Fundacja Dobre Państwo › Bank petycji › Rolnictwo i środowisko

Obowiązkowy rejestr umów dzierżawy gruntów rolnych

Petycja postuluje dodanie do ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników obowiązku zgłaszania wójtowi umów dzierżawy gruntów rolnych w ciągu 3 miesięcy, pod rygorem nieważności umowy i kar, oraz prowadzenia przez KOWR cyfrowego rejestru. Fundacja argumentuje, że państwo nie wie, kto użytkuje ziemię i kto pobiera dopłaty unijne.

Gdzie trafiła i co się stało

  1. 2 kwietnia 2024, Sejm, BKSP-155-X-155/24: Komisja do Spraw Petycji: nie uwzględniła żądania (17 października 2024) źródło: sejm.gov.pl, odczyt 10.10.2026
  2. 6 czerwca 2024, Sejm, BKSP-155-X-204/24: Komisja do Spraw Petycji: przekazała petycję do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi (21 listopada 2024) źródło: sejm.gov.pl, odczyt 10.10.2026
  3. 6 czerwca 2024, Senat, P11-80/24: Komisja Petycji Senatu nie podjęła dalszych prac (postulat nieuwzględniony) (27 czerwca 2024) źródło: senat.gov.pl, odczyt 10.10.2026
  4. 7 października 2024, Prezydent RP: Prezydent nie prowadzi rejestru petycji; odpowiedzi nie odnotowano źródło: rejestr Fundacji (data prezentaty)
  5. 1 stycznia 2025, Sejm: wysłane według rejestru Fundacji; w rejestrze Sejmu brak numeru źródło: rejestr Fundacji
  6. 1 stycznia 2025, Senat: wysłane według rejestru Fundacji; w rejestrze Senatu brak numeru źródło: rejestr Fundacji
  7. 3 stycznia 2025, Prezydent RP: Prezydent nie prowadzi rejestru petycji; odpowiedzi nie odnotowano źródło: rejestr Fundacji (data prezentaty)
  8. 3 lipca 2025, Sejm, BKSP-155-X-606/25: Komisja do Spraw Petycji: pozostawiła petycję bez rozpatrzenia (art. 12) (20 listopada 2025) źródło: sejm.gov.pl, odczyt 10.10.2026

Stan sprawdzony 10 października 2026 r. w rejestrach Sejmu i Senatu. Prezydent nie prowadzi publicznego rejestru petycji.

Dokumenty urzędowe (kopie Fundacji)

Pełny tekst petycji

Treść pisma bez danych adresowych i podpisów.

PETYCJA

Na podstawie art. 63 Konstytucji RP i art. 2 art. 2 ust. 3 Ustawy o petycjach wnosimy petycję o podjęcie działań w celu wniesienia pod obrady Parlamentu projektu ustawy o zmianie ustawy z 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz.U.2024.90) poprzez dodanie do art. 38 ust. 5, 6, 7 i 8 w następującym brzmieniu:

Art. 38

5. Strony umowy dzierżawy terenów rolnych, w terminie 3 miesięcy od zawarcia w dowolnej formie umowy, przedkładają wójtowi gminy właściwemu ze względu na położenie nieruchomości odpis warunków umowy dzierżawy. Niedopełnienie tego obowiązku skutkuje nieważnością umowy.

6. Uporczywe uchylanie się od obowiązku informowania ewidencji wykorzystania terenów rolniczych, prowadzonej przez samorząd lokalny, podlega karze w wysokości rocznego rynkowego czynszu dzierżawnego dla każdej ze stron umowy dzierżawy (zawartej bądź „skrytej”).

7. W celu prowadzenia krajowego rejestru wykorzystania ziemi na produkcję pasz, żywności, bądź gruntów odłogowanych oraz dewastowanych wójt gminy przekazuje do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa kwartalne zestawienia zbiorcze informacji o aktualnych umowach dzierżawy terenów rolniczych.

8. Minister właściwy do spraw rolnictwa określa rozporządzeniem warunki prowadzenia i utrzymania cyfrowej ewidencji gruntów rolniczych.

UZASADNIENIE

Reforma dotycząca wprowadzenia obowiązkowego rejestru dzierżaw gruntów rolniczych oraz pełnej ewidencji ziemi kościelnej w Polsce nawiązuje do historycznej roli Kościoła katolickiego jako jednego z największych właścicieli ziemskich. W okresie rozbiorów Kościół zachował część majątku, po 1918 r. podlegał procesom sekularyzacyjnym i reformom rolnym, a w PRL – wywłaszczeniom. Po 1989 r. nastąpiła restytucja części nieruchomości, jednak do dziś nie istnieje spójny i powszechnie dostępny spis kościelnego majątku ziemskiego.

Dbałość o transparentność w zarządzaniu gruntami jest niezbędna do zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego i realizacji dobra wspólnego.

W niektórych państwach europejskich (Francja, Niemcy) Kościół nie korzysta z wyjątkowych przywilejów w zakresie ewidencjonowania i gospodarowania nieruchomościami. Zarządzanie majątkiem kościelnym jest tam uregulowane przepisami, które zapewniają przejrzystość i skuteczną kontrolę przez państwo.

Brak analogicznych regulacji w Polsce uniemożliwia pełną kontrolę dopłat unijnych, które w założeniu mają służyć wsparciu produkcji żywności, a nie stanowić rodzaj bonifikaty za posiadanie tytułu własności.

Wprowadzenie obowiązkowego rejestru dzierżaw gruntów rolniczych, nadzorowanego przez KOWR, w oparciu o materiały źródłowe zbierane przez samorządy lokalne jest inicjatywą społeczną, która bez nakładów budżetowych skutecznie ureguluje problem i nie będzie generowała konfliktów społecznych.

Rekomendujemy obowiązek podania kluczowych danych z umowy dzierżawy kto jest wydzierżawiającym i dzierżawcą, na jaki okres zawarto umowę, jaka jest wysokość czynszu dzierżawnego, kto jest beneficjentem dopłat unijnych, ulg i dotacji (np. na paliwo, nawozy, środki ochrony roślin).

Przewidujemy sankcje administracyjne za niezłożenie lub błędne złożenie deklaracji oraz rygor braku skutków prawnych umowy dzierżawy, jeśli nie zostanie ona zarejestrowana.

Państwo uzyska pewność co do faktycznego wykorzystania gruntów, zwłaszcza w obszarze produkcji pasz i żywności.

Zwiększy się kontrola nad wypłatami dopłat unijnych i preferencji podatkowych.

Podniesie się poziom bezpieczeństwa żywnościowego kraju poprzez lepszą identyfikację podmiotów prowadzących działalność rolniczą oraz sprawniejsze planowanie polityki rolnej.

Dyskusje na temat majątku Kościoła i jego transparentności trwają od dziesięcioleci; Komisja Majątkowa, Fundusz Kościelny i brak wyczerpujących ewidencji przyczyniają się do wielu niejasności majątkowych.

Spójny rejestr gruntów dzierżawionych oraz pełna informacja o beneficjentach dopłat pozwoli na zakończenie wieloletnich sporów i uniknięcie ewentualnych nadużyć.

Proponowana nowelizacja ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników jest krokiem w stronę spójnej i przejrzystej ewidencji gruntów rolniczych.

Transparentność i rzetelna ewidencja umów dzierżawy to fundament sprawnej polityki rolnej, mającej na celu zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego Polski.

Z uwagi na powyższe, wnosi się o skierowanie projektu do dalszych prac legislacyjnych i podjęcie niezwłocznych kroków w celu jego uchwalenia.

Wdrożenie rozwiązań technicznych (system cyfrowy nadzorowany przez KOWR) pozwoli na weryfikację składanych deklaracji z innymi źródłami (np. powszechne spisy rolne).

Proces legislacyjny w Polsce przewiduje kilkustopniowe konsultacje i uzgodnienia, w które mogą być zaangażowane także samorządy lokalne, organizacje pozarządowe i Kościół.

Koszty wdrożenia i utrzymania rejestru mogą okazać się relatywnie niskie wobec spodziewanych korzyści dla budżetu i bezpieczeństwa żywnościowego.

Fundacja Dobre Państwo deklaruje wsparcie w opracowaniu szczegółowych rozwiązań legislacyjnych oraz przeprowadzeniu pilotażu wdrożeniowego.

Niniejsza petycja wyraża wolę obywateli i organizacji troszczących się o Dobro Wspólne, bezpieczeństwo żywnościowe i transparentność gospodarowania majątkiem narodowym. W imieniu wszystkich sygnatariuszy prosimy Wysoką Izbę o pilne podjęcie prac nad zaproponowanymi zmianami ustawowymi.

Proponowana przez Fundację Dobre Państwo reforma dotycząca wprowadzenia obowiązkowego Rejestru dzierżaw gruntów rolniczych oraz pełnej ewidencji ziemi kościelnej w Polsce, dotyka kluczowych kwestii związanych z transparentnością, sprawiedliwością społeczną oraz bezpieczeństwem żywnościowym. Inicjatywa ta zmierza do uregulowania obszaru, który od dziesięcioleci jest pozbawiony pełnej kontroli ze strony państwa. Aby lepiej zrozumieć potrzebę tej zmiany, warto osadzić ją w kontekście historycznym i teoretycznym oraz przyjrzeć się międzynarodowym przykładom podobnych rozwiązań.

Od wieków Kościół katolicki w Polsce pełnił istotną rolę zarówno w sferze duchowej, jak i materialnej. Już w okresie średniowiecza Kościół stał się jednym z największych właścicieli ziemskich, korzystając z licznych przywilejów nadanych przez monarchów i możnowładztwo. Po rozbiorach Polski Kościół nadal zachowywał znaczną część swoich dóbr, co stanowiło część jego roli jako strażnika polskości pod zaborami.

Jednakże, po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku, nastąpił proces sekularyzacji i reform rolnych, który ograniczył wpływy Kościoła, zmniejszając jego majątek.

W okresie PRL wywłaszczenia Kościoła stały się elementem systemowej nacjonalizacji majątku, co miało swoje konsekwencje w postaci utworzenia Funduszu Kościelnego, mającego na celu rekompensatę za utracone dobra. Po 1989 roku, w ramach demokratycznej transformacji, Polska podjęła działania restytucyjne, przywracając Kościołowi część majątku, zarówno w naturze, jak i w formie finansowej. Jednak do dziś nie istnieje pełny spis majątku Kościoła, co rodzi pytania o faktyczny stan zwróconych dóbr oraz ich aktualne użytkowanie, szczególnie w kontekście gruntów rolniczych.

Z punktu widzenia teorii politycznej, własność ziemi oraz sposób jej użytkowania i zarządzania mają fundamentalne znaczenie dla rozwoju społeczeństwa oraz stabilności państwa. W klasycznych teoriach własność prywatna jest uznawana za fundament wolności jednostki. Jednakże własność powinna służyć dobru wspólnemu i podlegać regulacjom państwowym w celu zapewnienia sprawiedliwości społecznej.

W kontekście kościelnych majątków ziemskich, proponowana reforma opiera się na zasadzie, że transparentność w zarządzaniu gruntami jest nie tylko potrzebna, ale i niezbędna dla ochrony interesu publicznego. W tym świetle, teorie sprawiedliwości zakładające równość szans i odpowiedzialność wobec wspólnoty, mają kluczowe znaczenie. Oznacza to, że majątek Kościoła, jako podmiotu cieszącego się specjalnym statusem, powinien być w pełni transparentny i poddany kontroli, aby uniknąć potencjalnych nadużyć.

Na arenie międzynarodowej, wiele krajów wprowadziło ścisłe regulacje dotyczące użytkowania ziemi i zarządzania majątkiem kościelnym. Przykładowo, we Francji, która przyjęła model laickości, Kościół katolicki nie ma prawa do szczególnych przywilejów w zakresie zarządzania nieruchomościami. Wszystkie transakcje kościelne podlegają tym samym regulacjom prawnym co transakcje innych podmiotów, a każdy transfer własności musi być w pełni transparentny.

W Niemczech Kościół katolicki oraz Kościół protestancki są dużymi właścicielami nieruchomości, jednakże zarządzanie tym majątkiem podlega ścisłej kontroli państwowej. Kościoły mają obowiązek raportować o stanie swoich nieruchomości, a wszelkie transakcje ziemskie muszą być zgodne z przepisami prawa cywilnego, co zapobiega nadużyciom.

W Polsce Kościół katolicki, pomimo upływu wielu lat od transformacji ustrojowej, nadal posiada znaczną ilość ziemi, szczególnie na terenach wiejskich. Jak zauważa Fundacja Dobre Państwo, problemem jest brak pełnej ewidencji gruntów kościelnych oraz nieruchomości dzierżawionych, co rodzi pytania o faktyczne zarządzanie tymi zasobami i ich wpływ na gospodarkę rolną. Brak danych na temat dzierżaw gruntów kościelnych, w szczególności dotyczących beneficjentów dopłat unijnych, stwarza ryzyko nadużyć i nieefektywnego wykorzystania publicznych funduszy.

Proponowany przez Fundację rejestr gruntów rolnych, zarządzany przez KOWR, ma na celu uszczelnienie systemu i zapewnienie pełnej wiedzy na temat użytkowania ziemi w Polsce. Rejestr ten umożliwiłby lepszą kontrolę nad dopłatami do produkcji rolnej oraz umożliwiłby państwu podejmowanie bardziej świadomych decyzji dotyczących polityki rolnej i bezpieczeństwa żywnościowego.

Propozycja wprowadzenia obowiązkowego Rejestru dzierżaw gruntów rolniczych oraz ewidencji majątku kościelnego jest nie tylko uzasadniona, ale wręcz konieczna w kontekście współczesnych wyzwań gospodarczych i społecznych. Historia relacji między państwem a Kościołem w Polsce, a także międzynarodowe doświadczenia wskazują na potrzebę większej transparentności i odpowiedzialności w zarządzaniu gruntami rolnymi.

Pełna ewidencja gruntów kościelnych pozwoli nie tylko na lepsze zarządzanie zasobami naturalnymi kraju, ale także na bardziej sprawiedliwe rozdzielanie środków publicznych, w tym dopłat unijnych. Taka reforma przyczyni się do zwiększenia zaufania społecznego oraz poprawy efektywności polityki rolnej w Polsce.

Postulujemy wprowadzenie obowiązkowego Rejestru dzierżaw gruntów rolniczych.

Proponujemy by ewidencję w formacie cyfrowym zaprowadził i nadzorował KOWR.

Materiał źródłowy poprzez obowiązkową deklarację uczestników kolekcjonować będzie samorząd lokalny. Dobro Wspólne zagwarantowane będzie pod rygorem grzywny oraz poprzez zniesienie ochrony wzajemnych roszczeń uczestników, ze strony wymiaru sprawiedliwości.

Pomocniczo uszczelnieniu poddane zostaną wypłaty świadczeń dopłat do produkcji rolnej. Możliwa będzie kontrola pozyskiwania dopłat, ulg i dotacji do paliwa, nawozów i środków ochrony roślin oraz preferencji w zakupach środków produkcji jak też leków weterynaryjnych. Państwo pozna możliwości własne produkcji żywności na cele bezpieczeństwa żywnościowego narodu.

Silos informacji o dzierżawach terenów zasilany powinien być metodą oświadczeń stron, których niezłożenie deklaracji bądź jej oszczędne wyjawianie prawdy w elementach istotnych, w zawartych umowach, obarczone będzie karami administracyjnymi, egzekwowanymi mocą instytucji Państwa.

Rozwiązanie problemu, szczegóły techniczne, prawne i administracyjne pozostawiamy właściwym instytucjom politycznym, dbającym o Dobro Wspólne w Polsce.

Bezpieczeństwo żywnościowe jest strategicznym, priorytetowym celem Państwa, który realizowany jest działaniami polityków i urzędników, zależy od sprawstwa władzy ustawodawczej i władzy wykonawczej. Skutki zaniechania będą ogromne.

Państwo jest ślepe i nieme w dziedzinie dzierżawy terenów rolnych. My Suweren nie wiemy kto wykorzystuje grunty rolne, grunty orne, łąki, pastwiska, stawy, lasy, sady, tereny działów specjalnych produkcji zwierzęcej lub ogrodniczej. Co kuriozalne nie ma rejestru umów dzierżawy opartych na wiarygodnym źródłu informacji, a na prawdzie trzeba oprzeć polską politykę rolną.

Apelujemy do klasy politycznej i do władz wszelkich partii, nie bądźcie, prosimy, głusi, zróbcie coś, podejmijcie kroki naprawcze, nie wypierajcie problemu, dość koniunkturalizmu.

Wiedzą notoryjną jest to, że umowy dzierżawy, zarówno na czas nieokreślony i na czas określony, wyznaczony dla przykładu na okres 30 lat, służą także omijaniu zasad obrotem nieruchomościami rolnymi.

Szczególnie niezbadana jest dziedzina uczestnictwa jako strony umowy dzierżawy, podmiotu z ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego (Dz. U. 2022.2569) w art. 2a ust 3 pkt 1 litera d o treści: „osoby prawne działające na podstawie przepisów o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej, o stosunku Państwa do innych kościołów i związków wyznaniowych oraz o gwarancjach wolności i wyznania”.

Umowa dzierżawy jest surogatem umowy zbycia, przenosi władztwo korzystania i pobierania pożytków z właściciela będącego wydzierżawiającym na dzierżawcę.

Pojawia się kluczowy problem. Problem polityczny, społeczny i gospodarczy.

Kto jest beneficjentem dopłat unijnych do produkcji rolnej? Właściciel czy rolnik?

Państwo nie mając danych statystycznych o umowach dzierżawy jest bezbronne wobec zarzutu braku celowości kontynuowania wspólnej polityki rolnej Unii Europejskiej polegającej na wsparciu własnego rolnictwa poprzez dopłaty do produkcji a nie bonifikaty za akt własności.

Sugerujemy by zobowiązać i umocować KOWR (Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa) do uruchomienia cyfrowej bazy danych o umowach dzierżawy.

Informacje winny być zbierane w formie deklaracji składanej w sieci, pod rygorem sankcji za niezłożenie bądź złożenie danych wadliwych. Kluczowe jest by Państwo wiedziało, które nieruchomości, jakie działki są przedmiotem rozporządzenia mieniem. W szczególności kto jest Wydzierżawiającym, kto Dzierżawcą, jaka jest data zawarcia umowy, na jaki okres została zawarta, jaka jest cena rozliczeniowa i koto w umowie jest beneficjentem dopłat unijnych oraz przywilejów w zakupie paliwa rolniczego, nawozów i środków ochrony roślin.

To zaprawdę da się zrobić. To pilne, słuszne i konieczne. Dane będzie można weryfikować z oświadczeniami ze powszechnego spisu rolnego.

Koszty za pozyskanie wiedzy koniecznej do odpowiedzialnego prowadzenia państwowej polityki rolnej są istotnie pomijalne.

Demokratycznie wybrana Władzo. Gdyby kruchość i niedostępność zasobów ludzkich i organizacyjnych odwlekała wprowadzenie przepisów wykonawczych to Fundacja Dobre Państwo deklaruje sporządzenie projektu zmian legislacyjnych.

Ile Kościół ma hektarów? Ile nieruchomości? Ile budynków, budowli i mieszkań oraz biur? Ile ruchomości oraz zabytków kultury i sztuki?

Od wieku Kościół naciska Państwo Polskie o zwrot nieruchomości lub o rekompensaty. Tak, już ponad sto lat trwają spory duchownych z Polską o grunty, mienie i pieniądze. Pertraktacje rozpoczęto na przełomie 1918 i 1919 roku. 10 lipca 1919 roku w ustawie „o zasadach reformy rolnej” widzimy skutki upominania się Kościoła o ziemie. Gdy tylko Polska powstała z zaborów i nawałnicy I wojny światowej rozpoczęła rokowania o mienie z roszczeniami kościelnymi, które trwają do dzisiaj. Sekularyzacja, wywłaszczanie, nacjonalizacja i rewindykacje oraz rekompensaty, w tym fundusze, są nam znane od wieku, ba od czasów Rewolucji Francuskiej i Wiosny Ludów, nie zapominając o reformacji i Henryku VIII. Kościół tracił dobra doczesne w zaborach. Austro – Węgry, Prusy i Rosja uszczupliły latyfundia. Wojny, zwłaszcza Wielka I i II Światowa, pogmatwały sytuacje, zarówno prawną, jak społeczną i polityczną. Czasy PRL odcisnęły dodatkowe piętno. Dzisiaj spór o ziemie toczy się w oparciu o zmiany granic, przepisów prawnych i języków urzędowych z kilku porządków. Koniecznym jest połączenie zasad trzech imperiów i stolicy apostolskiej, opisywanych po włosku, francusku, rosyjsku, niemiecku, angielsku, węgiersku, czesku, słowacku i oczywiście po polsku. Co zabrał Car i Rosja, co Cesarz Franciszek, a co Bismarck bądź ich następcy? Jakie straty są wynikiem wojen? Co z terenami po zmienionych granicach? Mimo stu lat nie znamy odpowiedzi, które uszczerbki w majątku muszą być odpłacone Kościołowi w naturze i/lub w rekompensacie. O dziwo, nie ma nawet sporządzonego przez Państwo spisu dóbr! Ostatni, a i to fragmentaryczny, spis Państwa datowany jest na 1951 rok. Kościół także nie zebrał pełnych danych od swych przedstawicieli w terenie, a przynajmniej tak twierdzi. Zebranych danych jednak nie ujawnia, co rodzi pytanie, czy rzeczywiście nie wypełnia obowiązków, które sam sobie narzuca. Okazjonalność rodzi okazje.

O państwotwórczej rozwadze nad definiensem i definiendum nieruchomości będącej w procesie ewentualnej dyspozycji majątkowej - zapomnijmy.

Negocjacje toczone są o tysiące nieruchomości, o dziesiątki tysięcy ruchomości a od stu lat mrocznej samotności nie ma repozytorium faktów! Odpowiedzialność.

Szacunki wskazują, że przed napaścią hitlerowską w dyspozycji dóbr martwej kościelnej ręki, w kategorii ziemi rolnej, było:

Kresy wschodnie – 208.921 ha

Ziemie dawne, rdzenne – 144.738 ha

Ziemie zachodnie i północne – 31.734 ha

Razem: 385.393 ha. Nie ma dowodów, że wszystkie je Kościół stracił. W wyniku kwerendy akt i dokumentów kościelnych oraz państwowych uwiarygodniona jest teza, że do 2013 roku Państwo zwróciło w naturze lub w rekompensacie 380.700 ha. Zatem wydaje się, że do zwrotu pozostaje nie więcej, niż 4.693 ha.

Dobra Kościoła część druga.

Grunty miejskie, inwestycyjne, zabudowane z braku dokumentów przemilczmy. Przedmiotem obrotu były i inne nieruchomości i podmioty. Drukarnie, szpitale, banki, kopalnie, apteki, szkoły i ochronki, firmy, jak „Veritas – Ludwik”, i cmentarze, te ostatnie są bardzo rentowne. Przepływy finansowe nie są w pełni upubliczniane. Mamy dostęp do kwot z Funduszu Kościelnego. Ukryte są przywileje z gospodarki nieruchomościami i ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego. Czekamy na procedowanie naszych pięciu petycji w sprawie transparentności dóbr doczesnych Kościoła podlegających obrotowi i działalności gospodarczej.

Policzmy, to co dostępne i możliwe do oszacowania. 385.393 ha razy średnia cena ziemi rolnej wskazana przez rządowe agencje 62.850 zł wykazuje, że Kościół w ziemi rolnej ma 24 miliardy i blisko 222 milionów złotych.

Osób duchownych w 10.352 parafiach jest 34.687. Osób konsekrowanych jest 29.143 w tym Sióstr 16.037. Przypomnijmy, że Siostry Zakonne nie są obdarzone sakramentem kapłaństwa (wyższej duchowości) lecz wyłącznie kierują się indywidualnymi ślubami, tak ja i my świeccy przyrzeczeniami. Porównując zimie i ludzi można zauważyć, że każda osoba z instytucji kościoła ma na swe utrzymanie ponad 6 ha ziemi. Dysponuje majątkiem w gruntach ornych w kwocie bliskiej 400 tysięcy złotych. Czy z takiego skrawka gruntu można się utrzymać? Z pewnością tak, gdyby się go samemu uprawiało. Jednak jak notoryjnie wiemy Kościół dzierżawi swe grunty rolnikom. Tajemnicą jest, kto dysponuje dotacjami unijnymi przeznaczonymi na wsparcie produkcji żywności. Stawki czynszu dzierżawnego objęte są tajemnicami handlowymi a przywileje skarbowe umożliwiają rozliczanie ich poza kontrolą państwa.

Wokół sekularyzacji i dla uzyskania dostępu do dusz suwerena toczy się targ o wpływy. Zabiegi o katechizacje, dostęp do sakramentów, wpływy z tacy, odpłatną posługę duchową prowadzone są w tle i w scenografii Funduszu Kościelnego. To guziki.

Na przełomie wieków dla uniknięcia konfliktów społecznych politycy i hierarchowie zgodzili się na Komisję Majątkową. 21 lat pracował organ, który, jak twierdzi poseł Sławomir Kopyciński, rozdysponował 100 miliardów złotych. Dowodów i szacunków nie ma. Nie ma i istotnych części archiwów z akt Komisji co do skutków rzeczowych rewindykacji, archiwa są wybrakowane i nie ma śladów co, komu i za co oraz w jakich kwotach zwrócono. W oparciu o 3036 wniosków zawarto 1486 ugód i wydano 990 orzeczeń zwrotowych w naturze i/lub rekompensacie, z początku rzeczowy hektar za hektar, by pod koniec orzekać zgodnie z wartościami rynkowymi. Oddano 65.537 ha i udzielono 143 534 231 zł rekompensat w pieniądzu.

Czas na inwentaryzację. Spis z natury. Opis i oszacowanie. Decyzję za jakie straty Kościoła w historii państwo opowiada i w jakiej wysokości oraz formie. Co zostało już zwrócone a co odpłacone. Państwo nadal płaci i nie wie za co oraz dlaczego? Idzie o władanie a z niego płynące strumienie dochodów. Władanie nad majątkiem i władanie nad ludem. Przekazane nieruchomości generują dochody. Usuńmy kolizje tytułów. Nie sposób dawać i dobra i monety.

Konkordat jest, póki co umową anachroniczną, lecz jej przeredagowanie i uwspółcześnienie możemy odłożyć. Rząd dusz musi mieć dobra doczesne by dbać o dobra transcendentne. Dobro wspólne nie może jednak budować książąt i księżnych Kościoła – Papież Franciszek uczy o Kościele synodalnym, ubogim w mienie bogatym w ducha.

Kończąc. Ile dobra jest w Kościele? Co jest bogactwem Ludzi Kościoła?

Dobre Państwo dba o Dobro Wspólne. Suma dóbr indywidualnych nie zawsze jest dobra dla wspólnoty. Nie grzeszmy bezczynnością i ślepą wiarą. Umówmy się. Oddajcie tedy, co jest cesarskiego, cesarzowi, a co jest Boskiego, Bogu. (Mt 22,21)

Źródło: ks. Prof. Dariusz Walencik „Nieruchomości Kościoła katolickiego w Polsce w latach 1918 – 2012”

Argumenty za koniecznością wiedzy państwa o mieniu kościoła w Polsce.

Transparentność życia publicznego.

W demokracji kluczowe jest przejrzyste i równe traktowanie wszystkich podmiotów dysponujących znaczącym majątkiem. Aby państwo mogło realizować zasadę równości obywateli wobec prawa (art. 32 Konstytucji RP) oraz zapewniać odpowiedzialne zarządzanie wspólnym dobrem, musi dysponować pełnymi danymi o podmiotach działających na rynku, w tym także o Kościele.

Kościół jako jeden z istotnych właścicieli ziemskich, wpływa na krajową strukturę użytkowania gruntów. Pełna wiedza o mieniu kościelnym (w tym gruntach rolnych) pozwala państwu planować politykę rolną, kontrolować dopłaty unijne oraz podejmować racjonalne decyzje dotyczące produkcji żywności i utrzymania bezpieczeństwa żywnościowego.

Budżet państwa i fundusze publiczne (także unijne) często wspierają działalność rolniczą i inwestycje w nieruchomości. Nieznajomość liczby i wartości gruntów czy nieruchomości będących w posiadaniu Kościoła utrudnia kontrolę wydatkowania środków, może generować patologie (np. nadużycia w dopłatach) i osłabiać zaufanie obywateli do instytucji publicznych.

Od ponad stu lat państwo polskie i Kościół katolicki spierają się o rozmaite kwestie własnościowe (m.in. wskutek zmian granic, rozbiorów, nacjonalizacji w PRL, restytucji i rekompensat po 1989 r.). Bez pełnego wykazu majątku niemożliwe jest rzetelne rozliczenie roszczeń, co prowadzi do przedłużających się sporów i niejasności prawnych (np. z prac Komisji Majątkowej).

Majątek Kościoła w niektórych aspektach korzysta z ulg, zwolnień i przywilejów podatkowych (np. w zakresie podatku od nieruchomości, prowadzenia działalności o charakterze sakralnym czy charytatywnym). Rzetelna wiedza o tym, jak Kościół wykorzystuje swoje zasoby, pozwala ocenić konieczność utrzymania bądź korekty tych przywilejów oraz zagwarantować spójność systemu podatkowego.

Brak przejrzystych informacji o zasobach Kościoła może sprzyjać powstawaniu konfliktów społecznych, szczególnie w sytuacjach niejasnych transakcji i braku wiedzy o tym, kto faktycznie korzysta z gruntów czy budynków. Transparentne dane minimalizują ryzyko nieuczciwych praktyk rynkowych i ograniczają pole do manipulowania opinią publiczną.

W wielu państwach (np. Francja, Niemcy) Kościół nie ma specjalnych uprawnień w zakresie ukrywania informacji o posiadanych nieruchomościach. Obywatele oraz właściwe instytucje państwowe mają wgląd w rejestry, co gwarantuje zaufanie społeczne, a zarazem ułatwia efektywne zarządzanie wspólnym zasobem nieruchomości.

Otwartość i jawność informacji na temat majątku Kościoła mogą wzmocnić pozytywny wizerunek zarówno Kościoła, jak i instytucji państwowych. Społeczeństwo uzyskuje pewność, że dochodzi do sprawiedliwego traktowania wszystkich podmiotów, zarówno świeckich przedsiębiorców, gospodarstw domowych, jak i wspólnot wyznaniowych.

W zakresie polityki przestrzennej i inwestycyjnej, gminy i powiaty potrzebują rzetelnej bazy danych, aby chronić tereny o znaczeniu przyrodniczym i planować infrastrukturę. Informacje o mieniu kościelnym stanowią istotny element w planach zagospodarowania przestrzennego, chroniąc wartościowe ekosystemy i zapewniając równowagę między rozwojem gospodarczym a ochroną środowiska.

Poszanowanie rozdziału Kościoła od państwa nie może być blankietową deklaracją.

Paradoksalnie, pełna wiedza o majątku Kościoła i transparentne zasady jego użytkowania mogą wspierać zasadę rozdziału Kościoła od państwa (art. 25 Konstytucji RP). Gdy wszystkie transakcje i stany prawne są jawne, ryzyko ukrytych zależności czy nieformalnych wpływów maleje, a relacje państwo–Kościół mogą opierać się na jasnych regułach prawnych.

Państwo powinno dążyć do kompletnej wiedzy o mieniu wszystkich istotnych podmiotów życia społecznego, w tym Kościoła, z uwagi na dobro wspólne. Przemawiają za tym kwestie fiskalne, społeczne, bezpieczeństwo żywnościowe, a także konieczność zachowania przejrzystości i równości wobec prawa. Tylko wówczas państwo może prowadzić racjonalną politykę rolną, podatkową i przestrzenną, a zarazem realizować podstawowe zasady demokracji oraz budować trwałe zaufanie społeczne.

W imieniu tych, którzy głosu nie mają, zwracamy się do Was, decydentów odpowiedzialnych za los obywateli i rozwiązanie kwestii fundamentalnych dla dobra wspólnego, abyście zaradzili w poruszonej sprawie.

Świat przyspiesza, a wraz z nim zmienia się polityka naszych sojuszników, zwłaszcza Stanów Zjednoczonych, zatem jest to już czas najwyższy, by Polska również przepracowała własną doktrynę i strategię, jeżeli rzeczywiście zamierza kierować się mądrością i patriotyzmem.

Pokaż wspólny wstęp do petycji z 2025 r.

Minął ponad rok od przejęcia władzy, okres prób, analiz i raportów dobiegł końca. Nadszedł moment na konkretne decyzje legislacyjne, zwłaszcza że wkrótce głos rozstrzygający nie będzie należał do Prezydenta Andrzeja Dudy, a argumenty o rzekomej blokadzie podpisu ustawy tracą moc.

Równolegle reforma wymiaru sprawiedliwości zdaje się przeć do przodu, również w Trybunale Konstytucyjnym zmiany, Sąd Najwyższy i Naczelny Sąd Administracyjny coraz prawidłowiej obsadzony, przywrócono więc władzę trzeciej władzy.

Dlaczego więc postęp w najważniejszych sprawach idzie tak wolno? Zgodnie z obietnicami wyborczymi mieliśmy przeprowadzić gruntowne zmiany ustrojowe, tymczasem nadal brak chociażby wyraźnych kroków ku rozdziałowi Kościoła od państwa, a powołany zespół do reformy Funduszu Kościelnego, którym kierować miał Premier Władysław Kosiniak-Kamysz, zbiera się rzadko, o przebiegu spotkań nie informuje, nie przedstawia też żadnych owoców swych prac. Kłuje w oczy, że przywileje Kościoła Katolickiego trwają w najlepsze i uparcie nie maleją, zaś obywatele niezmiennie czekają na zapowiadane zmiany.

Pokaż wspólny wstęp do petycji z 2025 r.

Twierdzicie, że troszczycie się o państwo i że służba publiczna jest nadrzędnym celem każdej partii. Jeśli tak, to przestańcie pozorować działania i pamiętajcie, że własna godność i poczucie odpowiedzialności za Rzeczpospolitą nakazują Wam realizować przyrzeczenia, nie zaś ukrywać się za procedurami czy zrzucać ciężar koncepcji oraz analiz na petytorów.

Ustawa o petycjach z całą mocą zobowiązuje organy władzy do szybkiego i merytorycznego rozpatrywania głosu społecznego, tymczasem upowszechnia się praktyka pozorowania. Petycje giną w czeluściach urzędów, a terminy, jakże hojnie określone w ustawie na zaledwie trzy miesiące, rozciągają się w nieskończoność. Zważcie proszę o obowiązku niezwłoczności publikacji treści petycji, zwyczajowo przyjmowanej na dwa tygodnie od złożenia. Władza ma szanować prawo i suwerena.

Nie jest rolą obywatela tworzyć analizy i projekty ustaw, od tego są rządzący, którzy pobierają środki z pieniędzy publicznych. Gdy więc obywatele sygnalizują problem, oczekują decyzji bądź jasnego, otwartego głosowania, w którym władza weźmie odpowiedzialność za utrzymanie status quo lub za przeprowadzenie zmian.

Dosyć złudzeń o rzekomej niemożności. Reforma państwa i konstrukcji prawa to obowiązek tych, którzy rządzą, i nie uchyla się od niego nikt, kto naprawdę dba o dobro Polski. Przywoływanie argumentu o presji partyjnych liderów i zakulisowych decyzjach jedynie uwłacza godności tych, którzy objęli mandaty z woli narodu.

Zatem porzućmy pozoranctwo. Zapowiedzi i obietnice wyborcze powinny wreszcie przełożyć się na realne decyzje, czy to w kwestiach rozdziału Kościoła i państwa, realizacji ustawy o petycjach, czy rzetelnej reformy sądów i mediów. Obywatel nie oczekuje kolejnego zestawu wymówek, lecz mądrości, odwagi, godnego sprawowania władzy i patriotyzmu przekutego w czyny.

Macie pełnię instrumentów i uprawnień, więc rządźcie odpowiedzialnie albo powiedzcie jasno, że wolicie pozostawić sprawy po staremu. Jednak nie zapominajcie, że to Wy składaliście narodowi uroczyste deklaracje, a naród, kierując się rozsądkiem i wolą wspólnego dobra, może w następnych wyborach zweryfikować, czy umiecie sprostać powierzonej Wam misji.

Pobierz oryginał (.docx)

Jak złożyć podobną petycję

  1. Skorzystaj z tego tekstu jako wzoru i dopisz własne argumenty.
  2. Dopisz swoje imię i nazwisko (albo nazwę organizacji), miejsce zamieszkania lub siedzibę i adres do korespondencji.
  3. Wyślij do Sejmu, Senatu albo innego organu: listem, przez ePUAP albo osobiście.

Przygotuj petycję na wzór tej

Teksty o tej sprawie


Treść na licencji CC BY 4.0. Cytowanie: Fundacja Dobre Państwo, „Obowiązkowy rejestr umów dzierżawy gruntów rolnych”, https://dobrepanstwo.org/petycje/rejestr-dzierzaw. Wersja tekstowa: rejestr-dzierzaw.md. Cały Bank petycji.