązku niezwłoczności publikacji treści petycji, zwyczajowo przyjmowanej na dwa tygodnie od złożenia. Władza ma szanować prawo i suwerena.
Nie jest rolą obywatela tworzyć analizy i projekty ustaw, od tego są rządzący, którzy pobierają środki z pieniędzy publicznych. Gdy więc obywatele sygnalizują problem, oczekują decyzji bądź jasnego, otwartego głosowania, w którym władza weźmie odpowiedzialność za utrzymanie status quo lub za przeprowadzenie zmian.
Dosyć złudzeń o rzekomej niemożności. Reforma państwa i konstrukcji prawa to obowiązek tych, którzy rządzą, i nie uchyla się od niego nikt, kto naprawdę dba o dobro Polski. Przywoływanie argumentu o presji partyjnych liderów i zakulisowych decyzjach jedynie uwłacza godności tych, którzy objęli mandaty z woli narodu.
Zatem porzućmy pozoranctwo. Zapowiedzi i obietnice wyborcze powinny wreszcie przełożyć się na realne decyzje. Macie pełnię instrumentów i uprawnień, więc rządźcie odpowiedzialnie albo powiedzcie jasno, że wolicie pozostawić sprawy po staremu. Jednak nie zapominajcie, że to Wy składaliście narodowi uroczyste deklaracje, a naród, kierując się rozsądkiem i wolą wspólnego dobra, może w następnych wyborach zweryfikować, czy umiecie sprostać powierzonej Wam misji.