PETYCJA
Na podstawie art. 63 Konstytucji RP i art. 2 art. 2 ust. 3 ustawy o petycjach wnosimy petycję, o podjęcie działań legislacyjnych w celu wniesienia pod obrady Sejmu RP projektu ustawy o zmianie ustawy z dnia 11 marca 2022 roku „o obronie Ojczyzny” (Dz.U.2024.248 – wersja z 23lutego 2024 roku), i to w następujący, przedtsawiony poniżej sposób.
Proponujemy, by włączyć do ustawy z dnia 11 marca 2022 r. o obronie Ojczyzny (Dz.U. 2024 poz. 248 – wersja z 23 lutego 2024 r.) dodatkowy „Dział XXVII” wraz z nowo dodanymi przepisami. Należy pamiętać, że ostateczny kształt przepisów może wymagać dostosowania do innych obowiązujących ustaw, uwzględnienia przepisów Konstytucji RP oraz zachowania spójności systemowej.
Dział XXVII
Wywłaszczanie nieruchomości na cele bezpieczeństwa Państwa.
Art. 825. [Wywłaszczenie nieruchomości przez Ministra Obrony Narodowej]
- Minister właściwy do spraw obronności może, w drodze decyzji administracyjnej, wywłaszczyć nieruchomość lub jej wydzieloną część, jeżeli jest to niezbędne dla zapewnienia bezpieczeństwa Państwa, w szczególności dla potrzeb obrony narodowej.
- Decyzja, o której mowa w ust. 1, podlega natychmiastowemu wykonaniu.
Art. 826. [Przejście prawa własności na Skarb Państwa]
- Nieruchomość objęta decyzją wywłaszczeniową, o której mowa w art. 825, z dniem wydania tej decyzji staje się z mocy prawa własnością Skarbu Państwa.
- Właściwy organ prowadzący księgę wieczystą dokonuje z urzędu odpowiedniego wpisu na rzecz Skarbu Państwa, w oparciu o prawomocną decyzję wywłaszczeniową.
Art. 827. [Odszkodowanie za wywłaszczoną nieruchomość]
- Za wywłaszczoną – na cele obrony kraju – nieruchomość lub jej część, przysługuje odszkodowanie w wysokości dwukrotnej wartości rynkowej danej nieruchomości, ustalonej na dzień wydania decyzji wywłaszczeniowej.
- Wartość rynkową nieruchomości określa się z zastosowaniem zasad i kryteriów wynikających z przepisów o gospodarce nieruchomościami oraz na podstawie operatu sporządzonego przez rzeczoznawcę majątkowego.
Art. 828. [Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów]
- Prezes Rady Ministrów, w porozumieniu z Ministrem Obrony Narodowej, wyda rozporządzenie określające:
1. sposób i tryb wskazywania nieruchomości niezbędnych dla obronności i bezpieczeństwa Państwa,
2. procedurę wydawania decyzji o wywłaszczeniu,
3. zasady ustalania wysokości odszkodowania, z uwzględnieniem wyceny przez rzeczoznawcę majątkowego,
4. tryb wypłaty odszkodowania,
5. szczegółowe terminy i warunki realizacji wywłaszczenia,
6. zasady i procedury związane z możliwością przyznania dodatkowych świadczeń w szczególnych przypadkach (o ile ustawodawca uzna je za konieczne).
- Rozporządzenie, o którym mowa w ust. 1, ma na celu zagwarantowanie transparentności i sprawności postępowań wywłaszczeniowych, uwzględniając jednocześnie interes właścicieli nieruchomości oraz niezbędne wymogi związane z obronnością i bezpieczeństwem Państwa.
UZASADNIENIE
Zagadnienia uregulowane w ustawie o obronie Ojczyzny odzwierciedlają współczesne wyzwania stojące przed polskim ustawodawcą, zwłaszcza w kontekście ochrony bezpieczeństwa państwa i zachowania zasad demokratycznego państwa prawa. Już sama treść art. 1 ustawy wskazuje, że jej celem jest nie tylko określenie zakresu obowiązku obrony Rzeczypospolitej, ale także wyznaczenie ram działania Sił Zbrojnych, organów właściwych w sprawach obrony państwa oraz ustanowienie odpowiednich mechanizmów finansowania rozwoju armii. Specyfika przepisów jest zauważalna szczególnie w kontekście świadczeń rzeczowych, nakładanych na obywateli i podmioty gospodarcze. Regulacje te pozwalają na wykorzystywanie zasobów prywatnych do zadań istotnych z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego, zarówno w sytuacjach zwykłych (pokojowych), jak też w przypadku mobilizacji czy stanu wojny. Gdy w czasach względnego spokoju ustawodawca wyznaczył maksymalny czas obciążenia posiadaczy mienia, to w warunkach zagrożenia militarnego zasady te ulegają zaostrzeniu. Potrzeby obronne zyskują pierwszeństwo, co wiąże się z istotnym ograniczeniem prawa własności, podporządkowanym jednak konstytucyjnej zasadzie dobra wspólnego.
W praktyce stosowania prawa ujawnia się jednak kontrowersja związana z ewentualnością trwałego pozbawienia własności, które w potocznym odbiorze często uznawane jest za wywłaszczenie. Ustawa o obronie Ojczyzny, w przeciwieństwie do ustawy o gospodarce nieruchomościami, wprost nie przewiduje typowych procedur wywłaszczeniowych, a jedynie zapewnia mechanizmy czasowego użycia mienia i wypłaty stosownego ryczałtu. Dopiero w wypadku, gdy rzeczy ulegają zniszczeniu albo nie mogą być zwrócone właścicielowi, pojawia się problem należnego odszkodowania. Z tego też powodu w ostatnim czasie sformułowany został postulat szerszej ingerencji legislacyjnej, tak aby ustawodawca precyzyjnie zharmonizował przepisy o obronie narodowej z tymi, które regulują gospodarkę nieruchomościami. Poruszane kwestie prowadzą do dylematu: czy i w jakim zakresie należy tworzyć specjalne reżimy dotyczące wywłaszczenia „dla bezpieczeństwa Polski” ponad to, co już przewiduje ustawa o gospodarce nieruchomościami. Składający petycje nie tylko zasygnalizowali ten problem, ale zaproponowali wprowadzenie swoistego uprzywilejowania dla poszkodowanych właścicieli, postulując nawet konieczność wypłaty odszkodowania wyższego od wartości rynkowej. Taka propozycja jawi się jako wręcz sprzeczna z dotychczasową linią orzeczniczą Trybunału Konstytucyjnego, który wiąże pojęcie „słusznego” odszkodowania nie tyle z wyolbrzymionymi kwotami, co z rozumnym, zbliżonym do rzeczywistej wartości naprawieniem uszczerbku.
Wobec powyższego nie budzi wątpliwości, że sprawa ma wymiar systemowy i rodzi daleko idące konsekwencje prawne, polityczne i społeczne. Granica między prawami obywatelskimi a obowiązkami w obliczu zagrożeń dla całej wspólnoty narodowej nigdy nie była i zapewne nie będzie łatwa do wyznaczenia. Polityk, który uchyla się od zajęcia stanowiska, działa wbrew istocie parlamentaryzmu i demaskuje swoją niezdolność do przyjęcia odpowiedzialności. Nie sposób bowiem zaprzeczyć, że obrona państwa stanowi fundamentalną funkcję władzy publicznej, która chcąc budować zaufanie społeczne, musi zagwarantować – również w ramach własnego aparatu przymusu – maksymalny stopień transparentności i pewności, iż w razie ewentualnego ograniczenia prawa własności wprowadzona regulacja nie tylko będzie precyzyjna, ale przede wszystkim sprawiedliwa. Problem dostrzegli również autorzy petycji, zwracając uwagę, że czas nagli i nie wystarczy zadowolić się prozaicznym zbiegiem przepisów, a niewłaściwe byłoby ograniczenie się do doraźnych nowelizacji. Odpowiedzialny ustawodawca powinien opracować całościowe rozwiązania, które rozwieją wątpliwości co do zasad i trybu wywłaszczania, a zarazem wzmocnią gwarancje respektowania praw osób, których majątek oddawany jest do dyspozycji państwa w warunkach szczególnego zagrożenia.
We współczesnej Polsce, gdzie bezpieczeństwo coraz częściej nabiera wymiaru strategicznego, musi zostać zachowana równowaga pomiędzy interesem narodowym a poszanowaniem jednostkowej godności i własności. Odpowiedzialna klasa polityczna nie może rezygnować z działań zmierzających do korekty przepisów, gdy zauważalne są luki i rozbieżności dotyczące choćby warunków, pod którymi obywatelom odbierane jest – nawet chwilowo – prawo do swobodnego dysponowania mieniem. Brak decyzji w tym zakresie byłby przejawem nieeleganckiej bierności i prowadziłby do pogłębiania się potencjalnych konfliktów między państwem a posiadaczami nieruchomości. Z jednej strony rośnie bowiem potrzeba wyraźniejszych gwarancji procesowych i materialnych, z drugiej zaś stoi realna troska o sprawność systemu obronnego. W tym kontekście nie wolno zapominać, że – zgodnie z zasadą demokratycznego państwa prawa – wszelka ingerencja władz w sferę własności powinna być proporcjonalna, legalna i wyposażona w czytelny mechanizm rekompensat.
Zarazem kluczowym wnioskiem płynącym z analizy obecnych przepisów i postulatów zawartych w petycji jest to, że problematyka ta przerasta ramy „drobnych” nowelizacji. Potrzeba tu raczej ponownego przemyślenia podstawowych założeń, z uwzględnieniem konstytucyjnej klauzuli słusznego odszkodowania za ewentualne wywłaszczenie i realnego zadośćuczynienia za poniesione straty. Komisja do Spraw Petycji, świadoma roli, jaką pełni w procesie parlamentarnym, zaznaczyła jednak, że nie dysponuje wystarczającym mandatem, by samodzielnie rozpoczynać kompleksowe działania legislacyjne; może jedynie proponować inicjatywy w zakresie potrzebnym do wypełnienia luk. Jednocześnie rząd, jeśli poważnie traktuje sprawę bezpieczeństwa i uznaje je za prawdziwe dobro wspólne, powinien rozważyć pilne przygotowanie projektów rozwiązań, które w sposób bezsprzecznie pełny i precyzyjny odniosą się do najbardziej drażliwych aspektów ograniczania własności prywatnej. Tylko dzięki systemowej regulacji można uniknąć arbitralności władz i zagwarantować każdemu obywatelowi, że w sytuacjach kryzysowych jego prawa będą respektowane w najwyższym możliwym stopniu, a decyzje o naruszeniu prawa własności staną się ostatnim, ściśle kontrolowanym środkiem o wyjątkowym charakterze.
Wynikające z tego spostrzeżenia nie pozwalają na obojętność. Politycy i urzędnicy, przygotowujący i interpretujący przepisy, powinni zrozumieć, iż zaniechanie działań w tej sferze może skutkować trwałą nieufnością społeczną, osłabieniem autorytetu władzy i faktycznym zagrożeniem dla bezpieczeństwa zbiorowego. Państwo pragnące bronić własnego bytu w dobie współczesnych wyzwań nie może ignorować losu poszczególnych ludzi – w przeciwnym razie przestaje chronić realną wspólnotę, a staje się jedynie abstrakcyjną strukturą biurokratyczną. Dziś nie ma już miejsca na kunktatorstwo, gdyż skala ewentualnych zagrożeń rośnie, a kluczowe dla wszystkich powinno być budowanie społecznego porozumienia w odniesieniu do szeroko rozumianego bezpieczeństwa narodowego. W efekcie ustawodawca staje wobec konieczności wypracowania takiego modelu ochrony własności, by obywatele czuli się pewnie, jednocześnie zdając sobie sprawę, że w skrajnych warunkach udział w obronie państwa jest nie tylko obowiązkiem, lecz i świadectwem solidarności z resztą społeczeństwa. Tę solidarność władze publiczne powinny odwzajemniać, gwarantując klarowny, rzetelny i sprawiedliwy system odszkodowawczy. Jeśli bowiem w najważniejszych sprawach narodowych zabraknie rozstrzygnięć zgodnych z istotą konstytucyjnych zasad, trudno będzie mówić o realnym poszanowaniu dobra wspólnego i trudno też utrzymywać, iż państwo wypełnia swe zadania we wzorowy sposób.
11 marca 2022 roku o 21’35” 450 posłów zagłosowało za przyjęciem ustawy o obronie Ojczyzny. 5 Posłów się wstrzymało a 5 było nieobecnych. Ustawa ma XXVI Działów, 824 artykuły. Nie ma jednak norm i zasad a nawet odwołania do innych przepisów regulujących procedury wywłaszczania na cele obrony Ojczyzny. Odszkodowania, jako kategoria normatywna do uregulowania, opisano wyłącznie wobec żołnierzy, a i to jedynie za czyny powiązane ze służbą, których szkoda dotknęła zasobów armii. Z nieruchomości lokalnych samorządów oraz z nieruchomości podmiotów prywatnych siły zbrojne mogą korzystać w formie świadczenia rzeczowego, za które rekompensatę ustalono w formie ryczałtowej.
Tak, jakby zabrakło czasu na zobaczenie przyszłości. My Naród zbudujemy Tarczę Wschód. Instalacje obronne wzdłuż granic budowane będą w terenie, na gruntach, których własność przypisana jest samorządom, Wodą Polskim, Lasom Państwowym, PKP, PSE, podmiotom komercyjnym, kościołom i związkom wyznaniowym, właścicielom zagranicznym, osobom fizycznym, słowem wielu, którym odjęcie własności wymaga zadośćuczynienia.
W czasie pokoju wejście na grunt i uzyskanie tytułu do zagospodarowania nieruchomości na cele obronne, z oparciem się na wezwaniu do świadczenia rzeczowego, w opinii Fundacji Dobre Państwo, nie wytrzyma próby uniknięcia konfliktów społecznych.
Pamiętajmy o doktrynie obronnej, która zakłada wprowadzenie pasów częściowego i pełnego ograniczenia ruchu i zakazu przebywania osób postronnych, w tym cywilnych.
Osadzenie strefy buforowej w tkance społecznej i strukturze własności to zaprawdę skomplikowana materia. Ludzkie konflikty o własność są to problemy może nie skali działań wojskowych, z zakresu prewencji czy starć gorących, jednak żywo budzące indywidualne partykularyzmy. Państwo posiłkując się instrumentem definicji celu publicznego z ustawy o gospodarce nieruchomościami (art. 6 pkt. 7) spotka kłopoty, które w innych obszarach kolizji praw do nieruchomości rozwiązało poprzez kierunkowe specustawy. Wysiedlenia są koniecznością. Dobrowolność jest iluzją. Spory szarpią relacje. Darte będą więzi kultury przeszłości. Sprute zostaną osnowy nadziei zaplatanej przyszłości. Przykro będzie, głośno będzie, lecz będzie.
Szacunkowa wartość rynkowa, każdego bieżącego kilometra pasa gruntu, rozumianego jako prawa do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, czyli wzniesienia fortyfikacji obrony Ojczyzny, przekroczy 1 milion Euro. W sytuacji przymusu, a być może i konfliktów lokalnych, doliczyć należy koszty administracyjne poświęcanego czasu i zasobów ludzkich kadry biurokratycznej oraz bonus dla wywłaszczanego, w wysokości pozwalającej umniejszyć napięcia i protesty lokalnej społeczności. Z terroryzmem ekologicznym siły zbrojne powinny sobie poradzić samą godnością i sprawnością organizacyjną.
Fundacja Dobre Państwo wyraża gotowość wsparcia inicjatywy poprzez przygotowanie szkicu regulacji prawnej całej operacji. Koniecznym jest sporządzenie szczegółowych zasad uaktualnienia stanów prawnych poszczególnych indywidualnych nieruchomości, także w perspektywie geodezyjnej i wieczysto – księgowej, bezspornie wraz z oszacowaniem referencyjnych wartość odszkodowań.
Obronność, Wojsko, NATO – takiego wsparcia w rozwiązaniu kolizji interesów interesariuszy potrzebuje. Kluczową jest przestrzeń komunikacji międzyludzkiej. Instytucja musi informować, uczyć, przekonywać i dotrzymać słowa. Nie ugrzęźnijmy w długotrwałości procedur uzyskiwania praw do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Dobrowolność ma przewagę nad przymusem.
Bronić Państwa nie powinno się łamiąc prawo. Fortyfikacje nie powstaną, gdy do ustawy o obronie Ojczyzny nie zostaną włączone nasze propozycje. Dopuszczamy, po konsultacjach społecznych, zmiany redakcyjne.
Bezpieczeństwo Państwa i społeczeństwa wymaga śmiałych decyzji politycznych. Fundacja Dobre Państwo dysponuje zasobami osobowymi, które wesprą inicjatywę na poziomie legislacyjnym, organizacyjnym i wykonawczym.
Granica. Obronę od Ochrony dzieli granica.
Prywatne chroni Straż. Polski broni wojsko.
Polska idzie na wojnę.
Ta wojna odbędzie się nie na granicy, lecz w sądach i dotyczyć będzie polskiego obywatela i polskiego państwa, a nie wrogów ojczyzny stojących u bram.
Wojna o odszkodowania za zajęte na potrzeby budowy Tarczy Wschód tereny, pola, drogi, nieruchomości czy domy, wybuchnie za chwilę, ponieważ w założeniach ustawy o „Narodowym Programie Odstraszania i Obrony - Tarcza Wschód” nie przewidziano rekompensat i odszkodowań dla właścicieli gruntów i nieruchomości.
Bez odszkodowania zajęte zostaną nieruchomości prywatne i samorządowe. Zaprawdę stanie się!
To pierwszy strzał w stopę, jaki już pojawił się przy okazji tej inwestycji.
Drugi strzał to decyzja, by w czasie pokoju (a mamy stan pokoju, nie wojny) do obrony – zamiast do ochrony - wschodniej granicy wysyłać wojsko zamiast Straży Granicznej. Tak właśnie; wojsko ma bronić, a straż – chronić. A ponieważ nie ma potrzeby obrony, wojsko na granicy jest zbędne. Tym bardziej, że to na nie spada odium za pushbacki, przekroczenia uprawnień, nadużycie broni.
Mądre państwo skaluje wymiar ochrony, niemądre – eskaluje konflikty niedostosowanymi do sytuacji decyzjami i działaniami.
Wielu uzna, że w imię wyższego dobra, dla obrony granic i niepodległości naszej Ojczyzny, można poświęcić wiele, nawet prawo własności. Wielu gotowych jest z zapałem stanąć przy wschodniej rubieży i budować fortyfikacje, by osłonić Polskę przed zagrożeniem. Ale czy wyobrażamy sobie, że państwo, które dziś potrzebuje obywatelskiego wsparcia, jednocześnie odbiera nam domy, pola, fabryki, kościoły, drogi i zabudowania gminne, nie dając nic w zamian? Otóż właśnie tak zapisano w nowej ustawie o obronie Ojczyzny, powiadam Wam, brak w niej jasnych regulacji, by sensownie wypłacić odszkodowania za przejęcie nieruchomości. Zamiast budować mur obronny przed wrogiem, beztrosko utwierdzono fundament wielkiego konfliktu społecznego. Bo co zrobi człowiek pozbawiony gruntu, na którym stoi jego dom, rodzinny sklep czy kościół parafialny, o który troszczyła się cała społeczność?
Nie łudźmy się, że to tylko odległe pasy graniczne na obrzeżu kraju. W dobie nowoczesnej strategii defensywnej i głębokiego planowania militarnego Tarcza Wschód ogarniać będzie w rzeczywistości setki kilometrów terenów miejskich i wiejskich. I tak oto armia wejdzie na ziemie samorządów, w lasy państwowe, w grunty PKP, na pastwiska parafii czy do hal fabrycznych prywatnego przedsiębiorcy, wciąż oczekując, że każdy ten dostęp przyjmie z pokorą i bez słowa protestu. A co z wojskowymi strefami buforowymi? Znienacka, w czasie pokoju, odetniemy gospodarza od traktu, którym dojeżdża do swojego gospodarstwa? Albo zamkniemy dostęp do lokalnej drogi, bo rzekomo wymaga tego ochrona narodowej granicy? Naprawdę ktoś sądzi, że mieszkańcy wiosek i miast pokornie skiną głową na widok szlabanu i żołnierzy patrolujących ich dotychczasowe podwórze?
Nie ma i nie będzie, pieniędzy nie będzie, gdyż tak przewiduje obecny stan prawa, wyrzeknijcie się godnej rekompensaty. Słowo „odszkodowanie” w ustawie o obronie Ojczyzny pojawia się w kontekście żołnierzy i ich służby, o prywatnych właścicielach czy samorządach ktoś zapomniał. Może liczył, że w przypływie patriotycznego uniesienia oddamy nasz majątek pro publico bono. I owszem, serce Polaka jest szerokie, a miłość do Ojczyzny gorąca, lecz niech rząd nie zapomina, że historia uczy pokory. Monarchowie i królowie, gdy przejmowali ziemie na fortyfikacje, potrafili za nie zapłacić lub nadać przywileje. Nie czynili tego z czystej szlachetności, lecz z prostej kalkulacji Lepiej sowicie wynagrodzić poddanych niż burzyć pokój wewnętrzny i wojnę w sądach rozpętywać. Bo oto, moi drodzy, wojna, która ma bronić nas przed obcym najeźdźcą, wybuchnie w zupełnie innym miejscu, ogień zapłonie w salach sądowych i urzędach administracji, gdzie obywatele staną przeciw skarbowi państwa, oskarżając go o bezprawne wywłaszczenia i konfiskaty.
Czy tak ma wyglądać nasza patriotyczna postawa? Czy w ten sposób mamy przysłużyć się bezpieczeństwu kraju, paraliżując proces inwestycyjny setkami pozwów, protestów, blokad? Niekompetencja i krótkowzroczność naszych władz już teraz oddały sprawę w ręce najgroźniejszego wroga, karmi się polaryzacja społecznego rozdarcia i konfliktu o prawo własności. Gdzie jest odpowiedzialna polityka? Gdzie jest ustawa, która w sposób jasny, klarowny i sprawiedliwy określi zasady pozyskiwania gruntów na cele obronne, zagwarantuje przyzwoite odszkodowania i pozwoli ludziom nadal szanować własne państwo?
Nie łudźmy się, że problem ominie naszą gminę czy powiat, bo pas umocnień na granicy to dopiero wierzchołek góry lodowej. Kiedy wprowadzi się doktrynę buforów bezpieczeństwa i stref całkowitego lub ograniczonego dostępu, trzeba będzie zająć setki czy tysiące działek w całej Polsce. Począwszy od podmiejskich pól, przez lasy i górskie przełęcze, aż po zwykłe wiejskie drogi czy parafialne łąki. Raz zabierze się ziemię lokalnej firmie, innym razem władze wejdą z nakazem zajęcia budynku w sercu osiedla. To nie fantazja a żarłoczna, logiczna konsekwencja zapisów ustawy, z której usunięto regulacje o godziwych rekompensatach.
A potem, gdy rzucimy do boju wojsko zamiast siły Straży Granicznej, gdy granice staną się polem manewrów zbrojnych, to czyż nie dojdzie do kolejnej eskalacji? Wywołamy z koszarów i domostw siły Wojsk Ochrony Terytorialnej. Gdzie w tym wszystkim sens i rozwaga? Nasza armia ma służyć obronie, ale używana w czasie pokoju do chronienia granicy, staje się symbolem represji wobec własnych obywateli. To odium uderzy w najpiękniejszą chlubę Polski, zniszczy patriotyzm, który żyje w sercach mieszkańców miast i wsi. Ten sam patriotyzm woła przecież i błaga polityków. Wspólnie nie przeciwko sobie.
Brońmy kraju, ale nie rabujmy się nawzajem!
Dlatego dziś apelujemy i wzywamy do boju, tym razem nie zbrojnego, a społecznego i obywatelskiego, potyczki o sprawiedliwe i ekwiwalentne odszkodowania. O prawo, które będzie klarowne, godne i możliwe do wyegzekwowania. Nie pozwólmy, by krótkowzroczna władza, która w wielkim pędzie uchwaliła ustawę o obronie Ojczyzny bez uwzględnienia kwestii wywłaszczeń i rekompensat, siała zamęt i żniwo chaosu. Patrzmy na dawne przykłady. Chojny, mądry, dalekowzroczny i możny władca, biorąc ziemię pod twierdzę, potrafił spłacić właścicieli. Wiedział, że w przeciwnym razie jest nie lepszy od najeźdźcy. I my dziś wymagajmy tej samej uczciwości od naszego państwa. Bo jeśli teraz przyklapniemy i pozwolimy rządzącym zabrać, co im się podoba, bez słowa o równoważnej gratyfikacji, to staniemy się celem własnej drapieżnej polityki.
Nie rozbrajajmy się w obliczu konfliktu społecznego, nie oddawajmy sukcesu obronnego w ręce braku kompetencji i bylejakości prawnej. Mamy patriotyczny obowiązek, by domagać się regulacji, które będą przejrzyste i zagwarantują, że nikt nie zostanie ograbiony z majątku. Bez tego, zamiast wzmocnić bezpieczeństwo kraju, zafundujemy sobie dewastację relacji państwo-obywatel. Zamiast Tarczy Wschód powstanie bariera niezadowolenia, która odbije się echem w całej Polsce, postawimy zasieki od Bałtyku, przez centralne miasta, aż po górskie doliny. Czy tak ma wyglądać nasza wspólna przyszłość?
Zatem wołajmy głośno i skandujmy!
Żądamy sprawiedliwych, jasnych i godnych odszkodowań!
Domagajmy się ustaw godnych państwa prawa, domagajmy się rozwiązań, w których Naród i armia idą ramię w ramię, a nie stają przeciwko sobie. Nie czas na milczenie i bezczynność, wybiła chwila próby, nastał czas na działanie, by obrona Ojczyzny nie stała się grabieżą w granicach własnego domu. Niech to będzie nasza wspólna misja, by świadomie wspierać Wojsko Polskie, ale i chronić obywateli, ich dorobek i nadzieje. Tylko wtedy wyjdziemy z tej próby silniejsi i zjednoczeni. Państwo i Naród w zgodzie i wzajemnym szacunku. Prawdziwy patriotyzm to nie puste słowa o walce z wrogiem, lecz troska o ludzi, którzy codziennie budują Polskę. Wszystkich ludzi, troska za wspólnotę, naszą polską, od rolnika spod białoruskiej granicy po mieszkańca dużego miasta w głębi kraju.
Ludzi trzeba szanować i doceniać, bo właśnie dzięki nim mamy Ojczyznę wartą obrony. Opamiętajcie się, zlitowania Waszmościowie i Waszmościanki.
W imieniu tych, którzy głosu nie mają, zwracamy się do Was, decydentów odpowiedzialnych za los obywateli i rozwiązanie kwestii fundamentalnych dla dobra wspólnego, abyście zaradzili w poruszonej sprawie.
Świat przyspiesza, a wraz z nim zmienia się polityka naszych sojuszników, zwłaszcza Stanów Zjednoczonych, zatem jest to już czas najwyższy, by Polska również przepracowała własną doktrynę i strategię, jeżeli rzeczywiście zamierza kierować się mądrością i patriotyzmem.
Pokaż wspólny wstęp do petycji z 2025 r.
Minął ponad rok od przejęcia władzy, okres prób, analiz i raportów dobiegł końca. Nadszedł moment na konkretne decyzje legislacyjne, zwłaszcza że wkrótce głos rozstrzygający nie będzie należał do Prezydenta Andrzeja Dudy, a argumenty o rzekomej blokadzie podpisu ustawy tracą moc.
Twierdzicie, że troszczycie się o państwo i że służba publiczna jest nadrzędnym celem każdej partii. Jeśli tak, to przestańcie pozorować działania i pamiętajcie, że własna godność i poczucie odpowiedzialności za Rzeczpospolitą nakazują Wam realizować przyrzeczenia, nie zaś ukrywać się za procedurami czy zrzucać ciężar koncepcji oraz analiz na petytorów.
Ustawa o petycjach z całą mocą zobowiązuje organy władzy do szybkiego i merytorycznego rozpatrywania głosu społecznego, tymczasem upowszechnia się praktyka pozorowania. Petycje giną w czeluściach urzędów, a terminy, jakże hojnie określone w ustawie na zaledwie trzy miesiące, rozciągają się w nieskończoność. Zważcie proszę o obowiązku niezwłoczności publikacji treści petycji, zwyczajowo przyjmowanej na dwa tygodnie od złożenia. Władza ma szanować prawo i suwerena.
Nie jest rolą obywatela tworzyć analizy i projekty ustaw, od tego są rządzący, którzy pobierają środki z pieniędzy publicznych. Gdy więc obywatele sygnalizują problem, oczekują decyzji bądź jasnego, otwartego głosowania, w którym władza weźmie odpowiedzialność za utrzymanie status quo lub za przeprowadzenie zmian.
Dosyć złudzeń o rzekomej niemożności. Reforma państwa i konstrukcji prawa to obowiązek tych, którzy rządzą, i nie uchyla się od niego nikt, kto naprawdę dba o dobro Polski. Przywoływanie argumentu o presji partyjnych liderów i zakulisowych decyzjach jedynie uwłacza godności tych, którzy objęli mandaty z woli narodu.
Zatem porzućmy pozoranctwo. Zapowiedzi i obietnice wyborcze powinny wreszcie przełożyć się na realne decyzje. Macie pełnię instrumentów i uprawnień, więc rządźcie odpowiedzialnie albo powiedzcie jasno, że wolicie pozostawić sprawy po staremu. Jednak nie zapominajcie, że to Wy składaliście narodowi uroczyste deklaracje, a naród, kierując się rozsądkiem i wolą wspólnego dobra, może w następnych wyborach zweryfikować, czy umiecie sprostać powierzonej Wam misji.
Zgodność z Konstytucją RP
Konstytucja RP (art. 21 ust. 2) dopuszcza wywłaszczenie wyłącznie na cele publiczne i za słusznym odszkodowaniem. W przedstawionych przepisach należy uwzględnić zasadę proporcjonalności i właściwe uzasadnienie celu publicznego (obronność i bezpieczeństwo Państwa).
Ustalenie wysokości odszkodowania na poziomie „dwukrotnej wartości rynkowej” może wzbudzać wątpliwości natury konstytucyjnej, jeśli kwota ta byłaby wyższa (lub niższa) niż „słuszne odszkodowanie”, o którym mowa w Konstytucji. W praktyce polskiego ustawodawstwa spotyka się jednak rekompensaty przewyższające wartość rynkową jako formę dodatkowej ochrony interesu wywłaszczonych podmiotów.
Ustawa o gospodarce nieruchomościami.
W zakresie wywłaszczania nieruchomości i ustalania odszkodowań istotne jest również zachowanie spójności z ustawą z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami.
W ustawie tej znajdują się reguły dotyczące procedury wywłaszczeniowej, wyceny nieruchomości oraz powiązanych postępowań administracyjnych. Projektowane przepisy mogą powołać się na odpowiednie działy i rozdziały tej ustawy bądź wprowadzić odrębne regulacje szczególne.
Tryb administracyjny i sądowy.
Decyzja wywłaszczeniowa powinna podlegać kontroli sądowo-administracyjnej.
Należy zapewnić możliwość weryfikacji zarówno samego wywłaszczenia (m.in. przesłanki „niezbędności dla obronności”), jak i wysokości odszkodowania.
Prace legislacyjne.
Z uwagi na szczególnie doniosłe skutki dla prawa własności, przepisy o charakterze wywłaszczeniowym zawsze przechodzą wnikliwą analizę na etapie konsultacji międzyresortowych oraz z udziałem opinii publicznej.
Przyjęcie proponowanych rozwiązań wymagałoby przeprowadzenia oceny skutków regulacji (OSR), w której należy uwzględnić m.in. szacunek kosztów po stronie budżetu państwa (wypłata odszkodowań) oraz potencjalny wpływ na planowanie przestrzenne i politykę mieszkaniową.
Powyższy projekt ma charakter poglądowy i może służyć jako punkt wyjścia do dalszych prac legislacyjnych. W praktyce każdy nowy przepis wywłaszczeniowy wymaga zachowania szczególnej ostrożności, ze względu na silną ochronę prawa własności w Konstytucji RP oraz obowiązek wyważenia interesu publicznego (obronność) z prawami obywateli.